Piwa browarów regionalnych – nowy periodyk o piwie?

9
687

W ubiegłym tygodniu wraz z pocztą do biura w sklepie, w którym pracuję trafiła też przesyłka z czasopismem. Takich periodyków branżowych miesięcznie otrzymujemy kilka, zwykle za darmo. Wydawcom zależy bowiem, aby dotrzeć do jak najszerszego grona osób decydujących o asortymencie sklepu. Śmiało można powiedzieć, że gros nakładu dystrybuowane jest darmowo do sklepów, a biznes opiera się na reklamach. Tym razem moją uwagę przykuła okładka, na której widniało to samo zdjęcie, co na okładce 0 nr Piwowara. Muszę przyznać, że obok zainteresowania, wzbudziło to także moje rozbawienie, bowiem zdjęcie pochodzi z jakiejś bazy darmowych fotek. Nie zapomnę sytuacji, gdy dosłownie kilka dni po premierze „Piwowara” zobaczyłem te beczki i kufle na witrynie nowo otwartego monopolowego w Obornikach Śl. No ale nie sądźmy po okładce, na której widniał napis Piwa browarów regionalnych. Ło ho ho… pomyślałem, czyżby piwo i to w dodatku regionalne, doczekało się w Polsce dedykowanego periodyku? No aż tak rewelacyjnie nie jest, ale po kolei…

Po zakończeniu wydawania Piwosza, ani piwo, ani branża browarnicza nie miały dedykowanego czasopisma. Obszerne artykuły na temat branży pojawiają się co prawda w Agro Przemyśle (choć w ostatnim numerze zaobserwowałem odejście od tej tematyki – co skutecznie skłoniło mnie do nieprzedłużania prenumeraty), Przemyśle Fermentacyjnym i Owocowo-Warzywnym czy Rynkach Alkoholowych, ale periodyku stricte piwnego nie było i niestety ten stan się znacząco nie zmieni. Okazuje się bowiem, że Piwa browarów regionalnych, to wydawnictwo redagowane przez zespół wspomnianego Przemysłu Fermentacyjnego i Owocowo –Warzywnego i wszystko wskazuje na to, że jest to wydarzenie jednorazowe. Nie wiem, czy ma to być rodzaj numeru specjalnego, czy sondowanie rynku przed podjęciem decyzji o regularnym wydawaniu tego typu pisma, czy może jest to sposób na umożliwienie browarom dotarcia do szerszego grona czytelników, w tym właścicieli i kierowników sklepu z materiałami reklamowymi oraz typu public relations. Z wstępniaka można się dowiedzieć, że jest to „specjalne wydanie poświęcone właśnie browarom lokalnym”. Na końcu tegoż redakcja dziękuje „browarom regionalnym, dostawcom surowców, materiałów produkcyjnych, technologii, maszyn i urządzeń do browarów oraz wyposażenia dla pubów, za sfinansowanie tej publikacji”. Gwoli kronikarskiego obowiązku dodajmy, że na ostatniej stronie okładki widnieje cena 8zł (w tym 0% VAT, a więc prasa specjalistyczna). Całość liczy 32 strony (licząc z okładkami).

Co mamy w numerze? Otwiera stawkę Wielki Mistrz Bractwa Piwnego Marek Suliga z tekstem pt. „O wyższości piw, które mają duszę…”. Jest to jeden z najdłuższych tekstów. Nie wiem czy powstał na specjalne zamówienie, czy został wyciągnięty z szuflady, ale autor już na wstępie wzbudził moją czujność, gdy napisał o 11 browarach w Bambergu, wymieniając m.in. browar Maisel (w tekście napisano „MEISEL”) zamknięty od 2008 r. Tekst jest dość chaotyczny i wygląda jakby miał stanowić przekrój tego, co w małych browarach się warzy i pod to była podporządkowana cała narracja.

Najbardziej rozbawił mnie jednak fragment dotyczący browaru z Lublina (bez precyzowania, że chodzi o Perłę, czyżby tekst powstał przed otwarciem Grodzkiej 15?). Pozwolę sobie przytoczyć ten fragment dosłownie, bo zniekształcenie czegokolwiek mogłoby być poczytane za manipulację (tekst wytłuszczony jak w oryginale). „Kolejnym, przyszłościowym kierunkiem wydaje się być kierunek przyjęty od dłuższego już czasu przez browar w Lublinie, nie do końca należycie doceniany. Jego specyficzne piwa, bo intensywniej chmielone wyszukanymi gatunkami chmielu, wychodzą już znacznie dalej poza granice regionu.” 😀 😀 😀 Leżałem ze śmiechu po tym fragmencie, bo wg mnie Perła obrała drogę na produkowanie bezsmakowego, bezpłciowego, wysokoodfermentowanego jasnego lagera, który ma być dostępny w sieciach super i hipermarketów na terenie całego kraju. Dobrze im to idzie, ich piwa są właściwie nie do odróżnienia od produktów wielkiej trójki (KP, GŻ, CP). Ciekaw jestem jakie to “wyszukane gatunki chmielu” stosuje Perła? Czyżby Lubelski? Ja mam wrażenie, że większość alfakwasów trafia do piw Perły za pośrednictwem ekstraktu chmielowego, tak jak w największych molochach. Porównywanie tych wyrobów do renesansu IPA na zachodzie zakrawa na kpinę z czytelnika.

