[Piwne Newsy] 11.6.15

69
280

Najnowsze Piwne Newsy a w nich jak zwykle: nowe piwa, nowe browary, nowe piwne festiwale – zapraszam do wysłuchania, zwłaszcza, że jest parę newsów na wyłączność.


Źródło grafik: facebook.com

A transmisja live z premiery Call Me Simon będzie tutaj.

69 KOMENTARZE

  1. Co do ostatniego newsa: Setka nie po raz pierwszy gosci w Berlinie, bo bylo juz „kranoprzejecie” pare miesiecy temu w jedynym (sic!) konkretnym multitapie w berlinie, a na poczatku maja ponowna wizyta setki na berlin brau fest. Co do samego berlin beer week to hit szykuje stone brewing, ktory 20ego zaprasza na teren przyszlego browaru, gdzie poleja sie rzadkie amerykanskie piwa, w tym pliny the elder z russian river. p.s. tak, to jest hype, ale chce sprobowac:-)

  2. Ostatnio oglądam 100 pytań jestem na 9 odcinku .
    W 7 odcinku było bodajże o piwie „Kruk” i chmielu przywiezionym z Norynbergi.
    Pytanie moje dotyczy spotkania domowych piwowarów w Norymberdze (Monachium).
    Gdzie kiedy w tym roku i ile potrzeba mieć przy sobie kasy.

    • Radio Erewań odpowiada. To prawda, lecz piwo nazywało się Sęp, a nie Kruk. Prawdą również jest, że w Norymberdze (BrauBeviale), a co 4 lata w Monachium (drinktec), pojawia się cała światowa branża piwna, ale nie jest to spotkanie piwowarów domowych.

  3. Hej Tomek!
    Mam pytanie odnośnie Birofilii 2015: czy w tym roku w czerwcu w Żywcu będzie Aleja Piw Świata i czy będzie można spróbować piw z różnych miejsc? Pytam, bo w 2014 widzę, że była a nie znalazłem żadnej informacji na ten temat co do roku 2015. Jedynie to, że w Żywcu przy browarze 19-20 czerwca będzie giełda birofilów (co dla mnie nie jest zbytnio interesujące) a w Cieszynie 20 czerwca będzie ogłoszenie konkursu Grand Championa (w sumie też informacja szczątkowa, bo nie ma nic o godzinie ogłoszenia wyników konkursu).
    Innymi słowy: czy jest gdzieś w necie dokładna agenda co i kiedy będzie się działo w Żywcu a co w Cieszynie? Nie wiem, może źle szukam ale ani na stronie Birofilii ani na stronie PSPD nie znalazłem nic bardziej szczegółowego na temat imprezy.

  4. Właśnie przeczytałem, że Marek Jakubiak będzie „sojusznikiem” Pawła Kukiza. A Ty Tomku nie idziesz w politykę z okazji najbliższych wyborów parlamentarnych?

    • Polityka to tarzanie się w błocie i każdy się musi ubrudzić. 😉 Nie, zdecydowanie się nie wybieram. Interesuję się polityką, mam sprecyzowane poglądy, choć nie dogmatyczne, ale absolutnie nie interesuje mnie bierne prawo wyborcze.

        • No wieeeeeeem, widzę, że krótkie sarkastyczne wypowiedzi bywają niezrozumiałe 😉 Ok, za duży skrót myślowy…..
          Chodziło mi o to, że lepiej ze swoimi poglądami niech Tomasz nie głosuje 😉

        • Wiesz, z racją jest jak z d..ą, każdy ma swoją 😉
          Na tym polega zaleta/wada (niepotrzebne skreślić), że każdy wybiera to co jemu najbardziej pasuje.

        • Demokracja…. najwspanialszy ustrój na świecie tfuuuuu 😉
          Ja oczywiście to rozumiem, ale zaobserwowałem pewną ewolucję poglądów Tomasza a w zasadzie rewolucję. Jak się kiedyś czytało jego wypowiedzi potem był blog i się słuchało to można zauważyć, że zmiana poglądów idzie w parze z poprawą sytuacji materialnej i zawodowej…. Czym lepiej idzie tym bardziej się „lubi” tych co są przy władzy i popiera się ich pomysły czy poglądy. Ja to tak zauważam, więc jest to odczucie bardzo subiektywne.

