VII Wrocławskie Warsztaty Piwowarskie za nami

0
270

VII WWP przeszły do historii. Dosłownie i w przenośni. Dosłownie dlatego, że już się skończyły, a w przenośni ze względu na niesamowity sukces frekwencyjny. Zmiana miejsca imprezy zapowiadała ciekawszą atmosferę, połączenie z I Festiwalem Dobrego Piwa rodziło nadzieję na większe niż zwykle zainteresowanie, ale tłumy, które przewinęły się przez podziemia CK Zamek oraz przez otaczający go park wprawiały w osłupienie.

To świadczy o tym jak wielki jest popyt na ciekawe piwo, jak bardzo go brakuje, ale też jak wzrasta świadomość przeciętnego piwosza. Na pytanie Co nalać? Stout czy Saison? równie często jak A co to jest? można było usłyszeć zdecydowaną odpowiedź Stouta lub Saison. Obok twarzy znanych z imprez piwowarskich, mnóstwo było rodziców z dziećmi, grup zaciekawionych 50-latków czy tłumy alternatywnej młodzieży (alternatywnej, bo z dredami ;)). Pewnie, że część stanowili amatorzy darmowego piwa, ale nie sądzę, żeby przekroczyli 20% ogółu.

Poniżej dwa krótkie filmiki pokazujące, ile ludzi przewinęło się przez piwnice Zamku i jakie rzesze okupowały jego najbliższe okolice.

Dodaj komentarz