Do artykułu dołączona jest tabelka z wyszczególnionymi stylami piwa i przypisanymi im reprezentantami z oferty małych browarów. Tutaj to dopiero możemy się dowiedzieć rewelacyjnych informacji. Najlepsza jest pozycja pt. Bock (Koźlaki). Otóż wg Marka Suligi oprócz tego z Ambera, mamy jeszcze Koźlaka Eksportowego z Krajana/Nakło (sic!) nie wiem, czy to błąd w druku, czy błąd Autora, ale jeśli myślimy o tym samym to Koźlak Eksportowy pochodzi z Witnicy, a ten z Krajana jest po prostu Koźlakiem. Najlepsze jednak przed nami, jak mówi reklama, otóż koźlakami wg Autora są też Krzepkie z Kormorana oraz… Czarna Perła z Lublina. Te ostatnie to chyba takie Heller Bocki, a może nawet Maibocki. 😀 Są też inne kwiatki, np. Bursztynowe z Zawiercia znajduje się w piwach ciemnych dolnej fermentacji, zamiast w kategorii ale. Czekoladowe z tegoż browaru również wg Autora jest piwem dolnej fermentacji, tyle że w kategorii „piwa aromatyzowane”. Gdyby to napisał ktoś z redakcji Przemysłu Fermentacyjnego i Owocowo-Warzywnego to pewnie bym aż tak się nie wyzłośliwiał, ale to napisał Wielki Mistrz Bractwa Piwnego. Panie Marku – noblesse oblige.

Kolejnym artykułem jest jednostronnicowy felieton Tadeusza Drozdy pt. „Lokalny smak”. Ciężko się to czyta, bo obok wspominek z PRLu, wygląda to jak próba upchania jak największej liczby nazw piw i browarów, oczywiście regionalnych. Przy czym, żeby nikt nie miał wątpliwości nazwy browarów pisane są wielkimi literami. Bardzo niesmacznie to wygląda. Weźmy taki cytat: “(…) w Nałęczowie robi się świetne piwo “Ciemne Mocne”, w Piotrkowie Trybunalskim dobrze sobie radę daje browar SULIMAR, o KORMORANIE już pisałem(…) Piwo z Łomży reklamuje się z dużym rozmachem, bo i ma co. Ostatnio popróbowałem kilku piw z browaru w Konstancinie i też nie narzekam, browar CIECHAN robi piwo na naturalnym miodzie, wszystkie te browary oczywiście produkują piwa jasne.”

Następny jest tekst dr Andrzeja Sadownika „O prozdrowotnych właściwościach piwa”. Tekst, który dla mnie niewiele wnosi, bo znam go od dobrych kilku lat (można go przeczytać np. na browar.biz). Z racji, jednak, że nie wszyscy muszą go znać, a tekst dobry, to nie mam wielkich obiekcji przed jego zamieszczeniem. Drażni za to okraszenie go przepisami na Białą kiełbasę w piwie, Kurczaka w piwie oraz Piwnego zająca marynowanego, które to przepisy pochodzą z książki Tadeusza Drozdy „Ja smakosz, czyli dookoła świata”, która jest „jeszcze do zdobycia” przez stronę autora.

Następnym tekstem jest „W poszukiwaniu nowych smaków”, którego autorem jest… Andrzej Sapkowski. Tak, tak – ten Andrzej Sapkowski. Ten od Wiedźmina. Niestety tekst na ¼ strony. Za to mamy zdjęcie Autora jak podpisuje książki w towarzystwie kufla z… Pilsnerem Uruqellem. 😉 Z tekstu dowiadujemy się, że „piwem codziennym” autora sagi o Geralcie została Łomża na zmianę ze Świeżym, okazjonalnie sięga zaś po Baltic Portera z browaru Cornelius.

Następny tekst to „Zasady piwnej kultury” Macieja Chołdrycha. Oczywiście merytorycznie nie przyczepię się tu do niczego, podstawowego podejścia do tematu też nie sposób skrytykować, biorąc pod uwagę charakter wydawnictwa i…

… i to by było tyle.

