Dziedzictwo: Marynka z Browaru Perun

54
346

Single Hop Pale Ale tylko na jednym polskim chmielu, taka jest jak rozumiem idea serii Dziedzictwo. Pierwszym chmielem w serii jest Marynka, czyli wydawałoby się pospolity i niezbyt ciekawy chmiel. Czy jest sens robić single hopy na polskim chmielu?

54 KOMENTARZE

  1. Tomku, przecież możesz w końcu zdegustować tego Behemota i zmierzyć się z tym mitycznym Satanem, przecież chyba sam w to nie wierzysz, bajek dzieciom o diable też nie będziesz czytał? A tak podkręcasz tylko aurę tajemniczości i robisz jeszcze większą reklamę, na zasadzie “a bo Kopyr tego piwa nie tyka to weź zobaczymy co to jest.”

    • Marcinie, każde pojawienie się piwa na blogu blog.kopyra.com to jest wydatny wpływ na sprzedaż. Nie widzę powodu żeby wspierać sprzedaż produktów, z którymi nie jest mi po drodze. Po drugie, to nie są jakieś mega interesujące pozycje, są ciekawsze, przynajmniej dla mnie, piwa.

        • Nie chodzi o to, że podarł Biblię. Chodzi o to, że promuje wartości, z którymi mi nie jest po drodze. Nie zamierzam mu w tym pomagać.

        • @Kopyr – “Chodzi o to, że promuje wartości, z którymi mi nie jest po drodze. Nie zamierzam mu w tym pomagać.”

          Rozumiem, że mogę przez analogię wysnuć wniosek, że ta zasada dotyczy (obecnych na Twoim blogu) recenzji piw BRJ? Trochę przykro. Myślałem, że po prostu degustujesz piwa, i wspierasz smak, nie wartości. Czy może piwo zrobione przez Big Cyca, Iron Maiden czy Behemotha jest promocją ich wartości, a piwo z widokiem husarii na etykiecie nie jest?

        • To jest trochę coś innego. Na etykiecie Tenczynka czy Ciechana nie jest napisane Red is Bad, Konkwista 88, czy zakaz pedałowania. Gdyby było, to bym nie zrecenzował. Tutaj mamy logo zespołu, z którym mi nie jest po drodze. Dla Ciebie może nie ma różnicy, dla mnie jest.

        • Behemoth to pozerska kapela a mnie też jakoś nie ciągnie do picia coś, co wszyscy komentują równo – średnie. lepiej niech Tomek sięgnie po piwa dedykowane Cannibal Corpse albo Cephalic Carnage.

        • No tak, ale biorąc do ręki piwo BRJ od razu wiesz jaki bigos polityczny kryje się za Markiem Jakubiakiem i chcąc nie chcąc go wspierasz, a są to idee dalekie od tego co na co dzień widzisz w GW czy TVN24.

        • Gdybym miał nie podawać ręki czy nie kupować od każdego, kogo poglądy mi nie pasują, to jadłbym tylko to co bym sam zasadził. 😛
          Nie zwalczam w żaden sposób hehemonta, nie krytykuję Peruna za współpracę, ale dlaczego nie mogę tego po prostu zignorować?

        • Dlaczego Duvel Ci Tomku nie przeszkadza , a napis Behemoth tak?
          poza tym co ma zespół na etykiecie do piwa które jest w środku… chyba raczej niewiele.
          Ponad to myślę, że to nie piwo ma promować zespół, a zespół piwo, a tym samym wychodzić do większej liczby konsumentów, pokazać innym piwny kraft.
          Ignorowanie jakiegokolwiek piwa tylko ze względów światopoglądowych jest trochę śmieszne…
          Piłem dwa piwa z tej serii: sacrum i szału nie było , na tyle , że nie chciało mi się próbować drugiego piwa – profanum. Natomiast ostatnio trafiłem na trzecie piwo heretyk – America Amber Ale i muszę przyznać, że to piwo trafiło w moje gusta i jest ciekawe.

          Dodając nie jestem fanem Behemotha to nie mój gatunek muzyczny…

        • No to się pośmiałeś, a ja zrobię tak, jak mi pasuje. Nie będę pił piwa tylko dlatego, że dla Ciebie jest to trochę śmieszne.

          Gdyby piwo nazywało się Behemoth nic bym do niego nie miał, tak jak nie mam do Duvela, Satana, Rogatego czy innego Beboka. Ale to jest Behemoth nazwa zespołu, z którym mi nie jest po drodze i koniec.

