Wyniki European Beer Star

17
716

czyli wreszcie też możemy podnieść głowę.

Jak już wiecie z relacji na żywo 😉 Kormoran, a co za tym idzie Polska zdobyła dwa medale, w tym złoty. Co daje nam 8. miejsce w klasyfikacji generalnej, ex equo z Danią i Wielką Brytanią. Na 45 krajów nie jest to tak źle. Zwłaszcza, że wyprzedziliśmy Czechów, ale za to nas wyprzedziły takie potęgi piwne jak: Brazylia, Japonia czy Włochy.  Pełne wyniki znajdziecie tutaj. Ja pokuszę się o krótkie statystyczne ich omówienie. Konkurs rozegrano w 50 kategoriach, do których zgłoszono 1366 piw, co stanowiło wzrost o 23%. Przy czym wśród piw niemieckich zanotowano wzrost liczby zgłoszeń o 18%, a zagranica zgłosiła o 28% więcej piw.

Konkurs jest otwarty dla piw z browarów z całego świata, ale uwarzonych w stylach wywodzących się z Europy. To w sumie małe ograniczenie, bo pewnie z 95% stylów wywodzi się ze Starego Kontynentu. W tym roku, oprócz piw z Niemiec oceniano piwa z: Australii, Austrii, Belgii, Białorusi, Birmy, Bośni i Hercegowiny, Brazylii, Chin, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Indii, Islandii, Izraela, Japonii, Kanady, Kolumbii, Korei Południowej, Laosu, Łotwy, Meksyku, Monaco, Mongolii, Namibii, Peru, Polski, Portugalii, Rosji, Rumunii, Singapuru, Słowacji, Stanów Zjednoczonych, Szwajcarii, Szwecji, Tajwanu, Turcji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Wybrzeża Kości Słoniowej. Piwa oceniało 102 sędziów z 25 krajów w dniu 12. października 2012 r. Wyniki ogłoszono 14. listopada podczas Brau Beviale, zaś dzień wcześniej dokonano wybory 3 najlepszych piw spośród zwycięzców poszczególnych kategorii. Wyboru Best of show dokonali zwiedzający Brau Beviale.

Na powyższym wykresie przedstawiłem te kraje, które zdobyły choć jeden złoty medal. Kolumna niebieska przedstawia odsetek zdobytych medali ogółem, zaś ta oznaczona kolorem złotym % zwycięstw, bo jak wiadomo winner takes all. Niemcy triumfowali w 21 kategoriach, zresztą medali srebrnych i brązowych też zdobyli po 21. Pewnym wytłumaczeniem jest fakt, że kategorie zostały ustawione pod nich. Czy to aby nie zbyt pochopny zarzut? A co powiecie o rozbiciu Weizenbocków na jasne i ciemne czy dodaniu kategorii bursztynowy weizen albo pszeniczne lekkie? Nie wspominając o kilku wersjach Kellerbiera i tak mamy: jasny i ciemny Kellerbier oraz Kellerpils. Z dziwnych kategorii, choć raczej nie premiujących gospodarzy wymienić można “piwo ze zbóż alternatywnych” w wersji górno- i dolnofermentacyjnej, europejski “mild lager” (to chyba ma być international lager), ale czym w takim razie jest europejski “export”? Na pewno zaś dominacja niemieckich piw wynika z liczby zgłoszeń. Niestety nie udało mi się odnaleźć informacji ile spośród zgłoszonych piw uwarzono w Niemczech.

Na drugim miejscu, co może dziwić już tylko kompletnych laików, USA, które zdobyły 1/4 wszystkich medali, ale aż 28% złotych (14 razy wygrywały piwa amerykańskie). Jak wspomniałem może to dziwić tylko osoby niezorientowane w piwnym świecie. Ciekaw jestem jaka była skuteczność Amerykanów, czyli ile % zgłoszono piw było z USA, a ile % zdobyły one medali. Sądzę, że wysoka. Najbardziej utytułowane browary pochodzą bowiem zza Oceanu: Deschutes Brewery (dwa złote, jeden srebrny), Firestone Walker (dwa złote) czy Brewery Ommegang (jeden złoty, jeden srebrny, dwa brązowe).

