5 years challenge [życie jest za krótkie]

11
1684

Wszyscy pewnie znacie 10 years challenge. Jeśli nie, to obejrzyjcie film, a dowiecie się o co kaman (jako klikbajt – moje foto z 2009 roku ;)). Chciałbym jednak wam zaproponować 5 years challenge. Czy to ma sens, przecież przez 5 lat niewiele się zmieni? No to przyjrzyjmy się ostatnim 5 latom. Premiera o 20:00.

11 KOMENTARZE

  1. Zaskoczenia dla ludzi z 2014 :
    1. Brytyjczycy głosują za brexitem a potem sprawdzają w google co to znaczy
    2. Prezydent RP ułaskawia kolegę prewencyjnie zanim został on prawomocnie skazany
    3. SLD wystawia katolicką publicystkę Ogórek jako kandydata na prezydenta
    4. Prezydentem został miliarder Trump

    Rzeczy które były do przewidzenia w 2014 dla ludzi interesujących się światem:
    1. Powstanie Państwa Islamskiego w wyniku najazdu USA na Irak.
    2. Kandydat republikanów zostaje prezydentem USA mimo że dostał mniej głosów 🙂
    3. Interwencja Rosji na Ukrainie . 2 miliony Ukraińców w Polsce (Majdan był w 2013)

    • Majdan był 2013/14. Ale nawet wówczas nie spodziewałbym się, że wjedzie Rosja i sobie zajmie Krym. A już o zestrzeleniu samolotu pasażerskiego to trudno w ogóle rozmawiać.

      • Najazd na Krym był logiczną konsekwencją Majdanu i generalnej słabości Ukrainy jako państwa .
        Zestrzelenie samolotu to wypadek przy pracy . Wcześniej zestrzeliwali samoloty i śmigłowce bojowe armii ukraińskiej.

        • Zestrzelenie samolotu pasażerskiego nie jest kwestią jakiejś tam pomyłki. Każdy żołnierz mający do czynienia z tym systemem mówi, że nie sposób pomylić samolotu pasażerskiego (tej wielkości) z wojskowym. Jedynym rozsądnym wyjaśnieniem tej akcji jest to, że Rosjanie chcieli zestrzelić samolot pasażerski, ale… rosyjski. I miał to być casus belli do wojny na całego. Jak widać spaprali robotę. Na nasze szczęście.

  2. 5 lat temu, z dokładnością do paru dni, pierwszy raz piłem piwo jako Twój widz.
    Na filmy o szkle do piwa, od których się zaczęło, trafiłem między 7. a 8. odcinkiem 100 pytań do Kopyra. A to prawie 6 lat. Ale że nie miałem wtedy pracy, a żona była w drugiej ciąży, to nie pozwalałem sobie na picie – byłem niepraktykującym miłośnikiem piwa.
    Pierwszą wypłatę w nowej pracy dostałem na koniec grudnia 2013. W styczniu 2014 umówiłem się na piwo z kolegą Brazylijczykiem. Poszliśmy do Chmielarni, z którą współpracował naonczas Mason. Wypiliśmy… Porter Łódzki z puszki (bo w Brazylii tego by nie poznał) i jakiegoś RIS-a.
    Ech, wspomnienia…

Dodaj komentarz