        • Taak. Ewolucja jest taka, że jak byłem młody, to uznawałem, że „każda władza nam przeszkadza”. A jak trochę dorosłem, to stałem się pragmatykiem. Nie wierzę w cuda i gruszki na wierzbie i głosuję w swoim własnym dobrze pojmowanym interesie, czyli żeby mi było lepiej. Nie zamierzam uszczęśliwiać innych na siłę. „Ciepła woda w kranie” to jest świetne hasło i ja chcę ciepłej wody w kranie, dobrych dróg, kolei, internetu, stabilnych przepisów, a nie regulowania każdej najdrobniejszej sprawy przepisami. Oczywiście, ja wiem Kuba, że Ty mi napiszesz, że to właśnie Ty oczekujesz mniej przepisów i więcej wolności i powrotu do ustawy Wilczka i bla bla bla. I się rozczarujesz. 😉
          Najlepszą rzeczą, jaką władza może dać obywatelom jest danie im świętego spokoju. I jeszcze myśl Thomasa Jeffersona, nota bene piwowara, – „najlepszy jest taki rząd, który najmniej rządzi”.

        • I tu się z Tobą zgadzam, władza ma tak rządzić, żeby była niewidoczna a Tobie/Mnie było dobrze. Tylko najpierw musi być etap przejściowy, który do tego doprowadzi. Moim zdaniem teraz będziemy wybierali tych na ten etap robienia porządków i jak tego nie spie…lą to potem jest nadzieja na to o co chodzi, jak widzę, i Tobie i Mnie 😉

      • No ale to zawsze można by jakieś lepsze prawo dla browarników tworzyć, zmienić ustawę o wychowaniu w nietrzeźwości, itp 😉 A z twoją rozpoznawalności mógłbyś sporo głosów zebrać.

        • Ale Tomasz nie chce obalać systemy…. jemu dobrze w bogatej i gościnnej Polsce…. więc może faktycznie niech siedzi w domu 😉

        • To jest mit. Żeby jakikolwiek youtuber zdobył głosy, to musiałaby być list krajowa, czyli, że w całym kraju głosuje się na tych samych ludzi. W momencie, kiedy są okręgi wyborcze pojedynczy znany z netu człowiek nie ma żadnych szans. Musi dołączyć do jakiejś partii, co jest możliwe, tak np. powstała Partia Piratów. Drugie błędne przekonanie polega na tym, że jeden człowiek w Sejmie może cokolwiek zmienić. Otóż nie może. Chyba, że nie jest w Sejmie, tylko jest jakimś urzędnikiem w ministerstwie – vide „lub czasopisma”. Po trzecie, pewnych spraw jak ustawa o wychowaniu w trzeźwości czy aborcja lepiej nie ruszać. Bo jak się ruszy, to może się okazać, że podczas prac nad taką ustawą uzyskamy efekt odwrotny do zamierzonego. Po czwarte, po ostatnich zmianach przepisy w Polsce są przyjazne jeśli idzie o otwieranie browarów. Nie wszędzie są przyjaźni urzędnicy, choć to też się zmienia. Np. Browar Osmola sobie bardzo chwalił.

        • Moja wypowiedź była tak pół-żartem pół-serio…
          A powiedz odnośnie „po czwarte” są ponoć jakieś upusty na akcyzę dla małych browarów, tak? Bo coś ostatnio o tym czytałem ale jakoś nie mogłem za bardzo skumać poprzez ten prawniczy język…

        • Upusty na akcyzę dla małych są od dawna. To akurat zasługa SRBP. Natomiast od niedawna są nowe interpretacje odnośnie opłacania akcyzy w systemie przedpłaty. Zniesiono też obowiązek uzyskania decyzji środowiskowej dla małego browaru.

        • Żyjemy w kraju i UE splątanej przepisami. Każdy problem, jaki się pojawi władza załatwia pisaniem ustawy, zmianą przepisów. Prawo jest u nas mega poplątane. Przepisy jeszcze przedwojenne, komunistyczne, z początków wolnego rynku i na koniec doszły europejskie.
          Podstawowym założeniem systemu jest, że obywatel musi znać prawo, bo nieznajomość nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności. Z drugiej strony nie ma człowiek w tym kraju, który znałby wszystkie przepisy, ba niewielu jest takich którzy znaliby choćby 50%.
          Zmiana jakiejś interpretacji czy jakiej restrykcji niewiele zmienia w całokształcie. Na tle reszty UE w Polsce mamy podwójnie restrykcyjne prawo z jednej strony spuścizna komunistyczna z drugiej nowe regulacje europejskie.

