Okocim wymrażany [kopyr masakruje piwne reklamy]

17
7085

Słyszeliście, że Okocim wypuszcza piwo wymrażane? Wow, wow, wow nikt by się nie spodziewał. Ale tak naprawdę to tylko żeni kit w swojej reklamie. A kit domaga się zmasakrowania. Jedziemy z nimi!!!


17 KOMENTARZE

  1. Pracuje w pewnym korpo zajmującym się logistyką i marketing nigdy nie konsultuje się z nami odnośnie meteorytyki w reklamach, akceptuje to nasz prezes/dyrektor, który tez nie zawsze jest zna wszystkie smaczki usługi.

  2. 3:21 Dobra, ale po co oni podgrzewają brzeczkę skoro ją się gotuje? Ano tak zapomniałem, że nie gotują. 😃
    No i widzisz, w każdej bajce znajdzie się ziarno prawdy 😏

  3. Dla mnie ciekawe jest, że istnieje coś takiego jak Ice beer w USA i tutaj to klasa na poziome malt liquor — najtańsze siepacze na rynku. Specjały jak bud ice etc. Myślałem, że tutaj zrobią Okocim Ice. Pytanie do Tomka — jak to możliwe, że oni mają uzywac wymrażania do tego i te produkty to mają jedne z lepszych stosunków alkohol/cena? Przecież wymrażanie jest droga procedura.

    Wiki na ten temat: https://en.m.wikipedia.org/wiki/Ice_beer

  4. Gwoli ścisłości mała ciekawostka krajoznawcza. A propos słów Pana Tomka [po 6:20] o “zwożeniu bloków lodu” – “w Żywcu akurat z Jeziora Żywieckiego”. W świetle faktów teza trudna do obronienia, gdyż oficjalna data założenia Arcyksiążęcego Browaru w Żywcu to rok 1856, natomiast data utworzenia retencyjnego zbiornika wodnego na rzece Sole zwanego Jeziorem Żywieckim to dopiero rok…1966! Idąc tym tropem, Browar w Żywcu przez 110 lat musiał sobie radzić bez lodu 😉

  5. Dokładnie tak, stawy te, podobnie jak i sam Browar, znajdowały się na terenie dawnej wsi Pawlusie na południe od Żywca, natomiast wody Jeziora Żywieckiego pochłonęły w późniejszym czasie miejscowości położone na północ od Żywca, m.in. Stary Żywiec, Zadziele, Tresną i Zarzecze, przez które wcześniej przepływał rwący nurt niosącej ze sobą często powodzie górskiej rzeki Soły, z której trudno (w porównaniu ze stawami właśnie na Pawlusiu) byłoby wycinać lód.
    Oczywiście na tym przykładzie doskonale widać, że wszystko jest kwestią optyki i “punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”. Dla Ciebie jako piwowara punktem honoru jest “masakrowanie” nieścisłości, nieraz kompletnych bzdur mówionych i pokazywanych w reklamach. I bardzo mi się to podoba. Niestety, ciemny lud i tak kupi bajkę o wymrażaniu w Okocimiu, ponieważ to po prostu czysty marketing, który wizualnie działa na tłum, który i tak nie ma pojęcia o procesie produkcji piwa, które nabywa w większości nie w celach smakowych czy degustacyjnych, lecz ściśle procentowych 😛 Natomiast dla mnie jako regionalisty, który z z szacunkiem i zaciekawieniem słucha Twoich naprawdę świetnych wypowiedzi nt. kłamstw w reklamach, nie do pogodzenia jest łączenie sensownego i przekonywującego tłumaczenia nieścisłości związanych z piwem z nieścisłościami dotyczącymi mojej okolicy. Można powiedzieć: Tomek zastosował przecież “licentia poetica” albo że czepiam się szczegółów, ale cóż – Ciebie mierzi, gdy chwalą się w reklamie “wymrażaniem w Okocimiu”, a mi się nie podoba, gdy mówi się, że na potrzeby Browaru w Żywcu wycinano lód z Jeziora Żywieckiego, które przez pierwszych 110 lat istnienia tegoż Browaru najzwyczajniej w świecie nie istniało 😉
    P.S. Dzięki za materiały o reklamach i “piwnych znawcach” – obnażając nagą prawdę o manipulacjach i kłamstwach w reklamach zapewne wielu osobom otwierasz oczy na rzeczywistość. Nie tylko tą piwną.
    Serdeczne pozdrowienia z okolic Żywca 🙂

  6. Dlatego ludzie myślący, świadomi i autorefleksyjni wolą oglądać i posłuchać Ciebie, a nie “ekspertów” od marketingu z Okocimia.

Dodaj komentarz