Na miejscu 3. Belgia, choć jedynie pod względem złotych medali (3), bo pod względem liczby medali ogółem wyprzedziły ich Włochy, które z 9 medalami są na 3 miejscu, ale ponieważ tylko jeden z nich jest złoty, są za Japonią i Austrią (po 2 złota). Co ciekawe piwowarzy z kraju kwitnącej wiśni uwarzyli najlepszego witbiera. Za Włochami uplasowała się Brazylia z 6 medalami (1 złoty, 3 srebrne i 2 brązowe). Brazylijczycy uwarzyli najlepszy Russian Imperial Stout, pozostałe medale zdobyli w stylach typowo niemieckich.

Polska (a właściwie Kormoran ;)), ex equo z Wielką Brytanią i Danią zdobyły po złotym i brązowym medalu. Przegoniliśmy więc Czechów i Chińczyków z jednym złotym medalem. Dwa srebrne medale zdobyła Namibia. Po jednym srebrnym medalu zdobyły: Hiszpania, Izrael, Korea Południowa i Słowacja. Natomiast po jednym 3. miejscu zdobyły: Białoruś, Finlandia, Kanada, Kolumbia, Rosja i Szwajcaria.

Cieszy nasze wysokie miejsce w klasyfikacji medalowej i liczymy na więcej. Myślę, że przykład Koromorana zachęci inne browary. Liczę też na Pintę i AleBrowar. A może i kolaboranci się zdecydują. Na tę chwilę, co prawda nie warzymy żadnego piwa na tyle klasycznego, żeby było dobrym przedstawicielem, którejś z konkursowych kategorii. Chociaż jeśli w English-Style Pale Ale trzecie miejsce zajęło piwo chmielone Cascade i Chinookiem, to i dla nas jest szansa. 😀

Na sam koniec film z wręczenia nagród dla Kormorana, które odebrał Andrzej Olkowski jeden z współwłaścicieli browaru, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich oraz, czego dowiedziałem się z tego nagrania, od niedawna prezes Association of Small and Independent Breweries in Europe. Niestety strona SIB nie działa, więc nic więcej nie wiem oprócz tego, że są jednym ze współorganizatorów konkursu, o którym jest ten wpis.

Biegli w mowie Goethego zapewne zauważą, że na samym początku konferansjer wspomina, że Browar Kormoran z Polski, znajduje się w Olsztynie, czyli dawnych Prusach Wschodnich (Ostpreußen). Z jednej strony można się oburzać, bo przypomina się ten dowcip:

Jedzie pociąg z Berlina do Krakowa i konduktor woła:
– Stacja Wrocław, dawniej Breslau!
Po pewnym czasie następna stacja:
– Stacja Gliwice, dawniej Gleiwitz!
I znowu następna stacja:
– Stacja Zabrze, dawniej Hindenburg!
I w końcu dojechali do tego Krakowa i konduktor mówi:
– Ostatnia stacja Kraków, dawniej Krakau.
Z miejsca podniósł się starszy Pan i mówi:
Do widzenia Panu, dawniej Heil Hitler!

Z drugiej strony gdyby w konkursie w Polsce wygrał ukraiński browar z Lwowa, to czy konferansjer nie wspomniałby o dawnych Kresach Rzeczpospolitej? 😉

PS: wg publiczności najlepszym piwem konkursu był Double Jack (Imperial IPA) z browaru Firestone Walker, przed pszenicznym Schimpf Hefe Hell z browaru Kronenbrauerei Alfred Schimpf w Neustetten i Weiherer Rauch (Rauchbier) z Brauerei-Gasthof Kundmüller w Viereth-Trunstadt. Przyznacie, że to ciekawy wybór.

17 KOMENTARZE

  1. Dzięki za ładne zestawienie, przymierzałem się do policzenia zwycięzców po tym jak na liście zobaczyłem “Deutschland” przez połowę drugiej strony 😉 Kilka kategorii wygląda ciekawie, jak wspomniany przez Ciebie Witbier, Schwarzbier (2 i 3 miejsce dla Brazylii), Doppelbock (Dania i Izrael na pierwszych miejscach) czy Dubbel (złoto dla Hiszpanii)

    Też żałuję, że na stronie Festiwalu nie widać nigdzie szczegółowej informacji o browarach, które zgłosiły piwa, zerknięcie na skuteczność mogłoby być bardzo ciekawe. Czy wiesz może czy poza Kormoranem mieliśmy innych uczestników z Polski?