          Jeżeli już mamy ciepłą wodę w kranie to potem ważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa, że któregoś dnia ktoś nie stwierdzi, że nasz wodociąg został wybudowany z pominięciem jakiegoś przepisu. W przypadku jednej rury ryzyko i konsekwencje są małe, ale jeżeli sprawa dotyczy jakiegoś biznesu, w który zainwestowaliśmy wszystko i jeszcze pożyczyliśmy to jest się czego bać i problem jest poważny.

          Naprawy albo poprawy systemu nie da się zrobić rewolucyjnie do tego potrzeba już wielu lat i ciężkiej pracy. Ale zacząć trzeba od samej góry i tych którzy zamiast system usprawniać cały czas go komplikują.

        • I dlatego po 25 latach partaniny potrzebny jest ktoś kto to posprząta. A co do UE to najciekawsze jest to, że wiele przepisów to rekomendacje UE a nie nakazy ale nasze „pieski bezwolne” wprowadzają wszystko jak leci bez opamiętania i tu jest duży problem.

  5. Jeżeli paca nad ustawami a potem głosowanie przebiega wg. zaleceń kierownictwa jednej partii z zachowaniem dyscypliny to test to błąd systemowy, który musi być naprawiony przez naprawę systemu.
    Jak widzimy w tej samej Unii działalność może być mega skomplikowana jak w Polsce i w miarę pragmatyczna jak na wyspach.
    W Polsce jest też problem w ustaleniu w jakim kierunku iść. Czy zrezygnować z systemu z nakazami, pozwoleniami i kontrolami wszystkiego i wszystkich przez urzędników typowego dla systemu komunistycznego, czy zastosować model niemiecki, gdzie możliwie wiele kwestii jest uregulowana przez prawo, które jest wprawdzie drobiazgowe ale pisane w miarę precyzyjnie i pragmatycznie, czy też wybrać model anglosaski, gdzie istnieje duża swoboda i w działalność a aparat państwowy wkracza, jeżeli ktoś swoim działaniem wyrządza szkodę osobom trzecim (mniejsze znaczenie ma, czy ktoś przestrzega jakiś przepis bardziej znaczenie ma czy to działanie wyrządza komuś szkodę). U nas jest pomieszanie tych trzech systemów i bałagan.

      • Co mogą? Sądzisz, że w Czechach czy na Węgrzech jest tak super? Zauważ, że Czechy czy Węgry w ’89 to były kraje z innej niż Polska ligi. Bliżej im było do Słowenii, a nam do Ukrainy.

        • A czyja to wina była, byliśmy w tym samym bloku a jednak Czechy i Węgry zawsze były o ten krok przed nami? Na pewno lepiej niż u nas, po pierwsze bardziej pro-obywatelskie są to kraje (wiem, że mniejsze i łatwiej coś naprawić lub zrobić) po drugie nie wdrażają ślepo wszystkiego co EU proponuje, po trzecie potrafią wykorzystać swój potencjał. Myślisz, że dlaczego np Polacy z terenów przygranicznych kupują i rejestrują auta w Czechach, czemu tam firmy zakładają i tam płacą podatki…..? Bo im się to bardziej opłaca, czyli nasz kraj dba o nas mniej niż obcy… paranoja!!!

        • Jak były zniszczone po wojnie Czechy czy Węgry, a jak Polska? Co tu porównywać. Polska straciła % najwięcej obywateli w wyniku 2WŚ, w większości elity (Katyń, Powstanie Warszawskie, Holocaust – tak Żydzi też tworzyli polskie elity), Warszawa czy Wrocław zrównane z ziemią, Lwów, Wilno stracone.

        • Zgadza się Tomku, też uważam, że mieli łatwiej….. ale może dzięki polityce jaką prowadzili? Wiem, że za raz mi napiszesz, że byli z hitlerem itp. Ale jest 70 lat po wojnie….. i w zasadzie teraz to tylko w aspekcie turystycznym ta wojenna sytuacja ma znaczenie bo mają co pokazywać… Praga, Budapeszt to perełki a Warszawa to co najwyżej fajne miasto. Obecnie wpływ na sytuację w „naszym bloku” ma tylko to kto i jak rządzi… tam widocznie są ludzie bardziej kompetentni, może mają większe poszanowanie dla obywateli, nie wiem. Fakt jest taki, że ludziom się żyje lepiej. Już o polityce pro-rodzinnej Węgier nie wspomnę bo to jest fakt ogólnie wiadomy, tak jak opodatkowanie banków koncernów itp… A także lepsze obchodzenie się z „wariatką rosją” 😉

        • Ktoś powiedział, że demokracja to jest bardzo sprawiedliwy ustrój – żaden naród na pewno nie będzie miał lepszej władzy, niż taka na jaką zasługuje.

