80. odcinek [100 pytań do kopyra NA ŻYWO]

29
314

Wbijajcie, o 21:30 ruszamy. Pytania tutaj. 80. odcinek, pytania tylko z livestreamu, bo niestety nie przygotowałem pytań z odc. 76. Dzisiaj będzie się łatwiej dopchać do mikrofonu, znaczy do klawiatury.


29 KOMENTARZE

  1. Kopyr czy możliwe jest zrobienie apy z ekstraktu niechmielonego? Słody to wiadomo, ze są typu pale ale, ale ekstraktów z tego typu słodu nie ma na rynku, ewentualnie nie są tak podpisane 😉

  2. Mam za sobą 15 warek. Jak dotąd wychodziły mi tylko ciemne piwa. Jasne były okrutnie niedobre (szczególnie IPA) Po wielu dniach (i paru warkach) szukania przyczyny natrafiłem na informację, że aby jasne piwa “wychodziły” potrzebna jest woda, która ma wodorowęglanów na poziomie 0-50 mg/l, a w przypadku pilsa od -50 do 0; ciemne od 200 do 350. Moja kranówa ma ponad 400. Jak dotąd znalazłem wodę źródlaną “Żywiecki zdrój” ktory ma 131 mg/l. Zgodnie z tym co napisałem wyzej to wciąż za dużo. Jesteś w stanie polecic jakąś “dobrą” wodę?

  3. Tomku, czy jesteś pewien, tak z własnego doświadczenia, że chmielenie na zimno nie wnosi goryczki? Bo z moich doświadczeń z warzenia wynika, że jak najbardziej wnosi. Przekonałem się o tym szczególnie kiedy warzyłem bezstylowca dla kogoś w prezencie i ledwo ledwo go nachmieliłem. Na cichej było goryczkowe, powiedzmy w skali 1-10, na 2. Postanowiłem wzbogacić aromat chmieląc na zimno. Dodałem chmieli aromatycznych ok 150g na 24L. Po dwóch dniach przy mierzeniu gęstości goryczka wyczuwalna na poziomie 7. O co kaman? Drobinki chmielu?

  4. Cześć Tomaszku, po ponad roku oglądania i degustowania piw kraftowych, zakupiłem sprzęt i uwarzyłem pierwsze piwo PALE ALE 12*, na US-05 po 10 dniach fermentacji burzliwej (piana jeszcze nie padła – chyba się pospieszyłem) ale zeszło do 2 BLG i strasznie ,,gazowało” CO2 po przelaniu na cichą wywaliło dekiel jak brzuch po golonce:) Przetrzymałem je 10 dni na cichej jutro zmierzę BLG i będę butelkować ale zastanawiam się co poszło nie tak, że ani drożdże nie opadły (może za mało natleniłem przed dodaniem drożdży) ale i te skąd te ciśnienie … musiałem upuścić wieko parę razy bo bałem się, że mi fermentor rozerwie…. tak czy siak jestem pozytywnie nastawiony, że już piwo zrobiło swoje i jako granat nie będzie straszyło hihhi.. Pozdrawiam i dziękuję za nową pasję patrzenie na piwo z innej stroni niż tylko jako dostarczenie % do organizmu – teraz jestem ZASZCZEPIONY:)

  5. Cześć Tomku,
    Zabutelkowałem swoją pierwszą warkę i w związku z tym narodziło mi się kilka pytań.

    Pierwsze z nich – w jakiej temperaturze najlepiej przechowywać piwo po butelkowaniu? Starałem się znaleźć jakiekolwiek informacje na ten temat, lecz fora dość sprytnie omijają ten temat. W moim przypadku była to AIPA 16*blg.

    Drugie pytanie też dotyczy zabutelkowanej warki, mianowicie: wyliczyłem surowiec do refermentacji wg kalkulatora który podałeś w linku pod filmikiem z cyklu “warzę z kopyrem”. Wyliczył mi że potrzebować będę 137g curku na 25l piwa. Problem pojawił się tuż po przelaniu do fermentora z rozrobionym cukrem w 800ml wody – walczyłem z chmielem po cichej i udało mi się zebrać 20l bez chmielin (które poszło do fermentora z surowcem) i 4l z chmielinami (zabutelkowane bez surowca). Jak myślisz, mam się obawiać granatów? Przy butelkowaniu zmierzyłem zawartość cukrów i wyszło mi 1,5*blg, więc domyślam się że piwo odfermentowało dość głęboko…