  2. Patrzę na te wyniki i patrzę, miejscami trochę nie rozumiem wyborów (subiektywnie)
    1. 3 miejsce Urpiner Premium 12° pale lager – za co ? Przecież to średnie piwo …
    2. Orkiszowe z miodem -mhm …
    3. Edelweiss Dunkel – mhm …
    4. Baltika Imperial Russian Stout – wygląda na to, że jest to jakaś inna wersja niż mi znana, ale powiem szczerze, że nawet w podstawowej wersji nie zachwyciło mnie tak wybitnie.
    Konkursy mają to do siebie, że dają różne wyniki, niby obiektywne, ale wyniki zaskakujące, w szczególności, że nagrody zebrały takie tuzy jak Kolumbia, Brazylia, Włochy itp. Człowiek niby interesuje się piwami, a tak naprawdę bardzo mało wie :D.

    • We Włoszech działa obecnie przeszło 300 browarów, masa rzemieślniczych i ich poziom z tego co czytałem przerasta naszą branżę o lata świetlne. IPA, RISy, piwa fermentacji spontanicznej, przeleżakowywane w beczkach po najlepszych winach…to się wszystko tam dzieje.

      • To prawda. Włochy są bardzo innowacyjne. Nie bez powodu medale zdobywali w belgijskich i wyspiarskich stylach. Włoskie piwowarstwo ma tyle wspólnego z Peronim, co amerykańskie z Budem Light. Miejsce pochodzenia. Na dzisiaj Włochy wydają mi się ciekawszym celem podróży niż Belgia czy Niemcy.

        • Często jak rozmawiałem z kolegami, co często bywali we Włoszech mówili, że piwo mają beznadziejne – trochę tym przesiąknąłem, w szczególności, że jedyne piwa włoskie jakie piłem to Peroni i Birra Moretti …

        • No w porównaniu do tych piw, to polskie koncernówki są interesujące. 😛 To co jest świetne u Włochów, to fakt, że nie tylko kopiują USA, ale też mają swoje podejście. Ale też mają ułatwioną sprawę. Wiadomo kraj winiarski – jaki problem kupażować piwo z winem, szczepić piwo winnymi drożdżami, leżakować w beczkach po winie? Banalna sprawa i z tego korzystają, robiąc piwa oryginalne w skali świata. W polskim wypadku gdybyśmy chcieli znaleźć analogię, to powinniśmy się zwrócić w stronę mariażu piwa i miodu pitnego.

        • I zauważ, że piwa miodowe dobrze się trzymają 😉
          Racja, że nie są to hybrydy, a bardziej bełty. Wolę czasem napić się miodu pitnego, a czasem piwa ale nigdy piwa miodowego.

      • W Polsce dostęp do piw włoskich ogranicza się w zasadzie do dwóch. Bardzo chętnie spróbowałbym coś włoskiego z prawdziwego zdarzenia, bo może być to ciekawe doświadczenie …

        • Ale weź pod uwagę, że ludzie nie interesują się dobrym piwem i za nim nie chodzą – koledzy odwiedzali browary restauracyjne i rzemieślnicze czy ściągali tylko butelki z półki w markecie? To jest kwestia zasadnicza. Za dobrym piwem w każdym kraju trzeba się nachodzić – w Pradze też 3/4 starówki zajmuje Gambrinus, Staropramen i Krusovice, wiec idąc tym tropem dobrego piwa w Czechach też nie ma.

        • Zdziwił byś się co można znaleźć na półkach we włoskich supermarketach: sporo piw “artigianale”, czyli z browarów rzemieślniczych.
          Duże supermarkety Ipercoop w maju tego roku miały “Festa di birra artigianale” i w ofercie po kilkanaście typów piwa z włoskich browarów rzemieślniczych.
          Wyobrażacie sobie coś takiego w Tesco?

          Podejście włoskich małych browarów do piwa jest rzeczywiście nieortodoksyjne, począwszy od nietrzymania się stylów przez szczepienie ciekawymi drożdżami zalegającymi w moszczu po fermentacji win i refermentację w butelkach 0,7l zamkniętych korkiem po używanie składników typowych dla danego regionu: np. orkiszu lub kasztanów. Idea DOP oraz IGT z innych produktów (np. wina) została tutaj skopiowana i niektóe małe browary używają tylko jęczmienia i chmielu wychodowanych w granicach swojego regionu. Efekty są bardzo ciekawe.