          Powiem tak, nie chciałbym mieszkać w kraju rządzonym przez Orbana. No ale luz historia go oceni. Zobaczymy za 10 lat.

          A jeszcze do tego narzekania, że Praga, Budapeszt. Oczywiście obiektywnie jest w tym sporo racji, ale już jeśli porównasz te miasta z Krakowem, to już nie ma takiego dramatu.

        • Jeśli znasz Orbana i jego politykę tylko z doniesień mediów typu TVN i TVP to się nie dziwię. Ale uwierz mi, że prawda jest inna. Ale fakt historia oceni to za jakiś czas, tak samo jak oceni Putina i Tuska i wszystkich innych… tylko co nam z tego przyjdzie, że za 50 lat ktoś w książce do historii napisze coś tam. Tak samo jak my oceniamy teraz politykę Czechów i Węgrów z roku 1939…. i co kto lepiej wyszedł? My czy oni? Trzeba zrobić żeby nam tu i teraz było dobrze a więc powielajmy dobre wzorce z różnych stron świata a złe odrzucajmy a nie bierzmy wszystko jak leci dobre czy złe ważne że z UE.

        • Straty z II wojny cały czas wpływają na to, jak teraz żyjemy. Infrastruktura, którą teraz budujemy w Czechach była już za komuny. U nas problem polega na tym, że system komunistyczny się zawalił i zamiast budować na nowych fundamentach postanowiona nowy system zbudować na komunistycznym fundamencie z wykorzystaniem komunistycznych ruin (komunistyczna administracja, wymiar sprawiedliwości i służby oraz sposób stanowienia prawa). Gospodarkę mamy wprawdzie wolnorynkową ale nadzór nad nią komunistyczny. W Czechach po komunie nie było takiego kryzysu jak u nas więc mogli pozwolić sobie na reformy tego co było.

        • No 100% racji ale znów zadam pytanie…. czyja to jest wina i przez kogo tak jest? Przez Czechów, Węgrów a może Papuasów…..? To jest wina władzy w tym kraju od sanacji po „demokrację” poprzez komunę, okrągłostołowców, solidaruchów, sldowców, uniowolnosciowców, pisiorów i POpaprańców…. ergo wina nasza bo zamiast coś robić to ich wybieraliśmy i daliśmy się oszukiwać i okradać. Zamiast w 89r postawić ich pod ścianą i bum! Miliony ludzi im uwierzyło, bili się za wolność z ZOMO a oni ich wy….li i to bez wazeliny. Wojna wojną ale nie jest ona za wszystko odpowiedzialna. A to, że płacimy Izraelowi za holokaust to czyja wina jest…. miliardy dolarów idą na to…. przecież to paranoja – władza tak chce i robi co chce albo to czego chcą inni.

          A wracając do piwa to spróbuj założyć browar w Polsce, Czechach, Węgrzech albo nawet na Ukrainie…. Ciekawe gdzie najdłużej będziesz się z tym bujał 😉 gdzie przepisy pozwolenia i inne „istotne” papierki wpędzą cię w koszta no gdzie? A u nas w kraju „bogatym i wspaniałym”. Browar… knajpę załóż albo bar zwykły. I tak jest ze wszystkim. Ja teraz się bujam z ZUSem w sprawach zdrowotno-rehabilitacyjnych…. ku..a to jest jakiś matrich we śnie pijanego wariata.

        • Owszem w Polsce jest przerost biurokracji, a przede wszystkim brak jest kapitału społecznego. Ludzie uważają, że każdy każdego chce zrobić w ch… A że urzędnicy biorą się z ludu, (zresztą księża, politycy i inni również), to i urzędnik o przedsiębiorcy ma jak najgorsze zdanie, zresztą vive versa. Jednak zmiany nawet w urzędach są widoczne. Mój ojciec zaczął biznes w ’87 jako tzw. badylarz ;), czyli ajent warzywniaka. Wierz mi, kontrola SANEPIDU dzisiaj, a w latach 90-tych lub za komuny, to jest różnica. Na korzyść dzisiejszych czasów.

        • Ale przyznasz, że na tle innych państw to i tak jest dramatyczna sprawa. I mogłoby być lepiej o wiele.
          A skąd ta biurokracja wynika powiedz? Oddolna inicjatywa społeczna czy odgórna może jednak?

