Jakim ja jestem Polakiem? [ZERO IBU]

46
2720

Orędzie do narodu… znaczy ten… taki wewnętrzny przymus poczułem, żeby nagrać przy święcie ZERO IBU, o patriotyzmie, Polsce i Polakach.



Wiem, balans bieli coś zwariował.

46 KOMENTARZE

  1. Ja myślę, że z taką stonowaną gloryfikacją swojego kraju nie należy walczyć. Każda matka uważa, że jej dziecko jest najlepsze na świecie, podobnie każdy facet uważa, że jego dziewczyna jest najlepsza na świecie. Nie dlatego, że naprawdę jest, ale… dlatego, że to jego dziewczyna! A tylko spróbowałby myśleć inaczej… 😉 Nie jest to logiczne, ale jest tak ludzkie i naturalne, że nie wiem czy jest sens z tym walczyć.

    • No właśnie chyba nie. Ja kocham moje dzieci najbardziej na świecie, są dla mnie wyjątkowi, jedyni na świecie, ale to nie znaczy, że najlepsi. Ani nie oczekuję, że będą najlepsi.

  2. Tomku pracuje teraz z kolegami z Ukrainy w niemieckiej fabryce czy to ma znaczyć że oni są gorsi przez Bandere czy oni mają się wsciekac że daliśmy odór

  3. Świetny apel dla Merkel i Macron, wystarczy tylko podmienić kraje i nic się nie zmienia, tylko z jednym małym wyjątkiem oni nie mają skrupułów jak dyktować warunki reszcie, my chcemy żyć wg swoich zasad i bez wtrącania się do innych. Bez apelów typu: “wspieramy opór młodego pokolenia” bo nie może być zgody na to żeby Polska mogła mieć własne zdanie i swoje zasady np. w wyborze sędziów. My nie odbieramy dzieci mieszanym małżeństwom i nie tuszujemy przestępstw nielegalnych imigrantów. Natomiast to co Ty mówisz to jest właśnie uprawianie polityki pedagogiki wstydu.
    Także nie można mówić, że jesteśmy anachroniczni, mamy swoją drogę w wielu kwestiach i choćby piwna rewolucja u nas jest jedną z oryginalniejszych w skali nie tylko Europy, ale i świata, także ja tam nie mam się czego wstydzić, a po obserwacji kilku nacji, a szczególnie Niemców i Anglików uważam, że w buractwie to nam do nich bardzo daleko.

  4. Tomku masz rację w 20 leciu bylo podobnie, ba tam nawet zastrzelono prezydenta Narutowicza. Generalnie ze wszystkim sie zgodzę dodam tylko, że równie złym co ślepe uwielbienie i szowinizm jest poczucie wstydu za Polskę i jego pielęgnowanie przez środowisko GW. Tak to prawak z lewakiem się zgadza ;).

  5. la mnie patriotyzm to przede wszystkim znajomość języka i literatury, też niekoniecznie polskiej. Wiem też, dlaczego Słowacki wielkim poetą był, choćby dlatego, że napisał “Anhellego” (rym rodem z Czarnolasu). I nawiązując do tematyki piwnej i wieszcza Juliusza , też polska branża jest papugą narodów, Ibo na ogół PA, APA etc. są znacznie bardziej hołubione niż style z tych ziem. Reasumując (czyżby?) – duma z bycia Polakiem jest mi obca, bo nie mogę być dymnym z tego, na co nie mam wpływu. To trochę jak duma z tego, że urodziłem się w ostatnim miesiącu roku i mam szare czy niebieskie oczy. PS Nawiązując do około punkowych przebojów, Alians w jednej z piosenek śpiewa z 2003 roku śpiewa tak w ostatniej strofie:
    “Lubię tylko tego faceta, co skacze
    Nie lubię tego kraju
    Ani tak ani inaczej
    I mógłbym nawet urodzić się w piekle
    Albo w jakimkolwiek miejscu, gdzie jest cieplej
    Nie wciśniesz mi takiego chłamu
    W czym są lepsze Kielce od Amsterdamu
    Jaki diabeł się tutaj urodzi
    Ten kraj nic mnie nie obchodzi”

  6. Cytując Schopenhauera:

    “Najmniej wartościowym natomiast rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny, bo w przeciwnym wypadku nie odwoływałby się do czegoś, co podziela z tyloma milionami ludzi. Kto ma wybitne zalety osobiste, ten raczej dostrzeże braki własnego narodu, ponieważ ma je nieustannie przed oczyma. Każdy jednak żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego akurat narodu; odżywa wtedy i z wdzięczności gotów jest bronić πυξ και λαξ [rękami i nogami] wszystkich wad i głupstw, jakie naród ten cechują”.

