Janusz z bloga TYPICALJANUSH.COM.PL pije Cechowe

61
238

Na 15 milionów wyświetleń na YouTube postanowiłem do współpracy zaprosić Typowego Janusza. Janusz, czy jak sam woli, żeby go określać Janush przez SH jest początkującym blogerem, niekoniecznie piwnym. Dajcie mu support i positive feedback, bo wiem, jak tego się na początku potrzebuje.

Adres typicalJanush.com był wolny, ale za ponad 11 złotych, więc Janusz wybrał wersję .com.pl. Przepraszamy za omyłkowo podany adres w treści filmu. Po prostu, przerosło to budżet wschodzącego blogera.

61 KOMENTARZE

  1. Wiarygodność Janusha padła, kiedy poprawnie przeczytał brown ale 😉 Film świetny, zbieram szczękę z biurka! Do zobaczenia na joemonster, bankowo 😉

  2. Pomyśl jednak nad okazyjnym dodawaniem bajerów i obróbką filmu, bo po tym haśle o rośnięciu cycków i zrobieniu łyczka powinien być taki dźwięk „dąąąg dąąąg” i cycki się pojawić na klacie 😀

  3. EEE Janush wyedukowany na tematy piwne. Też ciekawie opowiada ;). Tylko z tym chmielem trochę się zaniepokoiłem;). Myślę że, jednak mądrzejszy od przeciętnego Januszka.

    • Jeszcze nikt mi nie wytłumaczył, dlaczego nie nosi się skarpetek do sandałów i klapek (nie dotyczy to japonek), a ci którzy szydzą ze skarpetek poza śmiechem nie maja żadnego argumentu. Tymczasem wszystko zależny od okoliczności.
      Na plaży to jedynie boso – nie zmam obuwia, do którego by nie wszedł piasek, a ludzie chodzący w klapkach po plaży to szkodniki obsypujący wszystkich dookoła piaskiem. Ja zawsze zakładam skarpetki do sandałów, gdy idę na dłuższy spacer i tylko dlatego, że tak jest wygodniej, a skarpetki można tak dobrać pod względem fasonu i koloru, że z sandałami dobrze się komponują.
      http://modnykuba.blox.pl/2015/04/Sandaly-i-skarpetki-8211-niedobrana-para.html
      Natomiast na tarasie w ogródku, na grillu, gdzie z reguły się nie chodzi tylko odpoczywa to wygodniej jest bez skarpetek. Pod względem estetycznym mnie bardziej ruszają kosmate paluchy u nóg niż źle dobrane skarpetki.
      Parawan na plaży to rzecz niezbędna, jeżeli chce się spędzić na niej więcej czasu. Ja nigdy takiego nie miałem, bo na plaży nie lubię spędzać za dużo czasu, ale czasami rozkładałem się obok cudzego parawanu. Nad naszym morzem jest bardzo wietrznie, dlatego dobrze mieć choć odrobinę schronienia od wiatru. Obecnie problemem nie są parawany, ale brak miejsca na plażach.

      • Prawdziwy facet nie ma dylematu skarpetki czy nie do sandałów…. Po prostu nie nosi sandałów! 🙂

        A z parawanem to pewnie chodzi o to zajmowanie sobie miejsca o 6 rano.

      • Jeszcze nikt mi nie wytłumaczył, dlaczego nie nosi się skarpetek do sandałów i klapek (nie dotyczy to japonek), a ci którzy szydzą ze skarpetek poza śmiechem nie maja żadnego argumentu.

        Argument jest oczywisty. Sandały zakłada się po to, żeby było Ci chłodniej w stopy. Skarpety zakłada się po to, żeby było Ci cieplej w stopy. Innymi słowy jest to działanie bezsensowne. Podobnie jak nie zakłada się marynarki na koszulę z krótkim rękawem. Osobiście chodzę w sandałach, choć jedynie w sytuacjach nieformalnych. Do kościoła bym w sandałach nie poszedł, no chyba, że byłoby 37C i oprócz tego założyłbym lniane spodnie i koszulę z krótkim rękawem. Za to muszę się przyznać, że po prostu nienawidzę, NIENAWIDZĘ, skarpet stopek czy stópek, czy jak się to nazywa. Tego czegoś bym na stopę za żadne skarby nie założył.