          Abyśmy o piwo zahaczyli znów… czy gdyby Polska była krajem przyjaznym dla biznesu to byłoby tyle browarów kontraktowych czy jednak ich liczba zmalała by a stacjonarnych wyrosłoby więcej? (pomijając aspekt finansowy…. który z resztą też wynika z tego jak i przez kogo jesteśmy rządzeni)

        • Kuba, napisałem Ci z czego to wynika. Z nas to wynika. Z Polaków.

          Zapewniam Cię, że gdybyś zrobił referendum i zapytał Polaków, czy należy poluzować przepisy gospodarcze, jak za Wilczka, żeby było mniej kontroli itd. To stawiam orzechy przeciw kamieniom, że Naród powie – NIE. Bo te kapitalisty, złodzieje, wyzyskiwaczy, ciemięzcy pracowników już i tak się rozbijają mercedesami i jeszcze ma im być lepiej?

          Jakbyś zrobił referendum ile ma wynosić płaca minimalna to nie wiem czy na 5000 netto byśmy się zatrzymali. Wiesz dobrze, co by to oznaczało. Gdyby Naród chciał liberalnych rządów, to by pewnie miał. Ale nie chce.

        • Pewnie tak by było jak piszesz. Ale faktem jest, że obecna władza nie gwarantuje nam poprawy sytuacji materialnej, a wręcz przeciwnie pogłębia wszelkie przepaści. Ja nie uważam, że liberalny rząd jest lekarstwem…. sam nie jestem liberałem na pewno 😉 Rząd powinien być mądry i pro-obywatelski a nie pro-rządowy. Zakazy powinny być, przepisy powinny być ale….. nie kretyńskie i bezsensowne. Urzędnik nie powinien być po to aby dopadać przedsiębiorcę, gnoić go, karać i niszczyć. Jeżeli ktoś, dajmy na to, zalega z podatkami albo przez niedopatrzenie zaczyna być do tyłu z ZUSem albo mu nie idzie i jest do tyłu z ZUSem to powinno mu się pomóc wyjść na prostą i pomóc spłacić te pieniądze, ułatwić mu a nie utrudniać i w efekcie doprowadzić do bankructwa. Przecież jeżeli taki przedsiębiorca wyjdzie z dołka to podatki będzie płacił…. to jest proste. A czemu jest problem w nas Polakach…. bo od nie wiadomo ilu lat to państwo zmusza do cwaniactwa kombinacji itp…. ale władza to może Ambergoldy kręcić Skoki i inne lody…. Tak jak mówię, liberalizm nie jest lekarstwem, mądrość nim jest. A jak sami nie umiemy tworzyć własnych dobrych przepisów to je skopiujmy od kogoś. Bo jak dalej będzie nami zarządzała firma zewnętrzna to daleko nie pociągniemy. Najpierw ZSRR teraz UE i Bóg wie kto jeszcze…. dość tego.

        • A jak sami nie umiemy tworzyć własnych dobrych przepisów to je skopiujmy od kogoś. Bo jak dalej będzie nami zarządzała firma zewnętrzna to daleko nie pociągniemy. Najpierw ZSRR teraz UE i Bóg wie kto jeszcze…. dość tego.

          Sam sobie przeczysz. Wdrażanie dyrektyw UE to jest właśnie kopiowanie przepisów.

        • Tomasz błaaaaagam…… Doskonale wiesz o co mi chodzi. Kopiujmy dobre, tylko dobre a nie wszystko jak leci tak jak robimy teraz. Wspaniale byłoby wypracować własne dobre przepisy ale czasu to wymaga bardzo dużo.
          UE pewnie na 100 kretynizmu z 5 wartościowych przepisów też ma, nie mówię, że nie. Ale większość to jest po to aby blokować rozwój Państw, które mogłyby zagrozić gospodarczo Niemcom i Francji… i to jest jasne. W Rosji pewnie też się znajdzie jakiś wzór do naśladowania… Czemu nie możemy wdrażać tego co u innych jest dobre i się sprawdza? Przecież to proste. Od Orbana też można coś wziąć, jakbyś poczytał o tym co on zrobił to byś pewnie przyklasnął jego polityce.
          Nie wspomnę już o USA gdzie można czerpać garściami jeśli chodzi o pewne rozwiązania prawne i gospodarcze. Wszystko da się zrobić tylko trzeba chcieć naprawiać ten kraj a nie wysysać z niego i tworzyć klany rządzące i pokolenia kolejne w rodzinach ustawiać na świeczniku… Przecież u nas jest ciągłość władzy od 45 roku poprzez 89 aż do dziś, tylko się poprzebierali, poglądy troszkę zmienili a to ciągle ten sam syf. A po zmianach i piwowarom się będzie żyło lepiej i prosumentom i kontraktowcom i domowym też i cena 9pln za piwo nie będzie tak bolała 😉