  7. Oj, z tą bezsensownością idei Polski w czasach Łokietka/Kazimierza Wielkiego to bym nie przesadzał, oczywiście nie było wtedy nowoczesnego narodu i państwo Piastów to nie było państwo narodowe, ale jednak był koncept Korony Królestwa Polskiego, odrębności naszej ziemi, patriotyzm na zasadzie: chcę zjednoczyć Polskę był jak najbardziej możliwy.

  8. Niemcy rozpętują kampanię w mediach jakoby marsz niepodległosci jest nazistowski bo czują, że sprawa reparacji nabiera tempa i będą musieli po raz kolejny rozliczać się ze swojej przeszłości.

    • To się jeszcze okaże. Natomiast ta kwestia już nie zginie w realacjach polsko-niemieckich i Niemcy dobrze o tym wiedzą bo sprawa oprze się o trybunały.

      • Co do jednego masz rację, spieprzyliśmy sobie relacje z największym partnerem handlowym, najważniejszym państwem w UE i najważniejszym z sąsiadów. Odbudować to będzie bardzo ciężko.

    • Tylko, że ten “partner” z premedytacją próbował unikać przez lata odpowiedzialności za ludobójstwo i zniszczenia wojenne. A to że ta sprawa dopiero teraz jest podnoszona nie jest żadnym wytłumaczeniem, to w ich interesie jest żeby tę sprawę raz na zawsze zakończyć.

        • Chyba Tomek żartujesz, że jest to zadość uczynienie ze strony Niemiec. Jak nie znasz historii to jej przynajmniej nie przekręcaj. Tutaj masz tekst postanowienia z Jałty odnośnie granicy zachodniej. Jest tam coś o reparacjach?

          The following agreement was reached on the western frontier of Poland:

          In conformity with the agreement on Poland reached at the Crimea Conference the three Heads of Government have sought the opinion of the Polish Provisional Government of National Unity in regard to the accession of territory in the north and west which Poland should receive. The President of the National Council of Poland and members of the Polish Provisional Government of National Unity have been received at the Converence and fully presented their views. The three Heads of Government reaffirm their opinion that the final delimitation of the western frontier of Poland should await the peace settlement.

          The three Heads of Government agree that, pending the final deremination of Poland’s western frontier, the former German territoried east of a line running from the Baltic Sea immediately west of Swinemunde, and thence along the Oder River to the confluence of the western Neisse River and along the western Neisse to the Czechoslovak frontier, including that portion of East Prussia not placed under the administration of the Union of Soviet Socialist Republics in accordance with the undestanding reached at this conference and including the area of the former free city of Danzig, shall be under the administration of the Polish State and for such purposes should not be considered as part of the Soviet zone of occupation in Germany.

        • Co za różnica jak to nazwiesz? Niemcy utraciły kosztem Polski sporo terytorium. Gdyby to wycenić to wyjdą miliardy dolarów. I nieistotne jest, że Polska straciła tereny na wschodzie, bo nie straciła ich na rzecz Niemiec, tylko ZSRR. I jeśli od kogoś możemy się domagać odszkodowania, to od Rosji. Bo raz, że zagarnęli nasze ziemie, to jeszcze mieliśmy mieć udział w reperacjach wojennych, które ZSRR ściągnął z Niemiec.