        • Skarpety latem mają sens, zakłada się je, aby obuwie nie kleiło się do stopy i nie powodowało odparzeń. Z tych samych powodów sportowcy zakładają skarpetki.

        • No konferencji naukowej w Berlinie widziałem 3 profesorów (min. 2 z USA), którzy chodzili w skarpetach i sandałach. Zainteresowanym mogę nawet zdjęcia pokazać – zrobiłem specjalnie na wypadek dyskusji na ten temat.

        • Ale czego to ma dowodzić? Amerykanie nie są Mistrzami Elegancji. Widziałem piwowarów amerykańskich, którzy od Charliego Papaziana w smokingu odbierali nagrodę w krótkich szortach i japonkach.

  4. Piłem jak tylko się pojawiały i też obstawiałem ze to lagery. Tępa słodowość bez zapachu a smak taki jak w butelkowanej wodzie smakowej z Biedry..czyli na granicy wyczuwania.
    Woda Panie, woda z farbką.

    Cholera..a może tak schodzi że to już druga warka i poprawili poziom?

  5. Kurde ja nie wiem o co chodzi, ale jak próbowałem jakiś miesiąc temu z ciekawości Cechowe IPA to w aromacie był absolutny brak amerykańskich chmieli. Do tego wszystkiego mocny zapach gotowanych warzyw czyli dms, a w smaku piwo było raczej podłe z okropną zalegającą taką żółciową goryczką. Być może to była inna warka bo aż trudno mi uwierzyć, że Janushowi tak smakuje:)

    • właśnie wróciłem tutaj spytać o to samo, piłem to IPA i kurczę… nic. Niby bardziej goryczkowe od innych piw koncernowo – biedronkowych, ale tak naprawdę to zupełna nijakość i wodnistość lagerów bardziej mi odpowiadała od smaku tego cechowego, bo był tak tępy, że mi się wydawało, że mi ktoś młotkiem rypnął w czerep 😛

  6. Tak z ciekawości, lepsze niż ŻAPA czy gorsze? 🙂 Bo do jakiegoś grilla czy meczu to zazwyczaj mam jedno piwo lepsze, czasem dwa, ale potem już szkoda tych 7-10zł na 3-4-5-6 piwo i staram się mieć coś pijalnego i tanie w zanadrzu ;)-

    • Powiem tak: Stout jest słodki i faktycznie wali tym anyżem. Natomiast z IPA, BA i Pszenicznym, którego tu brakło, Biedronka dokonała małej kontrrewolucji, bo okazuje się, że Van Pur dał radę i to da się pić.;) Nie wiem też dlaczego narzekają ludzie, że IPA nie ma aromatu amerykańców. U mnie było ok.

  7. Za dużo Kopyr tam wychodził 😀 Chyba do Mietka się lepiej przygotowałeś.
    Dla mnie IPA i Brown Ale niezłe, ale w IPA amerykański chmiel czułem tylko z butelki, a potem dominował zapach słodu pilzneńskiego. Stąd pewnie te porównania do lagerów.

    • No jak się do Mietka lepiej przygotował? Janusz miał wszystko: wąs, podkoszulek wpuszczony, sandał i skarpeta na wysoki połysk. Wszystko się zgadza, jakby brał lekcje januszowatości od Make Life Harder. A, i jeszcze strona Janusha hula, byłem, widziałem.