        • No fizycznie eliminować na pewno NIE, ale starej elicie nie powinno się pozwolić zająć uprzywilejowane pozycje w nowym systemie. Nie można powiedzieć też, że wszystko było zrobione źle, bo mimo tych wszystkich barier kraj zrobił rewolucyjny postęp. Gdyby za komuny nie rozkradano państwa i działano na rzecz obywateli a nie kraju sojuszniczego to ten system nie upadłby, natomiast w wolnej Polsce gdyby nie rozkradano państwa i działano na rzecz obywateli a nie zagranicznego kapitału, korporacji i zachodu to nie byłoby takiego rozczarowania.
          Ja prowadzę działalność i jakoś nauczyłem się poruszać w tym systemie, pamiętam jak było za komuny, natomiast najmłodsze pokolenie w tym systemie nie ma już szans się znaleźć.

        • Przewrót w 89r był tylko dlatego że władza straciła legitymację u narodu i musiała zmienić skórę żeby dalej kraść i władać… to są ci sami ludzie albo przez nich namaszczeni. To się nie mogło udać. Wiesz postęp jest i to jest wiadome ale byłby tak czy inaczej bo takie są koleje losu ale gdyby u władzy byli patrioci ludzie chcący zrobić coś dla innych i dla kraju to bylibyśmy daleko w przodzie i to bez żadnej unii itp. Ale nie ma co gadać bo już 25lat poszło w piach… teraz trzeba coś zrobić aby następne nie poszły…. czyli albo rewolucja w rękawiczkach białych albo z kamieniem w ręku.

        • Ależ bzdury piszesz? To co za stalinizmu władza miała legitymację, a w ’89 ją utraciła? Wybacz Kuba, ale bredzisz. To był ustrój narzucony nam przez obce mocarstwo siłą. Oczywiście część społeczeństwa z nim kolaborowała, bo w obliczu reżimu nazistowskiego jawili się jako wyzwoliciele. Przewrót był możliwy, bo socjalizm po prostu był niewydolny gospodarczo.

        • Chodziło mi o to, że nawet ci co jakoś tam znosili ten ustrój i trochę machali na całą sytuację ręką ale w obliczu tego, że nic nie ma w sklepach, że małe pensje i zarobki także powiedzieli dość. A „ustrój” uznał, że już nie ma szans bo te, przysłowiową legitymację stracił postanowił się przemalować żeby dalej w jakiś sposób u tej władzy być i mieć profitu. Tu akurat wykazali się geniuszem i pozwolili ludziom wierzyć, że to naród zrobił przewrót i się wyzwolił… to był „majstersztyk”. Skalkulowali sobie na zimno to czy bardziej im się opłaca iść na konfrontację siłową czy poprowadzić to „elegancko” wyszło im, i słusznie” to drugie i dalej sobie w mleku i miodzie żyli i żyją do dziś. Czy ty myślisz, że bez ich zgody coś takiego miałoby miejsce… wywlekli by czołgi na ulicę i było by po rewolucji. Czy w tym siedziały służby jakieś państwa radzieckiego czy nie to się możemy tylko domyślać.

        • Cytując Sapkowskiego: „Teraz wiem, czemu tak gardłujecie za demokracją. (…) Bo lud jest ciemny, głupi i łatwo nim manipulować”.

        • Nie przewrót, tylko transformacja. Żaden inteligentny pasożyt (tutaj komuna) nie pozwoli zdechnąć swojej ofierze, dlatego stosuje takie odwilże. Po okresie stalinizmu też była odwilż. Lud wtedy czuje się „wolny”, bo pasożyt nakarmił go kilkoma reformami, po czasie wraca do ssania 🙂

          Komuna zrobiła swoje, dlatego społeczeństwo mamy jakie mamy i komuna dalej robi swoje 🙂

        • Kurde… więcej nie poruszam tu tematów politycznych, bo później się komentarze na stronie nie mieszczą 😛

        • Z drugiej strony ile można pisać o pierdołach typu: tak piłem, dla nie za mało goryczy, albo etykietka mi się podoba…. 😉
          Czasem warto coś „yntelygentniej” pokonwersować.

Dodaj komentarz