Naked City z browaru Raduga

23
398

Kolejne piwo z browaru Raduga, to uwarzone w Witnicy Belgian IPA. Naked City podobnie jak wcześniejsze nawiązuje do historii kinematografii, co ponownie wyzwoliło moją kreatywność. 😉


Materiał powstał we współpracy z browarem Raduga.

23 KOMENTARZE

  1. Wszystko fajnie, ale Mark Hellinger był producentem, natomiast reżyserem tego filmu jest Jules Dassin. Chyba, że o to Ci chodziło (w sensie, że jest to film producenta, a nie reżysera) 😉

  2. Wiem, że tego rodzaju formy mają swoich fanów, ale szczerze mówiąc ja wyłączyłem na długo przed przejściem do meritum i Naked City zakupię bez uprzedniego zapoznania się z opinią Tomka. 🙁

  3. Jeden z najlepszych filmów tutaj , ujawniłeś wrodzone zdolności aktorskie 😉
    a najlepsze jest :
    “nie nie nie ” z 10:48

    pozdro 4All

  4. Recenzja rewelacja 🙂
    Jak na inspirację mistrzem śp. Zygmuntem Kałużyńskim (jeśli dobrze odczytałem intencje autora) to troszkę za mało “ciamkania” 😉

    PS. do kegów nie zamierzają polać?

  5. Raczej Stanisław Janicki niż Zygmunt Kałużyński (tylko te okulary powinny być przyciemniane ;)). Kolejna fajna forma recenzji, ale też i zasługa Radugi, że ciekawymi nazwami piw (nie mówiąc o ich etykietach) skłaniają beergeeków do odkurzania klasyki kinematografii. Film moim zdaniem świetny, ale jestem fanem kina noir, za to piwo mimo totalnego zmętnienia jest dobrym przedstawicielem stylu. Moim zdaniem owo połączenie amerykańskich chmieli i belgijskiej przyprawowości daje charakterystyczny aromat gruszek (i to takich w ciastach). Szkoda tylko, że trudno znaleźć Radugę na kranach, ale za to jest dystrybucja butelek porządna.

Dodaj komentarz