A koko to obchodzi? z Artezana

13
149

Jednym zdaniem podsumowując to piwo – operacja się udała, ale pacjent zmarł. A koko to obchodzi? z browaru Artezan, czyli kokosowy stout owsiany.


13 KOMENTARZE

  1. Mi nawet odpowiadało. Zastanawiałem się co to za plamy pływają po powierzchni, dzięki panie Tomaszu za wyjaśnienie. Jakoś mi do głowy nie przyszło, że to tłuszcz 🙂 Kokosa wg mnie było czuć, nie tyle w smaku, co w zapachu, ale dopiero jak się przechyliło szklankę i aromat mocniej się uniósł. Piwo niezłe, ale bez szału. Jeszcze jedno bym kupił, ale przy okazji, specjalnie po nie do sklepu raczej bym się nie fatygował. No i z tego co pamiętam, prawie nie było nagazowane, a pan całkiem odmienne zdanie ma na ten temat.

  2. Shit happens shit happensem ale kurde pływające po piwie oczka tłuszczu ? W dodatku w piwie od najlepszego polskiego browaru (wielu tak twierdzi, ja nie twierdze ani nie zaprzeczam)?

    W imie czego? Bo i tak się sprzeda…

    Shame on you Artezanie…

  3. Artezan robi solidne krafty, ale od czasu dystrybucji w butelkach jakby poziom przysiadł. No może poza paroma tytułami np. Preparat…

  4. Piłem to piwo i fakt kokosa to nie za bardzo czułem ale jako zwykły stout to było ok. Nie miałem też żadnego tłuszczu, nie było też prze gazowane, piana była normalna i nie znikała jak w coca-coli. Nawet bez problemu zrobiłem fotkę z bujna pianą:

    http://norbmaks.vot.pl/photos/piwo/artezan-a-koko-to-obchodzi.jpg

    I chwilę mi zajęło zanim nalałem ustawiłem statyw, ostrość etc. wiec nie było tak jak na filmie Tomka, że piana znika już przy nalewaniu. Tylko piłem to piwo ponad 2 tygodnie temu jak było świeże a o ile pamiętam to Artezan nie pasteryzuje piw więc może coś mu zaszkodziło po drodze?

  5. Ja piłem to piwo wczoraj, piana ok, przyjemna czekolada, brak tłuszczu, kokos na granicy autosugestii, generalnie przyjemne piwko, solidny czekoladowy stout. Moje było chyba z innego tanka 🙂

Dodaj komentarz