Resztę, czyli 12 kolejnych stron stanowią całostronnicowe reklamy. W zasadzie na 30 stron, reklamy zajmują 18 (policzyłem z blokami półstronnicowymi). Co samo w sobie nie byłoby jakimś dramatem, w końcu skoro dostałem swój egzemplarz gratis, to ktoś musiał za niego zapłacić. Tak jak nie ma darmowego lunchu, tak nie ma darmowych periodyków poświęconych piwu regionalnemu. Całość wygląda niestety na złożoną na chybcika, na kolanie, na wczoraj. Od okładki poczynając, przez błędy w tekstach, dziwny dobór autorów (rozumiem, że Drozda i Sapkowski robią za celebrytów, ale teksty są najzwyczajniej kiepskie), na przytłaczającej ilości reklam, wyglądających trochę jak zapchajdziury, kończąc. Mógłbym to zrozumieć, gdyby był jakiś powód tego pośpiechu, obiecana data premiery, chęć zdążenia przed sezonem, ale ja takiego powodu nie znam. No chyba, że była nim chęć uniknięcia wyższej stawki VAT z początkiem nowego roku.

Z reklam jednak możemy się dowiedzieć dwóch ciekawych rzeczy. Po pierwsze można zobaczyć etykietę Kormorana Ciemnego, po drugie IBC Polska wraz z Joh. Albrecht ogłasza, że niedługo przedstawi kompleksową ofertę browaru restauracyjnego lub minibrowaru. Na rewolucję bym nie liczył, ale zawsze wzrost konkurencji jest pozytywny.

Najładniejsza reklama i w ogóle chyba najprofesjonalniej złożona strona w całym tym wydawnictwie
Zbliżenie na Kormorana Ciemnego. Tak ma wyglądać etykieta.

Podsumowując, pojawienie się tego typu publikacji powinno cieszyć. Cóż skoro raczej pozostawia ona czytelnika z uczuciem zażenowania. Wiem, że nie do mnie jest to pismo skierowane, a raczej do kierownika sklepu, który o piwie nie musi mieć wielkiego pojęcia, byle zauważył wypisane wersalikami nazwy browarów, wbił je sobie do głowy i pamiętał przy robieniu zamówienia z hurtowni, czy też podczas wizyty Przedstawiciela Handlowego z browaru, oczywiście regionalnego. Niestety poziom publikacji, mocno odstający od choćby wewnętrznych periodyków koncernów, czy Agro Przemysłu lub Przemysłu Fermentacyjnego i Owocowo-Warzywnego, każe się zastanowić, czy nie warto było z publikacją poczekać jeszcze kilka tygodni i całość dopracować.

9 KOMENTARZE

  1. Nawet z tymi błędami, które słusznie wypunktowałeś, jest to wartościowa rzecz, jeśli dotrze do sprzedawców detalistów i uświadomi im istnienie czegoś więcej niż Tyskiego i Warki. Skoro taki Dr.ozda pije regionalne i nawet Sapkowski poleca Corneliusa (szkoda, że nie wybrali jakichś bardziej “nośnych” celebrytów, aktorów czy cuś w ten deseń), to może warto wprowadzić do oferty te piwa? Ja bym się nie pogniewał, gdybym w zwykłym spożywczaku mógł zakupić coś mniej koncernowego…

    Aha, to o Perle boskie! Uśmiałem się jak norka 🙂

    • Kormoran Ciemny już od kilku tygodni leżakuje. Na początku chodziły informacje, że premiera będzie na święta, ale podobno był za słabo wyleżakowany. Na moje to coś im tam musiało nie pójść, bo to przecież nie porter. Ale to są moje domysły. Także premiery spodziewałbym się lada chwila.

  2. Też dostałem to w darmowej przesyłce do browaru. Słabo to strasznie wygląda. Lepiej już chyba by było zebrać nieco bardziej rozbudowane materiały reklamowe z każdego browaru, ich pełną ofertą z opisami niż płodzić coś takiego.
    Najbardziej rozbawiło mnie rozwodzenie się pana Suligi nad niezwykłą starannością i higieną podczas rozlewu piw niepasteryzowanych :). Autor dodaje do tego również stwierdzenie iż jest to proceder “szaleńczy”.

  3. Witam,

    Potrzebuję pomocy:). Poszukuję wizerunków piwa – butelki i etykiety starego piwa „TRYBUNALSKIEGO” z lat 80-90 z Lublina. Czy ktoś ze znawców może mi pomóc:)? Czy ktoś spotkał się z takim piwem?

    pozdrawiam,
    k

Dodaj komentarz