  8. Piłem Brown Ale 2 razy, pierwszy czerwcowy smaczny z niezłym aromatem – byłem mega w szoku. Za to w lipcu nijaki, wodnisty. Lipcowa IPA niestety też bez wyrazu, ale na całe szczęście bez wad mojej pszenicy (czemu jej zabrakło w teście?), do grilla fajnie się piło..wlewało w siebie. Za to lipcowe pszeniczne było straszne: jakbym napił się roztopionej na słońcu podłej margaryny (raz w życiu czymś takim smarowałem chleb pod namiotem, ale to było za studenta). . Może te kupowane w lipcu jakieś trefne były, bo były po obniżce ceny – za 4 zapłaciłem poniżej 10 zł. Stout został nie wypity i nie wiem czy odważę się po tym teście go otworzyć 😉

  9. Słabe to.
    Janush tak plastikowy jak kubek z którego pił.
    No ok. jest gorąco, miał być żart.
    Wyszedł cienkusz, deresz, lura.
    Kopyrze nie idź tą drogą!

      • Od razu zaznaczę, że mi film się podobał. Ale też moim zdaniem argument ilości wyświetleń jest jakimś totalnym nieporozumieniem. Mnie na przykład taki „Gangnam style” odrzucał po pierwszych dźwiękach, chociaż bił jakieś hiper rekordy na youtubie. Zostawmy więc możliwość oceny indywidualnej, według własnego gustu, a nie w zależności od tego ilu ludzi to obejrzało, ile było lajków, ile łapek w górę.

        • Okej okej – ale takie właśnie są zasady YT i o każdym filmie innego YT-usera tak można powiedzieć – że na jego filmik ktoś chwilkę popatrzył i oglądał co innego… mało kto ma po 2 dniach 16 miejsce na +1000 wśród swoich produkcji…

      • To, że ktoś to odpalił z ciekawości nie świadczy że filmik jest udany.
        Trochę na siłę, kreacja na naturszczyka trąci Wiesiem Wszywką.

        • Kaaaaażdy może tak zrobić ale nie wszyscy mają takie efekty… wielu kręci głupkowate filmiki i tylko sporo mniejsza część ma „nie mizerne” wyniki – nawet chwilowe odtworzenia są marzeniem wielu w takiej ilości. Poza tym YT chyba ma takie możliwości by to sprawdzić bo chyba płaci za oglądanie dłużej niż krócej? … zwłaszcza w kwestii reklam. Może nawet user TK ma takie dane udostępnione?

        • Owszem mam, aczkolwiek jest tu opóźnienie. Tak czy owak, to co pokazują statystyki wygląda w ten sposób, że % obejrzenia w przypadku Janusha wynosi 45%, podczas gdy dla całego kanału 43%. Tymczasem film z Janushem przekroczył 117 000 wyświetleń. Sam jestem zaskoczony.

        • Moim zdaniem to nie jest kwestia zabiegów aktorskich i artystycznych ale tego, że to było piwo z Biedrony…. co o pewnych rzeczach niestety świadczy ;-(

        • Wiadomo, że jakieś znaczenie to ma bo się sam uśmiałem dość znacznie ale odnoszę silne wrażenie, że…. dużo osób potraktowało ten test poważnie i teraz doszukują się w nich tych wszystkich aromatów i sami sobie testują…. Wiem, że zaraz mnie tu zlinczują ale Januszy Biedronkowo-Lidlowych pijących piwa z tych sklepów na co dzień jest, niestety sporo
          ;-(
          No kurcze Kraftowcy i Chmielogłowi nie powinni tykać tych „cudów” warzelnictwa dyskontowego.

        • No ok, ok nie mówię, że nie jest tak. Podskoczy im sprzedaż 😉
          Ale bardziej chodzi mi o to, że przy tych piwach jest taka mega oglądalność a przy kraftach z górnej półki aż takiego nie ma wzrostu nagłego…. to jest niepokojące i pokazujące, że Januszów jest wór cały 😉

        • Zgoda, pod warunkiem, że to są pijacze tyskacza i lechacza a cechowe będzie etapem przed np. Olimpem itp. Ale jak ktoś już jest „zaawansowany” i sięga po te biedroniaste a pijał już Widawę np….. no to Janusz i to wtórny 😉

  10. Gratulacje przez dwa dni filmik trafił do pierwszej dwudziestki na ponad 1000 filmów z ostatnich dwóch, trzech lat. Pewnie za tydzień będzie najlepszy w oglądalności.

Dodaj komentarz