End of Watch, czyli Bogowie ulicy

24
218

W cyklu „trochu kultury” pierwszy film, a jest nim End of Watch, polski nienajszczęśliwszy tytuł to Bogowie ulicy. Film o glinach, za to w zupełnie nowej formie. Ujęcia „kręcone” camcorderem, telefonem, czy kamerką w radiowozie, sprawiają, że w warstwie formy jest to moim zdaniem film wybitny. Jak wypadają inne aspekty filmu? Posłuchajcie. Przy okazji kilka słów o serialu Pitbul i filmie The Hurt Locker.

Jak ktoś niecierpliwy, można obejrzeć trailer.

PS: aha, Drogówki jeszcze nie oglądałem.

24 KOMENTARZE

  1. W pułapce wojny – The Hurt Locker.
    To nie chodzi, że ma być wiarygodny — ma sprzedać historię dla amerykańskiego narodu, który chce rozgrzeszenia z wojny w Iraku. Jak chcesz zobaczyć bardziej prawdopodobnego, to polecam Green Zone.

    • Ale wiesz, to nie jest niewiarygodność, że pokazuje Amerykanów w lepszym świetle, niż jest w rzeczywistości. To jest niewiarygodność tego typu, że to jest głupie, że tak to po prostu nie wygląda.

      • Oczywiście, że tak to nie wygląda, ale amerykanie muszą mieć takie historie o superbohaterach – taki naród.
        Jak zobaczysz Green Zone i porównasz, to zobaczysz dwa różne bieguny. The Hurt Locker miał nominacje do Oskarów i cudów na kiju, a Green Zone ?? Cisza. Ciekawe dlaczego.

        • Zgadzam się z Wami. Amerykanie chełpią się superbohaterami. Green Zone oglądałem więc pokazuje raczej w negatywnym świetle i tu będzie cisza. Byłem w kinie a raczej na pokazie niespodziance czy coś takiego i powiem Wam, że wcześniej i później po filmie nie słyszałem o tym filmie. HM dziwne…
          The Hurt Locker nie oglądałem więc nie wiem ale dziś pewnie obejrzę więc będę mógł co więcej wywnioskować.
          (I TU ODPOWIEDŹ DLA KUBY JAK NIE CHCESZ OGLĄDAĆ TO NIE OGLĄDAJ ZAKŁADKI TROCHU KULTURY JAK CIE TO NIE INTERESUJE) dzięki temu mam pomysł na wieczorny film.

          A tak na boku byłem na kiedyś w kinie na premierze amerykańskiego filmu „Jak zatrzymała się Ziemia” – po seansie pada cytat: „Ale Ci Amerykanie mają przejebane życie”.
          hehe. i nie jest tak to oni zawsze ratują świat
          Pozdrawiam

        • Nie wiem czego oczekujecie. Po pierwsze filmy kreci sie zeby na nich zarobic, a wiekszosc dochodow czerpie sie na rynku amerykanskim, a co za tym idzie kreci sie filmy dla Amerykanow.
          A Amerykanie uwazaja ze ich kraj jest wyjatkowy i najlepszy, dlatego proba powiedzenia w filmie ze tak nie jest, raczej ich nie zacheci do odwiedzenia kina, czyli nie zarobi.

          Jak wam sie to nie podoba to ogladajcie kino europejskie, tam USA nie ratuje swiata.

          A co do Hurt Lockera to jest to film o tym co wojna robi z ludzmi, a glowny bohater nie jest superbohaterem, jest po prostu mocno zniszczony psychicznie i ma w dupie co sie z nim stanie. W USA zostal odebrany jako antywojenny. No i w filmach czesto nie chodzi o realizm, tylko o przekazanie pewnej tresci w sposob strawny (jesli film ma sie sprzedac lub malo strawny jesli ma byc „arcydzielem”). W wojsku nie bylem, rozmawialem tylko pare razy z zolnierzami ktorzy byli w Iraku i raczej nie chcialbym tego o czym opowiadali ujrzec na ekranie.

          Pitbull bardzo dobry ale jak dla mnie to skonczyl sie na 2 sezonie, ostatni to juz takie ciagniecie na sile.

          ps. Chyba musze obejrzec Hurt Lockera jeszcze raz bo opis fabul wg Kopyra wyglada calkowicie inaczej niz to co pamietam 😀 A ten oskar dla najlepszego filmu (o ile dobrze pamietam) to ponoc na zlosc jej bylemu mezowi ktory startowal wtedy z Avatarem, ale to tylko plotki.

      • Wow to teraz jesteś też ekspertem od tego jak wygląda życie i wojna w Iraku ? Pogratulować.
        Pojedź, zobacz, pogadaj z jednymi i drugimi i wtedy się wypowiadaj. O ile muslimy łba ci nie obetną.

        • To trzeba pojechać do Iraku, żeby stwierdzić, że saper nie rozbraja bomby poprzez szarpanie za przewody, że wojna nie polega na cwaniakowaniu, tylko na procedurach i wykonywaniu rozkazów, a nie na bieganiu po Bagdadzie po nocach w pojedynkę.

        • Tu ci odpowiem bo specem od stron też takim jesteś że na twojego posta się nie da odpowiedzieć.
          Jak rozumiem specem od rozbrajania bomb też jesteś i od prowadzenia wojny i od tego co i jak jest w wojsku. Ty to geniusz jesteś normalnie. A teraz odpowiedz na pytania: widziałeś kiedyś bombę na oczy ? Tylko nie w filmie. Brałeś udział w jakiejś wojnie ? Byłeś w wojsku ?
          Rozumiesz już jaki jesteś śmieszny czy nadal będziesz się starał być ekspertem w rzeczach o których nie masz ŻĄDNEGO pojęcia ?

