5. urodziny Doctor Brew

10
1816

O sukcesach, porażkach, rzeczywistości po przejęciu Browaru Lwówek oraz oczywiście o planach na przyszłość rozmawiam z ekipą Doctor Brew. Tym razem w składzie: Tomek Czechowski, Grzesiek Garniec i Paweł Zarychta.


Materiał powstał we współpracy z Doctor Brew.

10 KOMENTARZE

  1. Puszki bardzo dobra rzecz. Szczególnie jak cena będzie taka sama jak butelek.

    A glówny mówiący w wywiadzie to chyba taki cwaniaczek biznesmen. Ale wywiad bardzo dobry!

  2. Pierwsze ich warki po zmianie etykiet były nawet OK a piłem świeżutkie……Niestety ostatnio z ciekawości sięgnąłem po Vermont-a i American Witbier i powiem szczerze trochę lipa. Vermont mało aromatyczny lekko miodowy i trochę aromat mokrej szmaty, smak również nie powala. Witbier-a z pierwszej warki zapamiętałem z goła inaczej był mętny, aromatyczny i mega pomarańczowy to co kupiłem przedwczoraj obok tego pierwszego chyba nawet nie stało. Etykietki nadal jak dla mnie koszmarne i wołające o pomstę do nieba. Jedyne spoko wzory to ich kwasy na greckim jogurcie i hoppy queen.

    Pozdrawiam

  3. Coś tam ostatnio poseł Jakubiak narzekał, że słabo u niego w biznesie, że jakieś problemy.
    Teraz widzę, że naprawdę jest w „czarnej d..ie” jak takim żuczkom sprzedaje 😉

    PS. To browar razem z recepturami nawet sprzedał BRJ?!

  4. Doctor Brew staje się dla mnie Doctor Problem…

    Zanim zacząłem pić krafty piłem piwa regionalne, potem był czas, że na rynku dominowali Pinta, Doctor Brew i AleBrowar i poza nimi nie było dużego wyboru. Do marki mam więc pewien sentyment… i dlatego chciałem ich wesprzeć w akcji crowdfundingowej a potem zaczęły się problemy.

    Najpierw pytanie czy wszystko załatwiłem, później na koniec stycznia otrzymuję telefon, że dokumenty nie doszły (pomimo potwierdzenia od poczty, że zostały dostarczone) i musiałem im je dosyłać a dziś… po upomnieniu się czy wszystko zostało załatwione otrzymuję informację (z dokumentem z dzisiejszą datą) o przesunięciu sprawy na marzec, gdyż “omyłkowo” kwota w pełnomocnictwie jest za duża (czyli nie 2000zł za akcję tak jak miało być a 100zł za pojedynczą akcję).
    W dodatku podczas powyższego wywiadu Pan Tomasz Czechowski sam mówi o pojedynczej akcji wynoszącej 2000zł a w dokumencie, który dziś otrzymałem podpisuje się pod “omyłkowym błędem” i mniejszej wartości akcji zaprzeczając sam sobie…
    Chyba zaczyna się walka z wiatrakami…

  5. Nowa American IPA wali skarpetą i starym workiem. Przykro że pan Tomasz nadal promuje to badziewie. To już nie to piwo co kiedyś. Nie można tego nawet nazwać już kraftem, poziom gorszy od grupy BRJ. Może warto wciąż na klatę i przyznać, że to fakt?

Dodaj komentarz