Podobnoż…, czyli plotki z branży

0
561

Na Wrocławskich Warsztatach Piwowarskich, oprócz piwowarów domowych było kilka osób związanych z branżą piwowarską. Udało mi się usłyszeć kilka ciekawych plotek. Mam nadzieję, że ich autorzy nie będą mieli mi za złe ich upublicznienia. No jeśli będą, to po prostu następnym razem nic więcej mi nie powiedzą. 😉 Zacznijmy od informacji najmniej zaskakujących, aż przejdziemy do tych naprawdę szokujących.

Co szykują koncerny?

To, że koncerny piwowarskie zaczynają dostrzegać piwoszy, smakoszy piwa, no po prostu Nas, widać nie od wczoraj. Najbardziej jaskrawymi tego przejawami było zaangażowanie się Grupy Żywiec we współpracę z piwowarami domowymi, uwarzenie Grand Championa Konkursu Piw Domowych w Żywcu 2009 w Brackim Browarze Zamkowym. Dodatkowo już niedługo czeka nas premiera nowego piwa z Browaru Zamkowego. Piwo nazywać będzie się Mastne Brackie. Mastne ma być staropolskim określeniem na piwo tłuste, treściwe, dziś pewnie powiedzielibyśmy wypasione. Warzenie rozpoczęło się przedwczoraj, a piwo ma być gotowe na Święto Trzech Braci w Cieszynie, kiedy będzie świętowane 1200-lecie miasta. Ma być to bursztynowe piwo górnej fermentacji. Warzone z 4 rodzajów słodu. Rozlane ma być w beczki i butelki 0,5L. Sprzedażą w detalu zajmie się ponownie sieć delikatesów Alma. Z beczki zaś Mastnego będzie można spróbować w Żywcu na Festiwalu Birofilia.

Innymi działaniami podejmowanymi przez koncerny jest wypuszczenie Łomży Niepasteryzowanej przez Royal Unibrew i konsekwentne promowanie Bosmana/Kasztelana/Piasta Niepasteryzowanego. Carlsberg Polska wypuścił nawet Kasztelana Niepasteryzowanego w puszce, choć to akurat był moim zdaniem strzał kulą w płot.

Brakuje wam tu kogoś? Tak, piwoszom nie jest w stanie zaoferować niczego ciekawego – lider naszego rynku, czyli Kompania Piwowarska. Po likwidacji Fratrów, w portfelu Kompanii nie ma literalnie nic, na czym można by zawiesić oko. GŻ i CP mają portery. Mają importowane, bo importowane, ale jednak dość szeroko dostępne, piwa pszeniczne. GŻ sposobi się do wypuszczenia piwa niepasteryzowanego, CP już ma ten rynek spenetrowany. Tymczasem decydenci KP nerwowo przyglądają się trendom rynkowym i za bardzo nie wiedzą co robić. Nie mają gdzie bawić się w eksperymenty. Nie mają za bardzo gdzie zamówić pszeniczniaka. Pewnie można by wykorzystać potencjał Grolscha, ale piwo z importu może być zbyt drogie.

Moja rada – kupić browar w Czarnkowie, odpicować go i warzyć mocno chmielonego niepasteryzowanego pilsa sprzedawanego w bączkach. Do tego porter, weizen, jakieś ale, a może nawet Grodziskie? Oczywiście wszystko w otwartych kadziach. Tego akurat nie traktujcie w kategoriach plotki, ale raczej mojej fantasmagorii ;). Aczkolwiek wydaje mi się, że KP jest jedynym graczem którego stać na zakup i wyremontowanie Czarnkowa. Gdyby zatrudniono tam kogoś ze świeżym spojrzeniem, dano mu wolną rękę i pozwolono na eksperymenty, to myślę, że mógłby to być sukces.

Wreszcie uczciwy porter z Ciechanowa?

Pisząc uczciwy, nie mam na myśli tego, że w Ciechanie ktoś nas próbuje oszukać. Raczej to, że obecny ich porter jest z dolnego dopuszczalnego zakresu kategorii wagowej (18,1° Plato). Zresztą nie bez powodu jest uznawany za jednego z najsłabszych (dosłownie i w przenośni) porterów bałtyckich w Polsce. Podobnoż w kadziach leżakuje już porter 22° Plato.