  3. Chodzili po restauracyjnych na północy Włoch (ale też kupowali z marketów …) i ogólnie raczej zachwytów nie było. Wiadomo, nie można generalizować (tak jak wspomniałeś) i przyzwyczajać się do stereotypów, ale mimo wszystko piwa z Grecji, Hiszpanii i Włoch jakie piłem byłby co najwyżej średnie, a dostęp do czegokolwiek w Polsce jest ciężki, stąd moje nie najlepsze nastawienie (możliwe, że bardzo niesprawiedliwe).
    Z piwem w Czechach to bardzo dobry przykład i zgadzam się. Też zaczynałem od Gambrinusa itp. a dopiero po odkryciu Nomada, Kocoura i innych polubiłem czeskie piwo.
    PS. Piłem ostatnio rekomendowane piwo z Nomada, tj. Black Hawka : super piwo.

  4. Miło widzieć polskie piwa na liście laureatów, szkoda tylko, że swoje produkty do konkursu wystawia członek komisji tegoż konkursu. Nie ładnie…

    • Gówno prawda, czy jak by rzekł mistrz ciętej riposty Arnie: Bulshit!
      W takich konkursach standardem jest, że sędziów rekrutuje się z wystawiających. Jest jedna zasada – nie wolno sędziować swojego piwa. Ma to sporo uzasadnienia, bo uczestnik jest osobiście zainteresowany tym, żeby nie było przekrętów. Oczywiście w Polsce od razu widzimy oczyma wyobraźni sytuację, że Polak z browar A, dogaduje się z Grekiem z browaru B i Włochem z browaru C, że będą nawzajem popierać swoje piwa. Tylko, że to zwykle jest i tak nierealne. Nigdzie poza Polską nie ma takich skojarzeń, że jak ktoś sędziuje w innej kategorii, to nie może startować w konkursie w ogóle. Dla mnie to jest przejaw jakiejś polskiej, w genach już chyba zakodowanej podejrzliwości, albo raczej stara zasada “każdy sądzi według siebie”.

      • Sam osobiscie znam wielu sedziow z tego konkursu. Rozmawialem z nimi na ten temat bo podobne tematy byly rok temu. Kolega Kopyra ma racje wiec nie bede powtarzal. Co do wynikow – Sedziowie z branzy piwnej jak co to badzo obietkywnie podchodza do swoich wyrobow nie mam mowy o jakis kombinacjach. Z reguly to dosc maly swiat i topowi brewmasters sie znaja i szanuja sie nawzajem. Dobor sedzow jest z roznych grup (Browarnicy, pisarze, blogerzy, uznani kiperzy itd.) i ten system porawnie dziala. Z mojego punktu widzenia a sam sie zajmuje sedziowaniem i mimo ze oceniam piwa od prawie 15 lat to nie jest latwa sprawa. Masz przed soba czesto 20 i wiecej sampli piw z tego samego stylu , wybierz 3-4 najepsze i zgodz sie z reszta siedziowskiego stolika ktore wybrac. Prosze pamietac ze przy stoliku mamy sedziow z roznego pochodzenia i jak w polityce maja inne podejscie do styli. Saramy sie ow dobrac stoliki tak by specjalisci stylowi kierowali takim stolikem ale jak sie ma 50 stylow i 100+ sedziow nie zasze jest jak by sie chcialo…

    • Nie ładnie jest oszukiwać. A co widzisz złego w tym ze 5 browarów wystawia 5 piw, ocenia je 5 osób z tych browarów + 5 innych, to jakie może być oszustwo ? ustawią który wygrywa w tym roku ? Polskie kompleksy są straszne 🙁

  5. “Na sam koniec film z wręczenia nagród dla Kormorana, które odebrał Andrzej Olkowski jeden z współwłaścicieli browaru, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich oraz, czego dowiedziałem się z tego nagrania, od niedawna prezes Association of Small and Independent Breweries in Europe. Niestety strona SIB nie działa, więc nic więcej nie wiem oprócz tego, że są jednym ze współorganizatorów konkursu, o którym jest ten wpis.”- hm.. w tym kontekście wygrana staje się dość kontrowersyjna.

    • Nic się nie staje kontrowersyjne. Ludzie, to oceniają sędziowie, którzy nie wiedzą co oceniają. Nikt nie ocenia swojego piwa. Tylko Polacy mają takie spiskowe podejście. Moim zdaniem nie ma niczego dziwnego w tym, że Warmiński wygrał, bo jest bardzo dobrym porterem.

Dodaj komentarz