Karty na stół, czyli porter bałtycki z browaru Gloger

24
157

Z okazji jutrzejszego Święta Porteru Bałtyckiego wykładam Karty na stół. Jak smakuje porter bałtycki z białostockiego browaru Gloger?

24 KOMENTARZE

  1. Akuratnie wczoraj zakupiłem 3 butelki, ale z datą czerwiec 2016 i z przeznaczeniem do piwnicy.
    Czyżby brak pasteryzacji miał wpłynąć negatywnie na późniejszą degustację?

  2. Zawsze mnie to zastanawia jakim cudem przy dobrych piwach (a więc piwowar zna się na rzeczy) na etykiecie polecają jakieś szkło, które jest nieporozumieniem? Jeszcze jakby to był wielki browar to można uznać, że ludzie od etykiety i od warzenia pewnie się na oczy nie widzieli, ale przy małych\kontraktowych to to strasznie dziwne.

    • W browarze takim jak Gloger piwowar jest pracownikiem i jego działką jest warzenie piwa. Inaczej jest w browarze rzemieślniczym, gdzie często piwowar jest właścicielem lub współwłaścicielem. Wówczas jest piwowarem, sprzedawcą, marketingowcem, zleca druk etykiet, albo sam je projektuje, zamawia surowce, opakowania, etykiety, kapsle itd.

      • Czyli po prostu ludzie od etykiet się nie znają, a chcą za takich uchodzić. Co też dziwne, bo nawet jakbym się nie znał na piwie, a był dobrym grafikiem to przy takim czymś bym po prostu kogoś zapytał (chyba, że tak było, ale grafik został wprowadzony w błąd).

        Tomku, będziesz jutro na premierze „Imperium Prunum”?

  3. Interpretacja ciekawa, dość „risowaty” ten porter, choć dla mnie goryczka chmielowa zbyt mocno walczy z alkoholem i to mi trochę przeszkadza. Jednak jeśli chodzi o portery bałtyckie to jestem konserwatywny i najlepszym dla mnie wzorcem pozostaje nadal Porter Łódzki, to co się tam dzieje w ostatniej warce to po prostu mmmmmmmmm….

  4. To wyoblenie jest po to, żeby szklanki można było wkładać jedną w drugą podczas zbierania ich w pubie i żeby jedna drugiej nie rozsadziła.

  5. Tomku, na jednym z wideł Docenta, zauważa on, że prze leżakowany bodajże porter od Kormorana zyskał już takie utlenienie, że w zasadzie nie smakuje już jak porter tylko jakieś sherry czy coś tym podobnego. Oczywiście wiadomo, że nie wszystkie warto długo leżakować, są też różne zdania na temat progów leżakowania. Czy myślisz, że to jest realne zagrożenie przy leżakowaniu ciemnych piw o wysokich stopniach plato, czy też może zależeć indywidualnie od piwa (np od stopni plato – np różnica między 18 a 24), może jest jakaś mniej więcej data po której może być już ryzyko przetlenienia piwa. Zapewne w jakimś stopniu może tu pomóc zalakowanie kapsla, ale czy w dużym?

    • Zalakowanie kapsla ma sens jedynie w przypadku wilgotnej piwnicy i jest to zabezpieczenie przed rdzewieniem kapsla.

      Moim zdaniem, powyżej 5 lat, a może nawet 3, piwo się już nie poprawia.

  6. Piłem świeże (pierwsza warka). Było bardzo, bardzo, bardzo źle.-> Smakowało jakby tam tylko słód barwiący był. Nie wiem czy się ułożyło, czy może to inna warka.

Dodaj komentarz