        • Jeżeli ktoś chce spróbować tego Behemota czy czegoś tam to niech spróbuje sam. Tomek widzi całą sytuacje inaczej i za to go cenię. A tak w ogóle to skąd wiecie że Diabeł nie istnieje? 🙂

        • @kopyr: A “Red is Bad” to coś złego? To chyba nawiązanie do tego, że komunizm był/jest zły?
          No chyba, że uważasz że jest dobry.

        • Teoretycznie hasło jest neutralne, ale to kto go używa je kompromituje. To jest podobna kwestia co ze staroindyjskim symbolem słońca.

        • @Kopyr “(…) Gdyby było, to bym nie zrecenzował. Tutaj mamy logo zespołu, z którym mi nie jest po drodze. Dla Ciebie może nie ma różnicy, dla mnie jest.”

          Fair enough. Istotnie, dla mnie różnicy nie ma lub jest niewielka – jedno i drugie wymaga orientacji co do pozapiwnego kontekstu – ale rozumiem twój punkt widzenia i go szanuję. Zresztą, jeśli już miałbym brać w piwie pod uwagę coś więcej niż doznania smakowe (“wartości” w tle), to zdecydowanie bliżej mi do Browaru Spółdzielczego, niż Behemotha.

          Swoją drogą, sam fakt, że zaczynasz/musisz brać pod uwagę swój wpływ i zasięg, jest ciekawy. Szacun za ostatnie Zero IBU, gdzie swą popularność wykorzystujesz szczytnie 🙂

      • Tomku a tak korzystając z okazji – co sądzisz o nazwie RIS-a z Bednar Saint Satanislav? Dla mnie to już jest grube przegięcie, nie wspominając już o etykiecie.

        • Skoro oburza Cię Behemoth, a nie oburza mieszanie św. Stanisława z szatanem i robienie z niego SAtanisława z etykietą o typowo diabelskiej symbolice to trochę tego nie rozumiem, ale każdy ma swoje zdanie 😉

        • Behemoth to jest zespół metalowy promujący idee satanistyczne. Etykieta Saint Satanislav to jest jakaś tam wizja artystyczna, bez promowania jakichś treści. Nigdzie z tej etykiety nie wynika, że to jest odniesienie do św. Stanisława, ta postać nie ma żadnych atrybutów św. Stanisława.

        • Że tak powiem – jak się chce to znajdzie się sposób, jak się nie chce – powód. Twój blog Twoja sprawa co pijesz, ale powiem szczerze, że się zdziwiłem, bo jak dla mnie Behemoth, czy etykieta Golden Monka (nawet ta przed korektą) przy St. Satanislavie to pikuś 🙂 A to, że nie jest to nawiązanie do św. Stanisława to mooocno naciągana teza 🙂 Coś jak z Tomkiem Koprem w reklamie Lidla 🙂 Pozdrawiam

  2. Czy możliwe jest, żeby słabsze umiejętności lub inna percepcja spowodowały, że ja w tym piwie prawie nie czułem goryczki, a w aromacie jedynie przejrzałe jabłka i masełko?

    • problem jest bardziej złożony i niekoniecznie zależy od umiejętności sensorycznych. Dużo zależy od sposobu przechowywania w hurtowni/sklepie/u konsumenta, przegrzanie lub pozostawienie na słońcu/pod świetlówką może skutkować obniżenie wartości smakowych.
      Jeszcze dochodzą kwestie technologiczne na browarze związane z rozlewem i pasteryzacją, ciężko zapewnić stabilne warunki dla wszystkich butelek. Jeszcze dochodzą takie pierdoły jak nieszczelność kapsla, skuteczność pasteryzacji, a nawet kwestia pakowania może grać rolę (pt. piwa z pasteryzatora wychodzą około 40C – kartony schowane głębiej schładzają się wolniej i czuć delikatną różnicę).
      Last but not least – umiejętności i wrażliwość sensoryczna konsumenta. Niektóre markery są dość zbliżone, np. chmiel saaz daje elementy zbliżone do metalicznych, nuty czekoladowe często dają wrażenia mleczności (i mylne wykrywanie diacetylu), jest kilka związków zbliżonych do DMSu, etc.

