Smog Rocket z Beavertown Brewery

13
183

Drugie po Holy Cowbell piwo z Beavertown, które otrzymałem od Simona Martina (thx Simon). Trafiło do kolejki degustacyjnej głównie dlatego, że jest w puszce. A to ważne, bo wybrałem się w góry. W zasadzie z połowa tego odcinka mogłaby pójść w Shit Happens, więc potraktujcie go na wakacyjnym luzie. 😉

13 KOMENTARZE

  1. To nie są B-15 (powinno być B-17 Flying Fortress) tylko Heinkel He-111 lecące zapewne nad Londynem w czasie bitwy o Anglię. 🙂 (Się powymądrzałem bo to mój konik)
    A piwo chętnie bym spróbował bo w moim typie.
    Pzdr.

  2. Tak z ciekawości zapytam, uderzacie na Śnieżnik z Międzygórza?
    A co do nalewania, to chyba po czesku (z pianą) a nie po angielsku 🙂

  3. To piwo było z azotem, czy na zwykłym CO2. Zakładam to drugie, ale chciałbym się upewnić. Zdziwiło mnie, że też jakieś szczątki tego efektu lawinowego się uzyskuje.

  4. 2.57 – lekkie zawahanie, ale jednak szybka decyzja, że “show must go on”. Profeska 😀 a widok zaiste zacny, pozazdrościc.

Dodaj komentarz