Jak zacząć degustować piwo – 7 kroków – Hevelka ’15

15
659

Zapis mojego wystąpienia z pierwszego dnia festiwalu Hevelka. Na temat: Jak zacząć degustować piwo – w siedmiu krokach. Zdecydowanie dla początkujących, ale może ktoś jeszcze tego nie słyszał.


15 KOMENTARZE

  1. Powiedz Kopyr czy sam sobie wybierasz topiki do takich wystąpień czy organizatorzy Ci je narzucają? Twoje wystąpienia zaczynają trochę przypominać polską scenę kabaretową czyli “katowanie” publiki tymi samymi skeczami przez dłuższy okres. Przydałoby się to trochę urozmaicić, zapewne znajdziesz mnóstwo tematów do wyłożenia, które zainteresują piwnych geeków. No chyba że uczestnicy takich festiwali w większości stanowią nowicjusze piwni, stąd drugie pytanie, jaki jest przekrój takiej widowni tak mniej więcej?

    • … ale w sumie dotrze to troszkę większej publiki – taki Matrix czy Kingsajz, że jest jeszcze inny świat 😉 Nie znam się na piwach, lubię je pić. Też zacząłem przygodę z lepszymi piwami od “armaty”. Dostałem w prezencie Founders Breakfast Stout… Nalałem “toto” do pokala, wziąłem łyka jakby to była koncernówka i troszkę mnie ścięło. WTF? Co to za zupa? Ktoś nalał koncentratu piwnego i zapomniał go rozczieńczyć na 10L? Polecam spróbować:
      http://www.mountrantmore.com/wp-content/uploads/2014/12/breakfast-stout.jpg

  2. Wykład bardzo ciekawy. Za kolejne pan Tomasz powinien brać kasę, bo dlaczego miałby wykonywać pracę za darmo. GGMU – socjalizm się skończył, a co za darmo to niedoceniane !!! Znawcy whisky za takie prelekcje biorą niezłe stawki. doceńcie Kopyra !

  3. Tiaaa… i jak tu odnieść się do barmana który serwuje w firmowym lokalu Pinty ich Imperatora Bałtyckiego w temperaturze 6º C. a na delikatne zapytanie czemu tak robi odpowiada “bo ja wolę zimne piwa”? Ale coby nie było, że tylko znowu marudzę… jak na Hevelce oceniasz poziom serwisu na stoiskach poszczególnych browarów?

  4. lager również może smakować , Może pachnieć jęczmieniem , może smakować jęczmieniem i chmielem .
    Bardzo lubię lagery z Austrii bo w nich czuć jęczmień, mają trochę wyższą goryczkę niż lagery koncernowe w Polsce .
    Może dla początkujących warto spróbować na początek lagerów z marynką , potem palone ciemne lagery .
    Nie dawno próbowałem dla ciekawości nowego Kasztelana z marynką. Na pewno jest wyższa goryczka niż tradycyjnych piwach .
    Może na początek taki początkujący powinien próbować prostych np. z jednym poszczególnym chmielem , słodem . Żeby taki początkujący mógł się zapoznać jakie aromaty , smak ma np. chmiel lubelski , a jakie marynka .
    Żeby zapoznał się ze smakami, aromatami pojedynczych słodów,
    W Polsce jest tyle piw, że jest w czym wybierać i na czym się edukować.
    I tak, żeby próbował piw różnych, a zarazem łatwych mu do zdefiniowania . Potem przejście na piwa bardziej złożone .

    Tylko, że taki Janusz, Józio pijący na co dzień tyskie, żubra, czy harnasia od bardzo dawna. Nie będzie chciał próbować czegoś innego, bo on zna piwo co pije od dawna bo puszka jest taka sama i nie ważne co jest w środku .
    Jeżeli taki Józio pije inne piwo to znaczy, że browar przestał robić jego piwo lub browar zamknęli .

    Tak oglądając reklamy to myślę, że browary koncernowe wypuszczając piwa z colą , z cytryną itp. próbują się wtopić w tą piwną rewolucję . I ludzi nie znających się próbują przeciągnąć na swoją stronę .

    Myślę, że taki wykłady powinieneś robić częściej i na większą skalę żeby ludzie nie myśleli, że piwo z colą to jest piwna rewolucja . ( Nie mówię tu piwie np. Fortuna Czarne czy któryś Gniewosz , które bardzo dobre jest do fast foodów. Tylko o wynalazkach, które są reklamowane w telewizji ) .

    Masz dużą siłę przebicia więc może powinieneś coś wymyślić, może jakiś film ( jak z Palikotem ) . Gdzie z takim filmem dotrzesz do ludzi nieświadomych . Myślę, że potrzeba jakiegoś filmu żeby zrobił takie duże bum, żeby zwykli ludzie przejrzeli na oczy .

    • Na początek tylko na głęboką wodę. Mocne nachmielone IPA i od razu komuś otwierasz oczy. Żadne kompromisy, bo i tak Janusz nie zauważy różnicy.

  5. Świetny materiał dla takiego początkującego noob’a jak ja – takie podsumowanie informacji, które gdzieś tam w głowie siedział lekko porozrzucane i czekał aż ktoś je poukłada.
    Osobiście nie zapisywałem co dokładnie czuję przy każdym piwie, ale trzeba będzie zacząć – z moich zdjęć wynika, że na ten moment wypiłem 40 różnych piw. A jak będzie setka to podejrzewam, że wszystkiego nie spamiętam 😉
    Pamiętam, że moja przygoda także zaczęła się od Koźlaka z Amber’u – to było coś innego. Co prawda teraz jakoś mi już nie smakuje, ale sentyment pozostał mimo wszystko 😉
    Ostatnio też zwróciłem uwagę na “najgorszych klientów browarów” jak to Tomek nazwał. I to się sprawdza – 95% piw, które piłem to były jednorazowe zakupy. Kupić, podelektować się, porównać do innych i więcej do nich nie wracać. Później kupić inne i znowu… i znowu… Temat jest tak olbrzymi, że nie ma sensu kupować w kółko tych samych trunków. I to jest najpiękniejsze – za każdym razem coś nowego. Może jakieś odkrycie, może zdziwienie lub rozczarowanie… ale nie można narzekać na nudę – co piwo to inna historia.

Dodaj komentarz