Nowości z Kormorana

Olsztyński Kormoran po ciepłym przyjęciu swoich niszowych piw, zdecydowanie obiera kierunek na piwne specjalności. Po Warnijskim i Orkiszowym czas na Rześkie. Będzie to piwo lekkie, których brak na rynku jest bardzo odczuwalny. Poza Zdrojowym nie ma tu właściwie żadnych sensownych propozycji.

Oprócz tego pojawią się jeszcze dwa nowe piwa czyli Pszeniczne, w stylu Hefeweizen oraz piwo w zapomnianym nieco stylu czyli pils. Tak, to nie żart na naszym dziwnym rynku piwnym nikt nie warzy pilsa. Ani mały, ani duży (Pilsner Uruell się nie liczy, bo to piwo na licencji). Nie wiem, czy Kormoran będzie promował to piwo jako  pilsa, ale na pewno będzie podwójnie chmielone. Powiem szczerze, że nie obraziłbym się gdyby zamiast pilsa, Kormoran wypuścił India Pale Ale.

Zmartwychwstanie Grodziskiego?

Grodziskiego z Grodziska pewnie tak szybko nie ujrzymy, ale przecież sporym sukcesem byłoby gdyby ktoś reaktywował ten styl, czyli Graetzer. Jest spora szansa, że “prawie jak Grodzisza” spróbujemy na Festiwalu Birofilia w Żywcu. Co prawda czasu zostało mało, ale akurat Grodziskie jest takim piwem, które długiego leżakowania nie wymaga. Zleceniodawcą wykonania piwa jest Browamator, natomiast uwarzone zostanie najprawdopodobniej w którymś z browarów restauracyjnych. Najbardziej prawdopodobnym wydaje się Browar Grodzki w Lublinie. Trzymam kciuki i czekamy na “Grodziskie bez IS”.

Zmiany, zmiany, zmiany… w GABie

Wysyp piw, z początku tego roku, w wykonaniu browaru GAB z Wąsoczy, pozostawiał wiele do życzenia. Dziwaczne nazwy (Blue Grass, Dragon’s Eye, Dragon’s Blood, Zdrowe), nietrafione (Zdrowe) czy nieomal splagiatowane (seria smoków “inspirowana” Smokami z Fortuny) etykiety i wreszcie “niezapomniany” smak Zdrowego nie rokowały najlepiej. Dziwiłem się jak ktoś może wypuszczać w rynek ewidentnie zakażone piwo. Okazało się, że jednak ma to krótkie nogi. Piw z GABa już nie zobaczymy w sklepach. Z jednej strony to dobrze, z drugiej szkoda, bo przecież gdyby nad nimi popracować to można było coś z nich wycisnąć. Tylko, że wiązałoby się to z ogromnymi nakładami na promocję nowych marek, bo wiem, że kto raz spróbował Zdrowego, drugi raz tego nie uczyni.

Oferta sprzedaży lub wydzierżawienia browaru od kilku lat wisiała na stronie pośredników nieruchomości. Cena 6 milionów za browar z przylegająca posiadłością wydawała się zaporowa, ale okazało się, że jest też druga opcja. Okazuje się, że browar został wydzierżawiony i to komu? Ludziom związanym z browarem Konstancin. Na fali sukcesu Dawnego, Zdrojowego i Żytniego postanowiono rozszerzyć działalność. Ponieważ rozbudowa czy zakup browaru jest dość kosztowną inwestycją, to zdecydowano się na to, co można zrobić szybko i przy mniejszym jednorazowym nakładzie kapitału. Prace idą pełną parą. Na początek możemy się spodziewać jasnej 12-tki i 14-tki. Ta ostatnia ma, chyba w założeniu, powtórzyć sukces Dawnego. Miejmy nadzieję, że będzie też miejsce na eksperymenty, ale zdecydowanie wolałabym te w stylu Żytniego, niż Zdrowego. 😉

Co z tego się sprawdzi? Sam jestem ciekaw. Na Warsztatach był hałas, mogłem coś źle usłyszeć, przekręcić, ale w każdej plotce jest ziarno prawdy, czasem większe, czasem mniejsze.  Niekiedy więcej jest moich domysłów. Generalnie brzmi chyba obiecująco?

