Sanctification z Russian River

21
3551

Po raz pierwszy na blogu, recenzja z napisami po angielsku. Dla Was, to bez znaczenia, ale ja się jaram. Co prawda, nie spodziewam się zaraz nie wiadomo jakiego sukcesu, ale jak mawiają bracia Czesi – kdo nehraje, nevyhraje. Jeśli macie jakichś znajomych beer geeków za granicą, to będę wdzięczny jeśli polecicie im ten materiał.


21 KOMENTARZE

  1. Szkoda, że Imperium Prunum nie ma napisów.

    Ale napisy bardzo na plus. Człowiek się nauczy języka, a i może ściągną zastępy zagranicznych widzów i dobijesz do tych 70000 subów 😀

  2. Tomku dlaczego nie wąchałeś korka ? Tam też się czajá jakieś aromaty 😉 zastanawiam się czy warto recenzować piwa praktycznie nie dostępne w Polsce ? Oczywiście trzeba wiedzieć co się waży na świecie ale ja bym był za piwami bardziej dostępnymi. Tyle Odemnie pozdr.

  3. Jakie najbardziej końsko-stajenne piwo piliście? Możecie doradzić coś, co będzie miało właśnie taki intensywny (odpowiednik np. 100% Peated z Nøgne Ø) aromat/posmak stajni, konia, końskiej derki? Po czym rozpoznać takie piwo na półce w sklepie (skład?)?

  4. Nie mogę ze śmiechu, jak słyszę – wysprzątana stajnia, sianko, koń wyszczotkowany 😀 Ale widać po bananie na twarzy, że smakowało Ci

  5. komentarz Tomka kiedy recenzuje piwo jest niejedno krotne lepszy niz nie jeden kabaret. Ale tak Ma być – ma być z jajem żeby nie zasnąć jak na szkolnych wykładach ….. 😉

  6. Super Tomek… Dość często podsyłam jakieś fragmenty degustacji kolegom anglojęzycznym – teraz będą mogli rozumieć o co chodzi 😉

Zostaw odpowiedź