        • Jako że reparacje są to “rekompensaty finansowe za straty i szkody spowodowane przez działania wojenne, wypłacane zaatakowanej stronie konfliktu w przypadku jej zwycięstwa bądź korzystnego dla niej rozejmu” Niemcy po prostu nie wyrównały Rzeczpospolitej rachunku krzywd, a można podnosić kwestie że Rzeczpospolita nie zrzekła się reparacji wojennych wypłacanych przez rząd niemiecki, których ich nam nie wypłacił. Za samo zniszczenie Warszawy, już po działaniach wojennych związanych z Powstaniem, co jest potwierdzone rozkazami na piśmie i było nawet wtedy złamaniem jakichkolwiek praw międzynarodowych, nawet uznawanych przez reżim hitlerowski, można śmiało żądać zadośćuczynienia przed trybunałami międzynarodowymi. Śp. Lech Kaczyński chyba nawet przygotował opracowanie prawnie w tej sprawie. Jest to niestety sprawa tak niejednoznaczna że nawet część zawodowych prawników nie wyklucza i nie powie “że żadnych reparacji nie będzie”. Także jestem zdziwiony tym jak pewnie twierdzisz, że “żadnych reparacji nie będzie”.

        • Na mocy narzuconych Niemcom przez aliantów warunków kapitulacji, ZSRR było upoważnione do odebrania reperacji dla całego bloku wschodniego z terenu wschodnich Niemiec. Nasze reparacje w naszym imieniu odebrał ZSRR. Być może nawet coś do nas trafiło. Po kilku czy kilkunastu latach stwierdzili, że ich oczekiwania są zaspokojone i nie ma sensu dalej łupić DDR, bo to teraz sojusznik w walce z Zachodem. I tak, zgodnie z prawem międzynarodowym temat reparacji jest zamknięty.

        • Ponadto ciężko licytować się o wymordowanie ~6 milionów obywateli II RP, zniszczenie tysięcy miast i wsi, budynków oraz infrastruktury, grabież tysięcy dzieł sztuki oraz grabież i wynarodowianie dziesiątek tysięcy polskich dzieci (tylko około 10% wróciło do kraju po wojnie), tym że przecież przyznano Polsce część ziem III Rzeszy. To jest przecież jakieś nieporozumienie.

        • Tak czy owak. Od Niemców, również po wojnie, jako stowarzyszenia “poszkodowanych przez III Rzeszę” Polska i Polacy dostali realne odszkodowania. Od ZSRR nie dostaliśmy nic. Złamanego rubla.

        • Wcale temat nie jest zamknięty, nie siej fermentu.

          “Rząd Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej jest zdania, że kwestia odpowiedzialności za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie może być ograniczona wyłącznie do uregulowania problemu odpowiedzialności karnej osób winnych takich zbrodni, i że zasady odpowiedzialności cywilnej za szkody spowodowane w konsekwencji zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości również powinny być określone w stosownym dokumencie Narodów Zjednoczonych”

        • Bzdury opowiadasz. PRL (podobnie jak reszta demoludów) miał mieć udział w reparacjach, które ZSRR ściągał ze wschodnich Niemiec. Czy miał i w jakiej wysokości* nie wiem, ale jedynymi od których możemy się czegoś domagać są Rosjanie. A póki co to nawet wraku się nie domagamy, więc wiesz…

          * – podobno w wysokości 15%.

        • I nie mieszajmy systemów walutowych – Rzeczpospolita jako kraj realnie niczego od Niemiec co można nazwać “reparacjami wojennymi” nie dostała. Nie mieszaj tego z odszkodowaniami dla Polaków czy z zajęciem terytorium wroga, bo to są różne rzeczy całkowicie.

        • Prawda jest taka, że reparacje bezpośrednio do Polski nie trafiły, a rzekomego zrezygnowania z nich przez PRL w 1953 roku dotyczą NRD i to pod naciskiem ZSRR, a nie RFN Tak więc czy zapłacą i ile zapłacą to kwesta otwarta to jedna rzecz, a trzymanie ich w niepewności i szachu to druga.

        • Ale skumaj, że traktat międzynarodowy o kapitulacji stanowi, że ZSRR i demoludy grabią sobie NRD, a Alianci zachodni – UK, USA, Francja i może ktoś jeszcze RFN, więc nie możemy teraz powiedzieć, coś tam się zrzekliśmy od NRD, ale od RFN nie. Zresztą od RFN zrzekliśmy się w latach 90-tych Kohl-Mazowiecki. W zamian za potwierdzenie granicy na Odrze i Nysie. Ale jakoś pomijasz temat reparacji od Rosji. Będziemy się domagać, czy nie? Za Katyń i Sybir też nie zapłacili. Nie wspominając o dewastacji koszar. Tu są pieniądze do wyjęcia. Czemu nikt tego z obecnego rządu nie podnosi?

