Drugi, czyli trzeci, dzień Warszawskiego Festiwalu Piwa zacząłem jak zwykle na stoisku Widawy (Wild Black Kiss), ale zaraz potem udałem się do browarów nieuczęszczanych, czyli Strefy Nowych Browarów pod schodami. A tam spróbowałem przede wszystkim piw z Łańcuta, Warsztatu Piwowarskiego, Rocha, Probusa i na koniec piwo domowe Kentakiego o wdzięcznej nazwie PiSiurek.