Pils z Namysłowa

31
1565

jest nieźle, ale nie beznadziejnie.

Kolejne polskie piwo mieniące się pilsem. Pils z browaru Namysłów w zielonej butelce (brrrr…). Daleko do ideału, ale jest jeden pozytywny aspekt tego piwa. Jaki? Przekonajcie się sami. Czy jest lepsze od Pilsa z Jabłonowa? Pod pewnym względem tak, pod innym nie. A jutro piwo, które rzeczywiście z pełnym przekonaniem mogę polecić jako czeski przykład czeskiego pilsa.

 


31 KOMENTARZE

  1. witam
    tytuł jest trochę nie tak. “jest nieźle” sugeruje, że coś jest całkiem dobre a nie złe, więc dalszy ciąg “ale nie beznadziejnie” jest trochę bez sensu (stwierdzenie “trochę bez sensu” raczej też jest niepoprawne, bo albo coś jest z sensem albo bez, ale to szczegół :))

  2. zastanawiam się czy da się wyprodukować zielone butelki z filtrem UV przy obecnym poziomie techniki (muszę zapytać znajomego inżyniera od szkła).
    Ale moje zasadnicze pytanie dotyczy generalnie HGB, wykasowałem Namysłów z listy degustacyjnej właśnie z powyższego powodu, czy w ogóle można wyprodukować jakieś przyzwoite piwo metodą HGB? Nie jestem jakimś koneserem (zdarza mi się Perłę Export wypić latem na pragnienie) ale generalnie są bez jakiegoś wyrazistego smaku, zwłaszcza jak się człowiek napije takiego Angielskiego Śniadania 🙂
    p.s. słychać potomka/potomczynię w tle 🙂

    • Pewnie technologicznie da się wyprodukować butelkę z filtrem. Tylko w jakim celu, skoro klient oczekuje skunksa w piwie z zielonej butelki. Właśnie po to stosuje się zieloną butelkę.
      Co do HGB – jasne, że da się uwarzyć dobre piwo z HGB. To nie jest diabeł wcielony. Problem robi się wtedy gdy mamy kiepską recepturę np. piwo nijakie, HGB, surowce niesłodowane i efekty negatywne się kumulują. Angielskie Śniadanie bije Tyskie po pierwsze recepturą, po drugie surowcami, a dopiero na końcu brakiem HGB.
      PS: tak, nagranie było w godzinach aktywności potomstwa ;).

      • no to pewnie stąd się biorą później wnioski że piwo w puszkach smakuje inaczej, skoro nie ma dostępu do światła to tak musi być.

  3. nie ma szans, że wróci blog pisany? vlogi zajmują więcej czasu, pobierają więcej danych (jak ktoś korzysta ze smartfona), no i nie zawsze da się ich słuchać np. na uczelni…

    • Od czasu do czasu będą się pojawiać, choć jak widzę po ostatnim miesiącu, to myślę, że będą oscylowały między 10, a 20% udziału. Z prostego powodu – zajmuje to dużo więcej czasu, a dodatkowo mam wrażenie, że po pierwsze przyszłość należy do materiałów video, a po drugie taka np. recenzja piwa jest po prostu ciekawsza w postaci video niż tekstu.

  4. Nie podoba mi się ta maniera z “tak” na końcu zdania. Czemu to ma służyć?
    Poza tym mam podobną opinię o tym piwie. Da się wypić, ale w domu robię lepsze;)

    • Z manierą jest niestety tak, że nie ma niczemu służyć. To jest zwykle w ogóle nieuświadomione, tak? 😉 Żartuję. Robię to po prostu nieświadomie. Postaram się skupić na tym, żeby to wyeliminować.

      • mnie to nie przeszkadza, ale z tym “tak” na końcu zdania to mam lepszy numer. Jeden dyrektor w korporacji w której pracuje używa “tak” na końcu prawie każdego zdania, dodatkowo ma małe kłopoty z angielskim, i to polskie tak tłumaczy na angielski kończąc każde zdanie kończy “yes” co brzmi co najmniej komicznie.

  5. Ja będę trochę ordodoxem, ale 6% alkoholu z 12 Blg to jest za dużo jak na pilsa. W Niemczech mamy niby wyżej odfermentowane pilsy ale to jest zwykle 5,1-5,5%. Sześć procent to jest dawka marcowego, koźlaki mają zwykle coś lekko powyżej. To wykręcanie piw na maxa to jest moim zdaniem coś co trzeba browarom wytykać tak samo surowo jak wady czy etykietowe nieścisłości.

