EXP 682 i Mandarina Bavaria SHIPA z Doctor Brew

20
365

Tydzień porteru bałtyckiego się nie skończył, spokojnie, jeszcze dziś pójdzie materiał o Baranie z Jajem, tymczasem dwa nowe Single Hop IPA z Doctor Brew, w tym jeden na eksperymentalnym chmielu HBC 682, który ma 18-21% alfa-kwasów (sic!). Prawdziwy potwór. W profilu aromatycznym mają dominować nuty ziemiste. Przyznam, że brzmi to groźnie, a jak jest w rzeczywistości?



Materiał powstał we współpracy z Doctor Brew.

20 KOMENTARZE

    • Rozmawiałem niedawno z właścicielem sklepu i powiedział, że klienci są rozczarowani piwami od DB i już ich nie kupują. Kiedyś miał całą jedną półkę przeznaczoną tylko na piwa od DoctorBrew, a teraz 2-3 piwa i ewentualnie jakąś nowość (a i tak bierze w ograniczonych ilościach).

  1. W Warszawie na Urysnowie piw od Doktor Brew już nie ma w sklepach specjalistycznych ani w jedynym Pubie na kranach. Może przeczyta to ktoś z Doktorów albo z ich działu sprzedaży. Taka sytuacja jest od poprzedniej wiosny. Etykiety i otoczka marketingowa piw z Dr Brew wskazuje na produkt z wyższej półki, sposoby dystrybucji to pomieszanie z poplątaniem. Zarządzanie informacją na doktorowym profilu FB jest zaprzeczeniem działań sprzedażowych. Wyłania się obraz firmy, która ma spore zaplecze finansowe a właściciele się dobrze bawią. Niestety albo stety na klienta, rynek dojrzał na tyle, że, konkurencja wymusza bezwzględnie jakość a marketkingowa hupca nie trafia do wyrobionych już klientów. Takie moje 2 grosze bez obrazy.

    • Może dlatego, że sklepy i puby nie chcą brać? Słyszałem sporo informacji na ich temat, ale że to były głównie negatywne informację to nie będę przytaczał szczegółów.
      Można zawsze samemu spytać sprzedawców czemu nie ma.

    • Podziękuję za to co się dzieje u nich na FB. Wystarczy napisać negatywną opinię (zachowując szacunek i nie obrażając nikogo) to po paru minutach wiadomość jest usuwana, a konto blokowane. Czy tak się postępuje? Nawet duże browary i browary koncernowe mają więcej szacunku do konsumentów. Jeśli są rzeczywiście winni to za swoje postępowanie przeproszą i nie usuwają od razu obraźliwych i negatywnych komentarzy.

  2. Pachnie sympatycznie? Nie przekonałeś mnie tym Tomku. Jak dziewczyna jest brzydka ale spoko się z nią gada to najczęściej się mówi że jest sympatyczna 😛

  3. Kopyr, bez jaj, wśród tego co dziś mamy na półkach sklepów specjalistycznych to co robi dr brew jest słabe do bólu. Każdy średnio wyrobiony klient wskaże lepsze ipy, a to nie dobrze dla browaru specjalizującego się w ipach właśnie. Po drugie rozumiem że lubisz chłopaków, do tego na nich zarabiasz, ale nie wciskaj ludziom ciemnoty że to sympatyczne, dobre piwo. bo doskonale wiesz że to jest słaby produkt, do tego ta słodycz, w prawie każdym ich piwie jest mdła i ciężka.

    • Ogólnie idea robienia Single Hopów jest taka żeby pokazać na jednej bazie różnice wynikające z różnych chmieli. Idea bardzo fajna szczególnie dla piwowarów domowych, którzy mogą sobię popróbować i ocenić który chmiel daje jakie efekty i który najbardziej mu pasuje. A to że bazowe piwo jest cienkie to inna sprawa…

  4. Chyba nie będę wyjątkiem… niestety dr.brew mnie rozczarował.
    Jako,że nie mieszkam w polsce i nie mam dostępu do polskich kraftów ,podczas mojej ostatniej postanowiłem przywieźć sobie jakieś. Wybór padł na Dr.Brew oczywiście, za sprawą pochlebnych opinii Tomka.
    Oba piwa przegazwane, refermentacja w butelkach chyba niezbyt opanowana.
    Jedno piwo musiałem do 3 szklanek wlać.
    Aromat i smak też nie powalał. Poniżej przeciętnej.
    Za sprawą innego filmu przywiozłem sobie jeszcze “łódź i młyn”… jeszcze nie próbowałem… mam nadzieję że się nie rozczaruję.

  5. Po komentarzach spodziewałem się czegoś słabego. Na szczęście jest ok. EXP ma fajne, cedrowe aromaty i konkretną goryczkę, fakt, pozostaje na długo ale mi to nie przeszkadza. Samo piwo nie wnosi żadnych niespodziewanych niuansów smakowych i bardzo dobrze. Nie zaskakuje i nie wywala z butów ale tez nie rozczarowuje. Chyba najbardziej “leśny” aromat chmielu jaki do tej pory spotkałem.

  6. Mandarina Bavaria – dla mnie bardzo podobne do Exp. Zabierz nuty leśne i daj odrobinę skórki z mandarynki i masz to piwo. O ile jednak w Exp było więcej aromatu tak tutaj jest go dużo mniej. Chciałoby się poczuć coś zbliżonego do obierania prawdziwej mandarynki. Niestety trzeba jej szukać na siłę. Piwo z bardzo delikatną nutą mandarynki.

Dodaj komentarz