GRANATY!!! Skąd się biorą? [1 ze 100 pytań]

19
356

Po Świętach wszyscy są jeszcze trochę rozleniwieni, przymuleni, no to trzeba by rzucić jakąś petardę. Albo granata!!! (Tak, wiem, że prawidłowo powinno być granat). 1 ze 100 pytań, a w nim jeszcze raz o granatach.


19 KOMENTARZE

  1. Czy mógłbyś Tomku doprecyzować kwestię temperatury? Jaką temperaturę piwa podawać w kalkulatorach nagazowania:
    – temperatura piwa w trakcie rozlewu
    – najniższa osiągnięta temperatura w trakcie fermentacji
    – najwyższa osiągnięta temperatura w trakcie fermentacji
    – najniższa temperatura w ogóle (cold crush)

    Spotkałem się z kilkoma opiniami w tej kwestii i zdania były podzielone 😉

    PS. Jeśli chodzi o samą fermentację to należałoby nadmienić że pośpiech jest dobry przy łapaniu much, a nie przy robieniu piwa. Piwo (Ale) które fermentowało 3 tygodnie, będzie zawsze lepsze i bezpieczniejsze, od piwa któremu daliśmy tylko 1 tydzień na fermentację 🙂

    • Co do tego, że im dłużej tym lepiej, to tak nie do końca. W przypadku weizenów, ale też piw mocno chmielonych, im świeższe tym zwykle lepsze.

      Co do temperatury, to powinno się brać albo temperaturę cichej fermentacji albo temperaturę rozlewu, tzn. wyższą z nich. Bo jeśli cicha była w 10C, a następnie schłodziliśmy do 1C, to CO2 nam się nie rozpuści więcej niż rozpuściło się w 10C, chyba, że mamy ciśnienionowy fermentor. I na odwrót, co z tego, że mieliśmy cichą w 8C, jeśli rozlew był w 12C.

  2. Tomku mam pytanie – wspomniałeś, że granaty mogą się pojawić przy dodawaniu cukru do refermentacji w postaci syropu, jeśli ten rozłoży się nierównomiernie w fermentorze do rozlewu. Jak najlepiej zapobiec temu zjawisku w tym przypadku? Zamieszać przed samym rozlewem? Intensywnie? Delikatnie? Będę wdzięczny za wskazówki. Pozdrawiam

    • Ja robię to tak: fermentor A z piwem po cichej, drugi fermentor B z roztworem cukru (rezerwa, glukoza co kto lubi). Z fermentora A lejemy piwo do fermentora B (nie gwałtownie, aby nie napowietrzyc, wystarczy zrobić wir). Gdy już skończymy, ja jeszcze dla pewności biorę WAŻNE zdezynfekowaną łygę piwowarską i delikatnie mieszam. Czekam aż przestanie wirować i butelkuję.

    • Mieszać, ale pamiętając przy tym, że mieszanie dodatkowo utlenia brzeczkę, a to z reguły nie jest porządane po procesie fermentacji.

      • Zgadza się, aczkolwiek z dwojga złego lepiej dobrze wymieszać niż nierównomiernie. Jeśli chcesz mieszać łygą to bardzo delikatnie, tak aby piwo wprawć w mały ruch wirowy. Poza tym jeśli chodzi o RISy to delikatne utlenienie nie zaszkodzi mu 🙂 Pozdrawiam.

      • No to akurat nie jest wina WP, to już kopia artykułu zza Oceanu. To i tak nic, bo np. Duńczycy reklamowali swoje piwo jako piwo z moczu zebranego na festiwalu Roskilde. A tymczasem chodziło o użycie moczu jako nawozu do uprawy jęczmienia, więc daleka droga od pisuaru do szklanki.

  3. Tomku, podałbyś te “inne” kalkulatory do wyliczania cukru do refermentacji. Ostatnio się zdziwiłem gdy nie odpaliła mi się strona www którą podawałeś i był mały problem 😛

  4. A propos piwowarstwa domowego i pójścia na łatwiznę. Panie Tomaszu jest szansa na test BrewBarrel/BrauFasschen. Czy ta beczułka naprawdę robi piwo. Znaczy robić to robi tylko czy to jest pijalne i przypomina styl jaki się zapoda.

    • ~130zł (nie wliczając kosztów przesyłki) za 5 litrów piwa? Za ponad 13zł za butelkę, lepiej albo kupić niemal każdy dostępny craft, albo wydać połowę tej kwoty na puchę brewkit’a, poznać podstawy procesu warzenia piwa i uwarzyć 20-25l piwa.

  5. Faktycznie trzeba uważać z ilością cukru przy lagerze. Brzeczka fermentowała w temperaturze 8-9 stopni na drożdżach W34/70. Trwało to w sumie 4 tygodnie – 2 burzliwej, 2 cichej z chmieleniem na zimno. Po uwagach Tomka dodałem zaledwie 50 g cukru do refermentacji, a i tak dzisiaj piwo po otwarciu pomału “wyłazi z butelki”. Nie jest to może gushing, ale ewidentnie przelewa się przez szyjkę i spływa po ściance. Piwo ma teraz 5 miesięcy i cały czas stoi w chłodnej piwnicy. Mam wrażenie, że gdyby temperatura otoczenia gdzie leżakuje piwo byłaby wyższa to fontanna byłaby możliwa 🙂

    • Wychodzenie piwa może być tez spowodowane drobinkami chmielu w butelce. Iinna sprawa ze 2 tygodnie burzliwej to może być trochę mało przy dolniakach.

  6. Ja tego nie rozumiem. Jak to jest dobrze jak zostanie 1/4 z początkowego ekstraktu? No to oznacza że jeszcze zostało 1/4 cukru i on drożdże go zjedzą w butelce. Ja co prawda nie warzyłem nigdy piwa ale robiłem wino i cydr z soku jabłkowego 100%. Taki sok ma według cukromierza 12/13 blg. Po jakiś 10ciu dniach fermentacji cukromierz, czy tam jak zawał balingometr pokazywał 0 jednostek BLG. 0 a czasem nawet zanurzał się milimetr głębiej pokazując BLG -1 i wtedy wiedziałem że drożdże zjadły WSZYSTKO co było w soku i powstał cydr. By był nagazowany dodawałem 3g cukru zwykłego do każdej butelki przy rozlewie. I wychodziło ok. Był wytrawny ale nagazowany. Jak można zostawić 1/4 ekstraktu i rozlewać? Czyli np. z 14blg do 3,5 sfermentować a potem rozlać? Przecież tam dalej będą pracować drożdże bo jeszcze wszystkiego nie zjadły.

    • Dokładnie tak jak Tomek wspomniał. Zależy jak zacierasz i jakie przerwy stosujesz: maltozowa to drożdże te cukry zjedzą, dekstrynująca to tego drożdże nie ruszą i dlatego zostaje ten ekstrakt.
      Dodatkowo do piwa możesz dodać laktoze (Milk Stout) i drożdże piwowarskie też tego nie ruszą.
      Jak już masz za sobą wino i cydr to poczytasz na forach o warzeniu piwa i raz dwa wszystko zrozumiesz. Powodzenia 🙂

Dodaj komentarz