        • Tylko, że w kwitach nigdzie nie ma, że w zamian za granicę na Odrze i Nysie zrzekliśmy się reparacji, bo musiałby być zrobiony traktat pokojowy, którego nie ma bo to wiązałoby się z uzgodnieniami ws. reparacji gdyż RFN prawnie odpowiada za zbrodnie wojenne w czasie III Rzeszy.
          Natomiast co do Rosji, oczywiście że będziemy się domagać tyle tylko że nie ma to teraz większego sensu dopóki na tronie nie siedzi dyktator, poza tym z tego co wiem to ZSRR nigdy nie wypowiedział nam wojny.

        • Kopyr, ale w którym rzekomo punkcie umowy bilateralnej podpisanej 14 listopada 1990 między Rzecząpospolitą Polską i Republiką Federalną Niemiec a dotyczącej uznania granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, Rzeczpospolita zrezygnowała z reparacji wojennych?!

          Jest “rezygnacja z roszczeń terytorialnych i zobowiązanie do niewysuwania takowych w przyszłości” – nie myl pojęć.

          Jak tak bardzo chcesz to od Rosji też możemy domagać się reparacji wojennych – ale najpierw zajmijmy się Niemcami, którzy rozpoczęli tą “imprezę”….

      • To są ziemie oddane w ramach przesunięcia terytorium Polski na Zachód, która i tak straciła 1/3 terytorium i nie miały nic wspólnego z reparacjami, także rachunek nawet w tej kwestii nie jest wyrównany. Poza tym te miasta były mocno po wojnie zrujnowane i trzeba je było i tak odbudowywać.

        • Ale 1/3 terytorium Polska straciła na rzecz ZSRR, a od Niemców otrzymaliśmy w ramach zadośćuczynienia niemal 1/3 obecnego terytorium, więc można powiedzieć, że z Niemcami jesteśmy kwita, a dochodzić odszkodowań powinniśmy od Rosji, jako sukcesora ZSRR.

        • Ale Ty mylisz reparacje wojenne, które takim krajom jak Polska się należą, z traktatami zmiany granic, w których Polska nawet nie uczestniczyła i kanclerz Kohl dobrze o tym wiedział, stąd brak traktatu pokojowego z Niemcami. Ta sprawa na początku lat 90-tych nie została uregulowana.

  9. kopyr nie jest lewakiem jest patriotą który był z kamerą na wiecu organizowanym przez KOD w obronie sądów natomiast na marszu niepodległości go nie było.

  10. Ciekaw jestem Twojej opinii ws. rezolucji nt. Polski ale przede wszystkim czy głosowanie przez polskich eurodeputowanych narażających kraj który reprezentują, na szkodę uważasz za słuszne?

  11. Tomaszu jedna uwaga… Niemcy nam nic nie dały żebyśmy mieli jasność. Postanowienia z Jałty między Wielką Trójką dały nam terytorium na zachodzie (dokładnie Stalin nam to “załatwił”. Niemcy nie mieli nic do gadania, tak samo jak my Polacy nie mieliśmy nic do gadania w sprawie naszych terenów wschodnich… Troszkę jednak trzeba znać historię, żeby o niej mówić. Druga sprawa wypadałoby tyle lat po wojnie podpisać pokój nie uważasz?

    • Ale co z tego, kto podejmował decyzje. Niemcy straciły sporą część swojego terytorium na rzecz Polski. Reperacje nie muszą być dobrowolne, zwykle nie są.
      Tak się składa, że troszkę znam historię.
      Nie musieliśmy podpisywać pokoju, bo był on efektem kapitulacji, która została Niemcom narzucona przez Aliantów. A później zostało to wielokrotnie potwierdzone szczególnie w Krzyżowej na spotkaniu Kohl-Mazowiecki.

      • Tomasz, nie rzucaj pereł między wieprze. Propaganda pis juz działa. Co to młode pokolenie wie o historii. Zero myślenia, analizy, samodzielnego kojarzenia faktów. prezes ustami Beti powiedział, czyli sie zna. Należy sie i już. A Putin zasmiewa się do rozpuku jak czyta newsy z Polszy.

Dodaj komentarz