  3. Jeśli chmiel jest z tegorocznych zbiorów to będzie konkretny.
    Rok był suszowy i ciężki dla rolnictwa, w takich warunkach rośliny się wysilają przy wegetacji stąd może pochodzić więcej aromatu…

  4. Rok dla chmielu był słaby – mało opadów spowodowały obniżeniem alfakwasów oraz ja czuję wyraźną różnicę (in minus) w porównaniu do zeszłego roku.
    Puławski wychodzi od nas w tym tygodniu 😀 z tanka bardzo zaskakujący, nie spodziewałem się takich doznań 🙂

    Całkiem dobre skojarzenie z plonem – marynka była chmielona na zimno mokrą szyszką. Trochę ryzykowne, ale na szczęście nic się nie przypałętało i oddało w miarę aromat świeżej szyszki. Mamy jeszcze granulat z tej partii chmielu i pewnie powtórzymy marynkę w okolicach lutego.

    W kolejnych edycjach Dziedzictwa będzie jeszcze kaskada, lubelski, sybilla oraz coś jeszcze 🙂
    pozdrawiam

    • Kwestia co do Marynki – szału nie było, bo nie wiadomo tak narpawdę co było sprzedawane. Kwestia certyfikacji chmielu to iluzja i nadal mam duże wątpliwości do tego, co jest produkowane w niektórych zakładach przetwórczych. Tutaj zastosowaliśmy chmiel od dobrego plantatora, mieliśmy pewność co do zastosowanej odmiany. Ale ostatnio jak porównywałem granulat z marynki którą otrzymaliśmy, a tą ze sklepu dla domowych, to różnica była widoczna gołym okiem, ergo – w sklepach pod nazwą “marynka” może kryć się nawet magnum zmieszane z herkulesem…

  5. Było już podobny pomysł, mianowicie piweczko z browaru Marston’s Single Hop Marynka. Mało było w nim goryczki, za to było czuć zioła i miód. Peruna z chęcią spróbuję

  6. Ludzie spokojnie, Tomek to nie jest jakaś instytucja oświatowa, że ma program jaki realizować. Zostawcie mu przyjemność z tego co robi… Też bawi mnie rozmawianie o kwestiach ŚWIATOPOGLĄDOWYCH (pokdr. autora ) i posługiwanie się jednocześnie wzorcami obiektywnymi, prawami logicznymi.

  7. Tylko króciutki komentarz w dyskusji. Tomek, czy w Twoim podejściu do np. “piw behemothowych” czy Golden Monka z AleBrowaru, którego też publicznie nie zdegustowałeś nie ma zwycięstwa ideologii nad piwem. Przecież mógłbyś podejść po męsku do sprawy i zdegustować piwo komentując np. To co w butelce jest genialne i naprawdę smakuję super, ale nigdy więcej nie wydam pieniędzy na to piwo. Albo np. Etykieta jest do bani i płyn też do bani.

    • Jeśli piwo będzie kiepskie i nie będzie mi smakowało, to będą komentarze, że tak naprawdę hejtuję piwo, bo nie zgadzam się z czymś tam na etykiecie. Jeśli piwo będzie genialne, to chcąc nie chcąc będę to musiał przyznać i zrobię reklamę produktowi, z którym mi nie po drodze. Poza tym powtórzę, gdyby to były jakieś genialne piwa, to może miałbym poczucie jakiejś straty, ale tak się składa, że piłem spory czas temu Golden Monka i trochę krótszy czas temu Profanum i szału nie było. Naprawdę można znaleźć setki piw, które mogłyby/powinny się na blogu pojawić i… się nie pojawią. Takie jest życie. Dlaczego akurat ten nieszczęsny hehemont Was tak niezdrowo 😉 podnieca.

  8. Co do polskiego Cascase to Trzech Kumpli właśnie dało znać, że wypuściło American Blonde Ale z tym chmielem, ale chyba to nie u nich byłeś z wizytą 😉

  9. Ponieważ słabo to rozegrałeś, najpierw nie chciałeś degustować Golden Monka jakoby etykieta obrażała Twoje uczucia religijne ogólnie rzecz ujmując, robiąc nota bene temu piwu przy okazji świetną reklamę, teraz od długiego już czasu przebąkujesz w materiałach o piwach zespołu Behemoth, że z zespołem Ci nie po drodze bo promuje treści satanistyczne jak rozumiem stojące w sprzeczności z wyznaniem jakie praktykujesz stąd też nie zdegustujesz tego piwa na blogu.
    Teraz mówisz, że prywatnie te piwa bez problemu spróbowałeś (Jednak sprawy religijne odeszły na drugi plan?), a górę wzięły kwestie finansowo-marketingowe, że tak to ujmę.
    Nie chciałbym być sędzią w sprawie Twoich wyborów w kwestii wiary, moralnych i światopoglądowych, ale skoro już coś manifestujesz publicznie mógłbyś przynajmniej postarać się aby ten wizerunek był w miarę spójny dla osób dla których możesz być drogowskazem w tych sprawach, a tu widać pewne rozchwianie. Kogo chcesz oszukać? Albo inaczej, czyje sumienie chcesz zagłuszyć?