1 KOMENTARZ

  1. tfu, tfu przez ramię, co za okropny pomysł podsuwasz KP! to by przecież zniszczyło browar w Czarnkowie, Kompania tylko potrafi zamykać (Belgia). łapy precz od Czarnkowa! najlepiej żeby browar kupiła gmina, wtedy na pewno nie zginie, a stanie się lokalnym skarbem i atrakcją turystyczną (jeśli tylko samorzad wykorzysta tę szansę).

    pozostałe ploteczki bardzo smaczne. akurat wczoraj testowałem portera z Ciechanowa, a tu czytam, że niedługo się zmieni 🙂

    jakiego pszeniczniaka sprzedaje GŻ? bo kojarzę tylko pszenicę “okocimską”.

    • Miasto go nie kupi, bo nie może. Poza tym już widzę jak radni zamiast na szpital, drogi, szkoły czy basen wydają 5 baniek na browar.

      Z Kielcami to była inna bajka, bo oni go kupowali, bo liczyli, ze trzeba będzie tłuc Żubra i Tyskie. Okazało się, że nie trzeba. To był stosunkowo duży i nowoczesny browar. Czarnków jest mały i tam można się bawić w takie rzeczy, które w Poznaniu czy Tychach nie przejdą, bo tam każda godzina przestoju to są straty.

      GŻ dystrybuuje Paulanera.

  2. no no rzeczywiście się dzieje z jednej strony ciesze się ze ktos zajął sie dystrybucją piw wytworzonych przez piwowarów ale z drugie to dlaczego taki monopo..jak GŻ to robi i tak drogo..hehe co do Łomży Niepasteryzowanej jest super 0,33 etykieta lata 70-te to mi sie podoba a u mnie w barze tez już się przyjęło. Pozdrawiam

  3. KP ma interesujący produkt – nazywa się Pilsner Urquell. Chyba nie zaprzeczysz 😉
    A jak przeczytałem akapit o KP i Czarnkowie, to mało z krzesła nie spadłem 🙂

  4. Z tym Konstancinem to nie do końca prawda. Przejęcia ani dzierżawy nie będzie. Ale piwa à la Konstancin będą robić.

    O pszenicznym Kormoranie coś było na początku tego roku słychać tu i ówdzie. Ale nie o konkretach. Oni po prostu od jakiegoś czasu eksperymentują co by się ludeczkom przypodobać (porter bałtycki, wielozbożowe, orkiszowe, z soczkiem itp.).

  5. Zdrowe cieszy się dużym wzięciem w Lublinie…osobiście uważam je za jedno z najlepszych niepasteryzowanych piw na rynku, wypiłem ich już trochę i żadne nie nosiło śladów zakażenia, zero kwasu, imo pyszne 🙂

  6. Parę lat temu zasmakowałem w USA amerykańskim IPA (nie pamiętam dokładnie jakim). To moje prywatne odkrycie mogę porównać do pierwszego spróbowania przesmacznego pszenicznego Obołonia jeszcze po śmiesznie niskiej cenie ok 2,5 zł ;).

    Kopyrze mógłbyś polecić coś w stylu amerykańskiego IPA dostępnego w Polsce? Najlepiej parę piw bo nie wiem czy będę w stanie znaleźć.

    Pozdrawiam

    • Jest tylko jedno takie piwo, choć dość słabo dostępne, ale jednak można je kupić w Polsce. Mam na myśli IPA Samurai od Kocoura z Varnsdorfu. Ja je kupowałem w Browarku we Wrocławiu, ale od jakiegoś czasu już go nie ma. Podobnoż widziano je w Zofmarze. Piwo jest genialne i o ile żadnego amerykańskiego IPA nie piłem, to myślę, że właśnie tak smakują.

Dodaj komentarz