Czerwony Kapturek w lesie

19
159

czyli hibiskus w pszeniczniaku.

Festiwal, festiwal i po festiwalu. Ale mam jeszcze 3 piwa przywiezione z FDP, których recenzje w najbliższym czasie pojawią się na blogu. Pierwszym z nich jest Czerwony Kapturek, piwo pszeniczne z kwiatami hibiskusa, uwarzone na zlecenie łódzkiej Piwoteki w browarze Artezan. Jak wypadło połączenie hibiuskusa z piwem pszenicznym? Przekonajcie się sami.

Piwo kwiatowe – jakie są Wasze skojarzenia z tym tematem?

19 KOMENTARZE

  1. Jeśli chodzi o skojarzenia z piwami kwiatowymi to czy piłeś już Gruita Kopernikowskiego z Kormorana? Moim zdaniem dość intrygujące piwo, warte spróbowania lecz na pewno nie będę do niego zbyt często wracał 🙂

  2. Byłem pierwszy 😛 Co prawda użyłem hibi do mieszanki CP BPA, ale wysoko odfermentowany i wyższą goryczką, dał fajne coś do popijania w gorące dni.

  3. ta kwaśność to pewnie z tego hibiskusa. Była może jakaś informacja o tym czy piwo jest refermentowane w butelce? Chodzi mi o to, że jak byłem u chłopaków z Artezana w browarze to zdradzili mi, że mają problem ze szczelnością tanków leżakowych (tych z odzysku), co przekłada się na kiepskie nieraz wysycenie dwutlenkiem węgla. Więc to wysokie nagazowanie musieli rozwiązać albo refermentacją, albo zakupili nowe tanki leżakowe…

    • Z tego co wiem, Artezan zrezygnował z refermentacji i rozlewa piwo ciśnieniowo. Być może wysokie wysycenie wynika ze spontanicznego dofermentowania w butelce.

  4. jaką najlepiej kupić sobie butelkę, żeby nalewać sobie piwo z kija? może ktoś jakiś link podać, albo coś polecić?

        • To jest najczęściej butelka po wodzie mineralnej, najlepiej gazowanej. Ewentualnie butelka z zamknięciem pałąkowym. Można sobie taką zostawić po jakimś importowanym piwie, albo zakupić piwo w jakimś browarze restauracyjnym, te zwykle stosują takie butelki o pojemności 1l.

  5. Trochę zawiedziony jestem… recenzja w plenerze i żadnego ciągnika/traktora/sąsiada koszącego trawę w pobliżu… 😉

Dodaj komentarz