    • Jeśli obejrzałbyś film o aferze z Golden Monkiem, to byś może zauważył, że wcale nie nawoływałem do bojkotu tego piwa, tylko tłumaczyłem środowisku piwnemu skąd się wzięła afera na facebooku. Po drugie, wyraźnie zaznaczyłem, że jeśli AleBrowar zmieni etykietę, to IMO w ogóle nie ma tematu.
      Sprawa hehemonta, to jest coś zupełnie innego. Darski ma pomysł na biznes pt. metalowy zespół satanistyczny. Ja nie zamierzam mu w tym biznesie pomagać. Zgadzam się z ks. Bonieckim, że to nie jest żaden Antychryst, tylko raczej diabeł z jasełek, aczkolwiek moim zdaniem może inspirować swoich słuchaczy do działań, które im i innym ludziom zaszkodzą. Innymi słowy tak jak będę przeciw promowaniu nazizmu czy nacjonalizmu, tak samo jestem przeciwny promocji satanizmu, bo bazuje to na promowaniu nienawiści.
      Nie zamierzam się starać, żeby mój wizerunek był spójny, bo ja nie kreuję (a przynajmniej nie kreuję świadomie) żadnego swojego wizerunku, tylko mówię co myślę i w dupie mam czy to dla kogoś jest spójne, czy nie.

  10. No tak czyli tylko etykietkom mówimy stanowcze nie, ale ludziom, którzy stoją za wydaniem tych piw i czerpiących z tego zyski podajemy rękę. To miłe.

  11. Ksiądz Boniecki ma zakaz publicznych wypowiedzi nałożony przez z jego zakon, a więc i przez Papieża, jak myślę nie zdjęty jeszcze, tak więc nie możesz przytaczać jego wypowiedzi zgodnych z linią KK.
    Jeśli zaś chodzi o szopkę robioną przez Darskiego to dlaczego Ty dajesz się w nią wciągać i twierdzisz, że młodzi ludzie to łykają?

  12. Chyba prędzej łykają treści zespołu Gang Albanii, ciężar gatunkowy, mówię tu tylko o warstwie artystycznej to jeśli idzie o Behemotha to jest to światowa pierwsza liga w tym gatunku muzycznym. Co jako (były) punk chciałbyś ,aby Twoje dzieci słuchały Gangu Albanii czy jednak zespołu Behemoth?

    • Czy wolałbyś umrzeć na raka płuc, czy raka wątroby? To jest idiotyczne postawienie sprawy. Aczkolwiek Gang Albanii (nie znam twórczości szczegółowo) to jest kręcone dla beki i tak naprawdę jedyne co tam szokuje to wulgaryzmy. Satanizm to jest ideologia, która może prowadzić do niezłego zrycia psychiki.

  13. Nie takich rzeczy słuchaliśmy w młodości i jakoś psychiki nam to nie zryło, w przeszłości słuchałem trochę KAT-a i uważam , że nic złego mi się nie stało, poza tym, że fundamentalnie nie zgadzam się z wieloma stereotypami religijno-kulturowymi.
    Poszerzanie horyzontów jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

  14. Stąd też uważam, że robienie takich akcji jak Twoje odnoszą odwrotny skutek od zamierzonego, tworzą zakazany owoc po, który młodzież sięga jeszcze chętniej, lepiej przy danym piwie stworzyć pogadankę i naświetlić temat, a potem niech każdy robi co uważa za dobre dla siebie.

  15. Trochę pod wpływem powyższej dyskusji spróbowałem Profanum i Heretyka i z przykrością stwierdzam, że cała sprawa jest niewarta zamieszania, bo niezależnie od stosunku do Behemotha, te piwa są po prostu słabe. Prywatnie bojkotuję piwa BRJ, ale Bojany są lepsze… Pozdrawiam obie strony sporu światopoglądowego – skupmy się na smaku, to zdrowsze 🙂

Dodaj komentarz