Samiec Alfa 2017: Laphroaig BA vs Bourbon BA

13
2024

Czy dostępny w jedynie 100 butelkach dla członków Loży Jeża Samiec Alfa z beczki po szkockiej whisky Laphroaig pobije wersję klasyczną leżakowaną w beczce po bourbonie? Przekonajmy się…


13 KOMENTARZE

  1. A gdyby poleżakować 20L RIS’a z 2-3 deskami z beczki po bourbonie? Jeśli 200L leżakuje w beczce, która ma 25-30 desek to teoretycznie efekt mógłby być podobny… Ktoś robił taki eksperyment?

  2. Quod capita tot sententiae. Uwielbiam wędzonki, w tym także torfowe i torf w piwie (mimo, iż whisky nie trawię) i pewnie bardziej skłoniłbym się ku wersji leżakowanej w beczce po Laphroaig. Choć z drugiej strony lubię też RISy słodkie, takie czekoladki w płynie. Pewnie werdykt zależałby od mojego nastroju. Gdyby był jeszcze trzeci wędzony bukiem czy dębem, wtedy ten wygrałby na pewno.

  3. Parafrazując pewien kawał o małżeństwie można rzec:
    – Cześć stary, słyszałem, że masz piwo leżakowane w beczkach.
    – Mam…
    – Musi ci smakować?
    – Musi.

  4. Laphroaig to jest klasyka Islay Whisky. Polecam spróbować, naprawdę. Nigdy nie wyłapałem nut bandaży w torfowych whisky, dla mnie sam torf bardziej pachnie jak ognisko. O ile sporo z szkockiej whisky mnie nie emocjonuje, o tyle koło Laphroaig nie da się przejść obojętnie — jest genialne (nie tylko 10)

  5. Tomku piłeś już leżakowane w beczce po whisky Bowmore (nomen omen także torfowej) Łódź i Młyn Barrel Aged kooperacyjne z de Molen z zeszłego roku? Mógłbyś sie odnieść?

  6. Nie przygotowałeś się zbytnio do filmiku. Nie podana data premiery, sugerowana cena, ani ilość butelek i czy będzie szerzej dostępne. To są raczej łatwe do uzyskania informacje, skoro piwo masz od źródła przed premierą. Widać, że piw nie kupujesz od dawna, bo któryś z kolei raz słyszę, że piwa nie da się kupić przez internet. Otóż informuję, że można i to z co najmniej czterech różnych sklepów w Polsce.

    Co do Artezana. Browar ceniłem od początku działalności, kupowałem wszystkie dostępne piwa itp. Jednak w 2017 roku stwierdziłem, że wypada z top 3 moich ulubionych browarów (Pracownia Piwa, Szałpiw, Piwne Podziemie), jak i nie top 5. Dlaczego? Przede wszystkim ich „polityka handlowa”, czyt. „my nic nie wiemy, my nie mamy na nic wpływu, nic nas nie interesuje”. Po sieci można poczytać, że problem z kupieniem ich piw mają nawet mieszkańcy Błonia. Rok temu przy okazji dystrybucji Samca browar miał wszystkich w dupie, nie odpowiadał na wiadomości od sklepów, które narzekały na dostępność, mimo że piwa Artezana mają w ofercie od 2012 roku. Dalej, zamknięcie się na zwykłego klienta, cała akcja z Lożą Jeża to jeden wielki żart i pazerność na pieniądze (członkowie dostali dotychczas jedno piwo, koszulkę i pokal za 400 zł składki). Jakość piw zdecydowanie spadła (dotyczy butelek). W zeszłym roku w zasadzie smakowało mi tylko Chateau. Nowe etykiety też mi się nie podobają, straciło to wszystko fajny klimat. O Samca, tę jedyną wersję, bez względu na to, czy będzie, czy nie będzie można „normalnie” kupić, po 50, czy 60 zł bić się nie będę. Poprzednich nie piłem, bo „nie dojechały”. Zresztą uważam, że piwo z beczki po bourbonie, nie powinno być droższe od butelki 0.7 l bourbonu, no ale to tylko moje zdanie.

    • Powiem tak, dziękuję za tak obszerny komentarz. Natomiast nie jestem działem PR browaru Artezan, żebym miał informować kiedy, gdzie i za ile będzie można nabyć piwo. Dostałem przesyłkę (po znajomości), ale za koszulkę, szkło i piwo normalnie zapłaciłem wykupując członkostwo w Loży Jeża. Co do sklepów internetowych, to że kilka wciąż działa nie oznacza, że sprawa jest na tyle oczywista, żeby browar miał sobie tworzyć potencjalne ryzyko w postaci dystrybucji przez internet. Jeśli piwa jest mało, to albo trzeba podnieść cenę, albo zrobić selektywną dystrybucję. Artezan zrobił de facto obie rzeczy i bardzo słusznie. To, że wg Ciebie cena jest zbyt wysoka, oznacza tylko i wyłącznie to, że nie powinieneś go kupować. I bardzo dobrze zostanie więcej dla innych. Po to właśnie cena powinna być ustalana rynkowo, żeby każdy mógł sam określić, czy mu się ten zakup opłaca, czy nie.

  7. No to się napiłem Samca Alfa… w dwóch dużych warszawskich sklepach specjalistycznych SA pojawił się w piątek i w obu zniknął w godzinę.

    Mam wrażenie że z roku na rok warka jest coraz mniejsza.

Dodaj komentarz