Fekete Erdő z Hopfanatic

8
97

czyli Forest Fruit Porter po węgiersku.

Węgierskie piwowarstwo rzemieślnicze już kilka razy gościło na blogu, podobnie jak i browar Hopfanatic. Tym razem byłem przekonany, że degustować będę węgierskiego RISa, po mozolnym wczytywaniu się, wbrew pozorom problemem nie był język, a czcionka i tło, okazało się, że trafił mi się angielski porter z owocami leśnymi.

8 KOMENTARZE

  1. Witam Tomku.Mam pytanko kiedy uda Ci się nagrać cykl „100 pytań do Kopyra”. W sumie długo już go nie było i pytań pewnie się nazbierało.Pozdrawiam

  2. Węgry straciły dużo terytorium (i ludności) po pierwszej wojnie światowej, bo Ententa musiała czymś wynagrodzić walczące po jej stronie państwa na Bałkanach. Padło na krojenie pokonanych.

Dodaj komentarz