  6. Owszem, te 6% z 12tki wygląda szokująco, ale staram się nie sugerować tym co wyczytam na etykiecie. To piwo nie wydało mi się nadmiernie alkoholowe czy wodniste.

  7. Ja mam do Pana trochę głupie pytanie. Czy mógł by mi Pan coś powiedzieć na temat piwa Perlenbacher, dostępnego wyłącznie w Lidlach. Bo zastanawia mnie, czy to kolejny pils z nazwy czy jest nim na prawdę. A pytam, ponieważ jest piwem dostępnym na bardzo szeroką skalę, w dodatku bardzo tanim.

    Z góry dziękuje.

  8. Cześć,
    Jutro jest 8-listopada czyli International Stout Day.
    Czy możemy liczyć na jakąś “niespodziankę” czyli v-bloga w którym zrecenzujesz jakieś piwo w tym stylu a najchętniej kilka piw np. z polskich browarów ?
    Albo rodzinę Guinness`a ?
    Myślę że warto uczcić to wydarzenie specjalnym odcinkiem.
    Coś na ten temat zrobił Bania z Podcastu o piwie.
    Ale myślę że tej tematyki nigdy dość.
    😉
    No i chyba jutro debiutuje Twoje kolejne piwo – Kawka – stout ?

  9. Zastanawiam się czy to właśnie ultrafiolet wywołuje zapach skunksa w piwach, czy może inne fale to powodują. Jak wiadomo trudno się opalić przez szybę ponieważ nie przepuszcza ona promieniowania UV (w zasadzie nie przepuszcza UVB i bardzo utrudnia przepływ UVA), a butelka również jest ze szkła.

  10. Dlaczego pożądana jest fermentacja w otwartych kadziach? Jakoś nie wierzę, że w Namysłowie chodzi o nałapanie jakichś drożdzy lokalnych 🙂 I jak wygląda ryzyko, że z drugiej strony coś niechcianego się dostanie do warki? Wszak w domach raczej przykrywamy fermentory…

    • Otwarta fermentacja jest lepsza dla drożdży i de facto w domu też stosujemy fermentację otwartą. Nie chodzi o łapanie drożdży z powietrza, ale o to, że w tankofermentorze drożdże są pod ciśnieniem, co źle im robi. Po prostu pracują pod presją, a to oznacza stres.

  11. Właśnie próbuję tego pilsa i faktycznie, ten metal czuć dość mocno. Natomiast piwo jest bardzo klarowne, ale na kontretykiecie mam napisane pasteryzowane, a pod koniec powiedziałeś że jest nie pasteryzowane, to przejęzyczenie, czy są dwie różne wersje?

    • Autor sam powiedział, że ufa “że ten Pils i to niepasteryzowane jest rzeczywiście fermentowane w otwartych kadziach”. Czyli miał na myśli ogólnie wypust Namysłowa: Namysłów Pils(pasteryzowany) jak i Namysłów niepasteryzowany (“to”).

  12. Witam.
    Jestem również smakoszem piwa. Jednak amatorem, ceniącym w piwie chmiel. Pański blog, poszerza moja wiedzę w tym temacie, powoduje, że teraz zwracam uwagę na takie rzeczy jak piana: struktura jej bąbelków, sposób jej zachowania, trwałość (czy pozostaje koronka bawarska? dobrze pamiętam?). Aromat piwa zawsze też sprawdzam po otwarciu butelki (lubię powąchać piwo czy wino przed skosztowaniem – nakarmić najpierw nos). Właśnie i tu często czuje coś w piwie, czego nie umiem określić. Wspomniał pan przy opisie PU(pilsner urquell) o diacetylu. Jednak nie znam jego zapachu (a może to jest ten tajemniczy zapach, który wyczuwam w nie których piwach?), gdzie go można powąchać?
    Wspomniał pan o metalicznym posmaku w Namysłowie. Zakupiłem ostatnio 2 pilsy z Namysłowa i żaden nie miał tego posmaku. Jednak o tym chciałem panu napisać. Z tym posmakiem to nie jest zasada, o czym świadczą niepasteryzowane Namysłowa. W zależności od partii piwa, w jednym jest ten posmak wyczuwalny, w innym piwie z Namysłowa już go brak. Jednak wiedza, jaką pan tu mi sprzedał jak rozpoznać czy jest to posmak chmielu, czy metalu, jest niezbędna.
    Dziękuję i czekam na ripostę w sprawie diacetylu.

  13. I jeszcze jedno: moje piwo było klarowne. Możliwe, że to czas ma wpływ na metaliczny posmak w tym browarze, a co za tym idzie i klarowność?

Dodaj komentarz