24 Baltic Porter aged with hazelnuts z Doctor Brew

30
91

Czyli tłumacząc z angielskiego na polski 😉 – porter bałtycki 24° Plato leżakowany z orzechami laskowymi. A premiera już w ten piątek w Doctor’s Bar we Wrocławiu.



Materiał powstał w ramach współpracy z browarem Doctor Brew.

30 KOMENTARZE

  1. Za każdym razem, gdy degustuje Pan refermentowane piwo z Dr. Brew pojawiają się obawy o problemy z nagazowaniem, niebezpodstawne chyba, kilka razy też trafiłem na przegazowaną butelkę. Jakim w ogóle prawem jest to możliwe? Nie rozumiem na czym polega problem. Czy prawidłowe policzenie ilości cukru do refermentacji jest naprawdę jakimś wielkim problemem, na miarę milenijnych problemów matematyki? Piwowarom domowym jakoś się udaje (jeżeli nie zabutelkuje się niedofermentowanego, o co jednak bym Dr. Brew nie podejrzewał, albo nie popełni się jakichś podobnego kalibru błędów).

    • Myślę, że problem polega na tym, że Doctor Brew jest browarem kontraktowym i nie kontrolują w 100% tego jak wygląda proces. Będę drążył ten temat podczas wywiadu.

  2. Czyli kolejny raz jakiś producent próbuje okłamać swojego klienta. Czy to „orzechowy” czy „kokosowy” a w aromacie i smaku 0. Coraz częściej widzę tego typu piwa, które z wrażenia mają być np orzechowe a są normalnymi porterami za 3 x większą cenę. Smutne. Ale dzięki tobie tomku ja się już nie nabiorę . Bo co innego gdybys powiedział – ok orzechów niema, ale pozatym to zarąbisty porter! Ale jak się domyślam niema tam orzechów ani nie jest zarąbistym porterem.

    • Orzechy może i są. Jak dopijałem przy montażu, to odniosłem wrażenie, że orzechy się bardziej manifestowały. Natomiast w kwestii czy to jest zarąbisty porter – zależy co kto lubi. Jeśli lubisz słodkie portery bałtyckie, to Ci zasmakuje. Jeśli wolisz mocniej palone, wytrawniejsze, to niekoniecznie. Ja lubię takie i takie, choć najbardziej lubię słodkie i palone jednocześnie. I tutaj niby to jest, ale może potrzebuje jeszcze z miesiąc, dwa na ułożenie.

      • Właśnie kończę buteleczkę…
        Orzechy są jak najbardziej ale bardzo delikatne i … nie orzechowe.
        Jeśli orzechy laskowe to dla was czekolada „z okienkiem” albo Nutella to niema!
        Te orzechy wniosły do piwa takie nieokreślone coś, coś czego nie ma w zadnym innym piwie. Jedliście kiedyś orzechy laskowe jeszcze nie dojrzałe, ale takie, w których skorupka jest już twarda ale jeszcze zielona albo jasno żółta a nie brązowa? Takie młode, bardzo jeszcze delikatne.
        Drugi moment, to po wypiciu kilku łyków piwa, nabierzcie do ust powietrza i trochę się nim „pobawcie” wychodzi taki delikatny posmak tej brązowej skórki oddzielającej orzech od skorupki, taki delikatnie cierpki i ściągający.
        Moim zdaniem piwo rewelacyjne wcale nie oczywiste, delikatne ale jednak wyraźne.
        Druga butelka do piwnicy, bardzo jestem ciekaw jak będzie smakowało po 2-3 latach. Ciekawe czy ten posmak brązowej skórki stanie się bardziej wyczuwalny?

    • Jeśli chcesz orzechów to kup sobie Nut Cracker od Deer Bear. Butelka tylko 330ml, a i tak nie da się dopić bo aromat orzechów niszczy całą radość z picia.

  3. Co do wywiadu mam pytanie, po jaki sens Dr. Bru ciągnie tę refermantację skoro im nie wychodzi, nie mają pełnej kontroli (jak ich tłumaczysz) i do tego skracają terminy przydatności a chyba właśnie po to chcieli iść w refermentację aby ją wydłużyć? Nie lepiej olać to i robić pasteryzowane i bez problemów nasyceniowych?

  4. Jeśli ktoś jest fanem orzechów laskowych to polecam Angelico Stout z Piwnego Podziemia. Aromat i smak orzechów jest tam tak obłędny, że chłopaki chyba kapnęli do piwa jakiegoś ekstraktu. Piwo bardziej daje orzechami niż prawdziwe orzechy 😀

  5. O przegazowanych piwach z Doctor Brew mówiłem już prawie rok temu, jak tylko chłopaki zaczęli robić refermentacje. Wtedy nikt mi nie wierzył.

    • Temat jest szerszy. Po raz pierwszy był problem z przegazowanymi piwami z DB, kiedy jeszcze nie było mowy o refermentacji – lato 2014. Ewidentnie było to niedofermentowanie. W zeszłym roku był problem z przegazowywaniem się piw pasteryzowanych z Gontyńca, np. BeFree i Strawberry Ale, a przecież były pasteryzowane. No i wreszcie mamy temat przegazowywania się piw refermentowanych, który w zasadzie miał miejsce tam, gdzie piwo zalegało na półkach, a nie występował jeśli piwo się szybko sprzedawało, bo się nie zdążyło przegazować. Tak jak powiedziałem będę drążył temat podczas wywiadu.

  6. Mogli napisać „Zawiera śladowe ilości orzechów laskowych” 😀 Osobiście mi się etykieta podoba, gdyż nie zlewa się ona z butelką, a do tego napisy są czytelne. Trochę mnie też zdziwił kształt etykiety. Chyba DB takich nigdy nie stosował.

Dodaj komentarz