    Trzecie pytanie niejako łączy się z drugim – po całym butelkowaniu i z 20l piwa przeładowanego surowcem do refermentacji stwierdziłem, że muszę zapobiec powstawaniu granatów, więc w akcie paniki zaniosłem te nieszczęsne dzieścia i cztery litry do komórki pod schodami. Spodziewałem się że będzie tam temperatura rzędu 6/7 stopni i w razie wybuchu nikomu nic się nie stanie. 3 dni po butelkowaniu zreflektowałem się, że przecież tak niska temperatura może zabić drożdże w piwie i finałowo zamiast uchronić mnie przed granatami będę miał piwo bez gazu. Niestety, warzę w domu rodzinnym (50km od miejsca gdzie aktualnie mieszkam) i korespondencyjnie zleciłem bratu badanie temperatury. Ku mojemu zdziwieniu w komórce było 15/16 stopni celsjusza. Domyślam się że nocami mogło zejść o te kilka stopni, jednakowoż zastanawiam się jak bardzo ta niższa temperatura mogłaby zaszkodzić kondycji drożdży w piwie, które miałyby wytworzyć dwutlenek węgla. Jak myślisz, będzie coś z tego?
    Szkoda że w całym cyklu warzenia pominąłeś temat przechowywania piwa po rozlewie.
    Pozdrawiam!

  6. Na pytanie widza czy zalakowanie butelek parafiną na sens, odpowiadasz, że jak piwnica wilgotna to ma sens.
    Pozwolę sobie rozwinąć temat , może komuś się przyda,
    Otóż zabezpieczanie butelek z piwem do leżakowania w piwnicy ma sens, używanie do tego parafiny ma sens dużo mniejszy ośmielę się rzec znikomy, Użycie do tego gotowych termokurczliwych kapturków winiarskich To Ma Sens, są tańsze, prostsze i łatwiejsze w obsłudze, nie lepią, się nie kruszą, idealne do tego zadania, nie jest to mój autorski pomysł, kiedy mieszkałem w Poznaniu zadałem takie same pytanie właścicielowi sklepu Piwa Świata z Głogowskiej (chyba Panu Maciejowi), wyśmiał pomysł z parafiną i powiedział coś w stylu : “…Panie, a skąd pan weźmiesz parafinę będziesz świeczki topił i się tym brudził? Ja leżakuje w w swojej piwnicy 5000 porterów, na wszystkich mam kapturki takie jak od wina i sprawdza się doskonale ….”

    • Kapturki, przynajmniej takie z jakimi miałem do czynienia, to sobie można wsadzić. Jak masz wilgoć, to pod tenże kapturek i tak Ci wilgoć wlezie. Nie wiem czy wiesz, ale np. winiarze nigdy nie leżakują wina z kapturkiem. Dlaczego? Ano dlatego, żeby widzieć czy korek nie pleśnieje. Kapturek nakłada się przed samą sprzedażą. Podobnie jak etykietę.

      • A to nie wiedziałem, po 2 latach narazie mi się to sprawdza, ale będę czujny, dzięki za zwrócenie uwagi.
        W takim razie mam pytanie, lakowanie ma na celu bardziej ochronę przed zardzewieniem, czy bardziej ochronę piwa przed zepsuciem, czy to i to ?

        • Lakowanie ma za zadanie tylko i wyłącznie zabezpieczenia kapsli przed rdzewieniem. Jak masz sucho, to nie ma potrzeby lakowania.

  7. 1. Jak, Twoim zdaniem, wygląda szansa na to, żeby polskie browary kraftowe i regionalne dogadywały się z naukowcami odnośnie prowadzenia badań naukowych, mających dać coś nowego piwowarstwu? Nie chodzi mi o płacenie przez browar naukowcom, tylko o podpisanie umowy, wspólne złożenie wniosku o dofinansowanie itp. Z czegoś takiego mogłaby “urodzić się” nowa odmiana chmielu, urządzenie do chmielenia, technika zacierania, rodzaj słodu itp., idt. W ogóle, “sky is the limit”.
    Kraftowcy mieliby chęć na taką współpracę?

    Z innej beczki:
    2. Czy jest jakieś zwierzę, którego nazwy na pewno nie użyjesz jako nazwy piwa? Nie pytam o zajęte już żubry, dziki itp.
    3. Czy jest jakieś zwierzę, którego nazwę chcesz wykorzystać, ale jeszcze nie wiesz do jakiego piwa?
    4. Czy jest jakieś zwierzę, którego nazwę chciałeś wykorzystać, ale ktoś ją podebrał?

  8. Co to jest łuska ryżowa i jak się to stosuje w piwowarstwie domowym? Ile jej dodać, jaki ma wpływ na smak, ekstrakt, do jakich stylów jej użyć? Ja jestem owca, więc nie wiem 🙁

Dodaj komentarz