        • Dałeś radę odpowiedzieć, popatrz, popatrz. I mimo, że nie jestem ekspertem od stron, to strona jakoś hula. I mimo, że nie jestem krytykiem filmowym i na wojnie nie byłem, to na tej samej zasadzie mogę zrecenzować film, który obejrzałem i zrozum, że nie możesz mi tego obiektywnie zabronić, bo od tego jest dzieło, a film jest jakimś dziełem, że ma się samo bronić. I ono się w moim odczuciu nie broni. Dla mnie to jest niewiarygodne. Znaczy film jest kiepski, nie przekonał mnie, że to jest możliwe. Potrafisz to obalić?

  2. Witam
    Czy nie lepiej jest otworzyć osobny kanał na akie typu filmy i skupić się na tym kanale tylko na piwie ?
    Ludzie oczekują od Ciebie kolejnych degustacji i nic po za tym stad te łapki w dol.

    • Nie lepiej. Bez przesady z tymi łapkami – 5 jest w dół, 15 jest w górę. Film ma w tytule wyraźnie „trochu kultury”, na blogu też jest to wyraźnie oznaczone, kto chce oglądać tylko degustacje, nie musi tego oglądać. Jak kogoś to aż tak denerwuje, że przestanie mnie oglądać w ogóle, to nie ma problemu. Jakoś to zniese.

      • Na Twoim blogu interesuje mnie tylko i wyłącznie temat piwny i „bałagan” jaki się wokół niego dzieje.Ja bardzo lubię twojego bloga ale musisz wziąść pod uwagę że kino,podróże itd są bardzo szeroko komentowane na stronach poświęconych tylko tym tematom więc jako komentator filmu sprzed 2 lat wypadasz mało interesująco.
        Ja wiem że ktoś może napisać że nie muszę tego oglądać ale ja wchodzę na bloga o piwie a oglądam film jak czesać pudle to mnie odrzuca.Może drogi Tomku jesteś już tak uzależniony od faktu nagrywania że chwytasz się innych tematów które pozwalają wystąpić przed kamerą dla samego gadania.Uwierz mi,że ludzie mają też inne zainteresowania i nie edukuj ich na siłę bo każdy potrafi znaleźć interesujące go informacje.Przepraszam za hejt ale ten dział mnie strasznie irytuje.Pozdrawiam.

        • Dlatego sugeruję, żebyś omijał te obrazki, na których jest napisane: ZEROIBU, Trochu Kultury, Inne. To zaoszczędzi Ci konieczności tracenia czasu na oglądanie tego co Cię nie interesuje i komentowanie tego.

  3. Co do filmu Hurt Locker Kathryn Bigelow. Polecam inny jej film „Wróg numer jeden” pokazujący jak Amerykanie ścigali Osame Ben Ladena. Film lekko przydługawy, ale nie znudził mnie w żadnej minucie jego trwania. Polecam choćby ze względu na możliwość zajrzenia w kulisy takich operacji CIA. Zdecydowanie warto.

  4. Tomku ale jak zrobisz film o tym jak rozmnażają się Pantofelki to raczej nie wejdę,,, hehhe
    Żartuje
    Zrób jeszcze jakiś film żeby jechać po bandzie i śmiać się ze łzami w oczach

  5. Jeśli chodzi o seriale to polecam Glinę. Moim zdanien nawet lepszy niż Pitbul, bardziej mroczny i realistyczny. Również świetni aktorzy: Jerzy Radziwiłowicz, Maciej Stuhr i Jacek Braciak. Ponadto sprawy kryminalne jak z koszmaru, ale nie naciągane i do tego często nieprzewidywalne ich zakończenie. Wszystko to połączone z wątkami z życia prywatnego główych bohaterów. Najlepszy polski serial jakikolwiek powstał!

    • Zgadzam się z Adą, oba sezony Gliny to najlepszy polski serial sensacyjny jaki przyszło mi obejrzeć. Dobry scenariusz i te dialogi jak z najlepszych lat Władka Pasikowskiego…

  6. imo jestem za takim wprowadzeniem działu „trochę kultury” 🙂
    jak już jestem w temacie to polecam „Bez reguł” org.tyt. „Unthinkable” , trzyma non stop w napięciu, ogólnie miażdży podobne produkcje.

  7. Zrób coś na temat Hobbita (może także szerzej o Tolkienie i jego universum itp.) Temat na czasie to przy okazji i słupki oglądalności by skoczyły. Zamknąłbyś tym usta malkontentom odcinków nie tylko o piwie bo jestem pewien że recenzję Hobbita obejrzą wszyscy nawet Ci którzy piwa nie piją. Akurat przed chwilą obejrzałem 2 część Hobbita i dla mnie jest lepsza od 1. Klimat bardziej mroczny, mniej festyniarsko-bajeczkowo-patetyczny. Jestem tylko rozczarowany Martinem Freemanem. Czuję że w tej części mógł „popłynąć” i dać od siebie więcej tej roli. A tak w odbiorze jego postać pozostaje nieco zdystansowana by nie powiedzieć oderwana. Moim zdaniem ten aktor miał w tym filmie „złoty róg” ale go aktorsko nie wykorzystał. Pod tym względem najlepiej wypada nawet po tylu latach 1 część władcy pierścieni.

  8. End of watch to po prostu – koniec zmiany, fajrant, etc. Tytuł nawiązuje do tego, że nigdy jako policjant nie można być zrelaksowanym w USA, nawet tuż przed końcem zmiany.

Dodaj komentarz