Mandarina Bavaria IPA z Cape Brewing Co.

19
199

Polskę nawiedzają właśnie afrykańskie upały, a więc spróbujmy piwa z Afryki. Południowej Afryki. Co prawda, teraz jest tam zima, ale i tak jest ciepło. Pozdrowienia z Łeby.


Browar Cape Brewing Company odwiedził Piwny Turysta.

19 KOMENTARZE

  1. Tomku ostatnio spotkałem się z określeniem, iż to z czym mamy do czynienia obecnie na rynku piwa to piwna kontrrewolucja i jestem w stanie się z tym określeniem zgodzić, Wszak stanem wyjściowym browarnictwa było warzenie piwa w lokalnych browarach, klasztorach etc., dzięki temu powstawały nowe lokalne style piwa. To wszystko zmiecione zostało przez piwną rewolucję w postaci konsolidacji browarów w konglomeraty z jakimi mamy do czynienia obecnie, opus magnum tego całej piwnej rewolucji był jasny wysoko odfermentowany lager jaki nadal króluje na świecie. Stąd też obecny ruch kraftu to kontrewolucja, próba powrotu do starego ładu pełnego różnorodności, kreatywności i siły lokalnych browarów. Wiem, że określenie piwna rewolucja mocno się już zakorzeniła w środowisku, ale moim zdaniem bardziej trafne jest stwierdzenie, że żyjemy w czasach kontrrewolucji. Pozdrawiam.

    • Gdyby celem kraftowców był powrót do tego co było dawniej, do piw jakie warzono lub pito przed wiekami, to można byłoby rozważać termin kontrrewolucja. Ja jednak uważam, że to z czym mamy do czynienia dzisiaj to jest coś nowego. Coś czego jeszcze nie było.

      • Ojjjjjj… wszystko już było 😉 A co do nazwy to najtrafniejsze jest piwna rebelia, ale co tam jak zwał tak zwał ważne, że nie musimy być skazani na produkty koncernów… co jeszcze kilka lat temu tak oczywiste się nie wydawało.

  2. Nie wspomniałeś, że mają drużynę kolarstwa górskiego…. to ciekawostka jest zacna. 😉

    A co do tego, że niema słabych drużyn jeśli chodzi o piwny kraft w różnych rejonach świata to tamte rejony bazują jednak na europejskiej tradycji piwowarskiej, ten konkretny akurat na niemieckiej, może holenderskiej…. wiadomo kolonie. SAB to też przecież w zasadzie europejski koncern tylko, że postkolonialny. Chodzi mi o to, że mam wątpliwości czy można to traktować jako kraft z RPA…. tzn. jest tam warzone to piwo ale nie jest to oparte ani związane z RPA bo tam nie ma tradycji piwowarskiej…. chyba. Czy jeżeli polski piwowar pojedzie (lub historia go osadzi) np w Bangladeszu i tam założy browar, sprowadzi składniki z Europy czy z USA to będzie kraft bangladeszański ?

    • Czy jeżeli polski piwowar pojedzie (lub historia go osadzi) np w Bangladeszu i tam założy browar, sprowadzi składniki z Europy czy z USA to będzie kraft bangladeszański ?

      Nie, no z pewnością będzie to browar polski.

        • Czyli Spirifer wtedy kiedy warzył w Czechach był kraftem czeskim? Albo np. VW Up produkowany na Słowacji jest autem słowackim? Może ja źle zrozumiałem Twój film….. Tamten browar założyli Niemcy i warzą piwa “po niemiecku”, tak? Faktem jest, że lokalizacja pewnie daje prawo do mówienia, że to kraft z RPA, z tym ciężko dyskutować. Natomiast w tym konkretnym przypadku to to jest europejski kraft warzony w RPA. Co innego np FineTuned i Pan Paweł….. pojechał do UK, tak w tamtejszych browarach zdobywał szlify i zrobił swój…. no to to jest kraft brytyjski.

    • Nie sposób się nie zgodzić z Panem “J”. A co do piw to w przedziale cenowym i na półce na której się pozycjonują to faktycznie ciężko znaleźć coś lepszego. Myślę, że jakby zaczęli bardziej eksperymentować to ze swoimi możliwościami finansowymi byli by w stanie zawojować rynek także ten z wyższej półki ale nie zaryzykują bo jednak to jest bardziej buznes niż pasja…. a proces decyzyjny pewnie już bardziej korpo.

      • Głupio nie gada, ale z tymi urzędnikami to go ułańska fantazja poniosła. Na urzędnika nie idzie człowiek, który chciałby mieć własny biznes i się o niego martwić dzień, i noc, i weekend. On chce mieć spokojną pracę od poniedziałku do szesnastej i już. Poza tym jaka władza się pozbędzie miejsc dla ich wspierających kolegów. Bo jak polecą urzędnicy niskiego szczebla i to wysokiego też już tylu nie będzie…

        A co do lokalu to mnie osobiście jakoś nie powalił. Cenowo też konkurencji nie robi okolicznym piwodajniom (no może tylko PiwPawowi 😛 ). I przy okazji nie wszystkie były lane. Taka AIPA była z butelki – przy okazji tak mi nie podeszła, że pierwszy raz chyba od kiedy pamiętam nie dopiłem piwa.

  3. Ja zwróciłem uwagę tylko na tematy alkoholowe. Piwowar z Anglii! whisky już czeka! Ofensywa BRJ. A Somero słabe, że płakać się chce.. Żeby nie było – Lwówka Jankesa wypitego we wrześniu 2014 r. wspominam doskonale. Wydaje mi się, że Jakubiak po prostu nie zna się na piwie…

    • Pasja pewnie tam jest…. ale faktycznie, powinien się znać…. poza tym, tak jak wspomniałem, pasja ustępuje biznesowi niestety. BRJ to już duża firma i na pewno patrzą na słupki i inne wykresy…. tam się nie da robić tak jak w kontraktach czy małych browarkach, że siadamy przy piwie i radzimy…. rano już wiemy, że następne pięć warek to Summer Ale, AIPA, APA, Porter z czekoladą białą i wisienką i Pszeniczniak z kocimietką….. Oni mają strategię, piwo nowe raz na rok…. nuuuuuda, czymś takim rynku HopHeads nie zawojują.

  4. Te żelazo to może z tej wyselekcjonowanej wody i to może efekt zamierzony? 🙂

    A autofocus to już na dobre ogarnąłeś i można się na stałe znów zbliżeń spodziewać czy to tylko eksperymenty?

    • Eksperymenty. Będą jeszcze z dwa filmy ze zbliżeniami. Może jeszcze będę coś kombinował, niestety żeby osiągnąć idealny efekt potrzebne są inwestycje. Musiałbym po prostu oddalić ścianę. 😉

  5. Z tymi jonami żelaza to tak nie do końca, że browar musi być stary i w ten sposób coś tam koroduje bo jest wykonane z czarnej stali węglowej, a nie ze spożywczej nierdzewnej. Wystarczy, że jakiś element instalacji nie został wykonany ze stali spożywczej, a ze zwykłej stali nierdzewnej i już może siać jonami żelaza. Bo jak wiadomo stal nierdzewna od czarnej różni się tylko kilkoma procentami chromu czy niklu w składzie, niestety te pierwiastki obniżają też wytrzymałość mechaniczną stali.

Dodaj komentarz