Piledriver z Wychwood Brewery

12
161

Piwo uwarzone dla zespołu Status Quo. Przy okazji słów kilka o tym, co sądzę o piwach warzonych dla/przez zespoły muzyczne.


12 KOMENTARZE

  1. Piłem to piwo dwa tygodnie temu w pubie w Coventry. Glowy nie urywa, ale moze byc tak jak Kopyr powiedzial „sesyjne”. Było w ofercie do steka, dlatego wzialem ;). Trooper’a zdecydowanie nie polecam. Bylem strasznie napalony na to piwo, gdyz bardzo lubie Iron Maiden, jednak mocno sie rozczarowalem – kwasne, jak dla mnie niezbyt ciekawe 😉

  2. The Trooper uważam, że warto spróbować i nie wpisuje się w Twoją koncepcję, bo wokalista Iron Maiden jest twórcą receptury piwa. Piwo nie powala jakoś aromatem, ale jest lekkie, sesyjne, z bardzo wyrazistą cytryną w smaku (chmiele Goldings i Cascade). Do degustacji jak najbardziej, lecz jest dużo lepszych piw na rynku.

  3. Tomku,taka mała uwaga- grawer to jest pan który wykonuje grawerunek.
    Sam kiedyś ten błąd popełniałem więc teraz wszystkich poprawiam;)

    • Tak, błąd jest podwójny, bo grawerunek jak napisałeś graweruje grawer i do tego grawerunek jest wklęsły. Natomiast te zdobienia na butelce powstają w hucie i są wypukłe, więc nic wspólnego z grawerowaniem to nie ma.

  4. A ja też piłem The Trooper, bo:
    1. jestem fanem Iron Maiden
    2. (współ)twórcą receptury jest Bruce Dickinson
    3. ma fajną etykietę

    Cóż mogę napisać: angielski bitter 🙂 Dupy nie urwało, ale warto było spróbować.

    A tak przy okazji: to nie pierwsza zmiana wyglądu strony, ale ta mi wybitnie nie odpowiada. Sorki – są gusta i guściki.

Dodaj komentarz