Jasny Grom z browaru Perun

29
1661

Jasny Grom to pierwsze piwo z browaru Perun. Miałem okazję pić piwo z pierwszej warki warzonej w browarze Zodiak, choć nie powstała wtedy recenzj. Tym razem na warsztat trafiła warka szósta, warzona w browarze Wąsosz, ze zmienionym chmieleniem. Jakie chmiele były użyte do warzenia poszczególnych warek możecie zobaczyć na stronie Peruna.


Materiał powstał w ramach współpracy z browarem Perun.

29 KOMENTARZE

  1. Przekleję tu pytanie z “100 pytań…” jako bardziej adekwatne miejsce:
    Co sądzisz o takim podejściu browaru Perun do „Jasnego Groma”, że w każdej warce używają innych chmieli (i ilości)?

    Ja rozumiem, że wypuszczanie piwa pod nową nazwą jak wymieni się tylko jeden składnik/chmiel to może trochę przesada, no ale tu jest całkiem inny zestaw chmieli (na aromat jak rozumiem). Czy to nie jest (powinno być) już całkiem inne piwo? To przecież nawet ze względu marketingowego można by lepiej rozwiązać! 6 warek jednego piwa = jedna premiera, 6 różnych piw = 6 premier = o 5 info więcej o browarze (piwie) w piwnym świecie (w Piwnych Newsach w kopyr.tv). Można by chociaż dodawać kolejne numerki jak to w Pincie robili przy okazji Grodziskiego jak mają blokadę twórczą na nazwy piw. 😛

    • Odwróćmy pytanie – czy przy stałej recepturze (z chmieleniem na zimno) piwo będzie wychodzić za każdym razem takie samo? Coś mi mówi, że nie bardzo, smak będzie fluktuował. Dodajmy do tego fakt, że na smak piwa ma wpływ masa czynników (wiek, temperatura przechowywania, naświatlenie, etc), to okaże się, że butelki piwa z tej samej warki kupione w różnych sklepach mogą być różne.

      Czy konsumenci piw rzemieślniczych kupując daną markę żądają, aby była jednolita smakowo z warki na warkę? Przecież jednorodność smakowa to domena koncerniaków!

      • Myślę, że jak znajomi wybierają „Pacyfica” z Artezana bo znają jego smak i niską goryczkę i z kolejnymi warkami ta goryczka by się zwiększała (oraz zmieniał smak – poprzez zmianę chmieli) to raczej by nie byli zadowoleni.
        Ja rozumiem, że powtarzalność w (każdym) rzemiośle nie jest czymś wskazanym dlatego ja z kolei (staram) się nie powtarzać tych samych piw 😉 Ale jednak przywiązanie konsumenta do dobrego produktu jest podstawą. Dlatego dziwni mnie takie podejście browaru Perun (czyżby cały czas szukali dobrego produktu?). To chyba jedyne takie rozwiązanie na polskiej scenie aby każda kolejna warka miała inne „składniki”?

        To nie jest w żadnym wypadku zarzut do browaru tylko moje spostrzeżenie i ciekawy jestem innych opinii.

  2. Jak dla mnie browar z wyobraźnią i świetnymi piwami: Orzechowy Gaj, Licho nie śpi, Noc kupały czy Serce dębu idealnie wpisały się w tę zimną porę roku. Przy takim poziomie piw czekam na kolejne i na pewno kupię. Brawo

    • Tylko uważaj ma pestkę w środku 🙂 (zdjęcie poglądowe jest na wiki)

      To śmiesznie brzmi jak mówisz, że smakuje jak liczi ale nigdy go nie jadłeś 😛

      • Znaczy, to nie jest tak, że go w ogóle nigdy nie jadłem. Wiele razy piłem napoje o smaku liczi i miały wspólny mianownik. O ile dobrze kojarzę jadłem je też w jakiejś sałatce owocowej, ale tak żeby wziąć owoc liczi, obrać go i zjeść to nie.

        Jedliście kiedyś borowika? Nie jako składnik potrawy?

        • Ja jadłem borowiki, rosły niedaleko domu pod lasem, przy młodych dębach to sobie zrobiłem kolację na bogato 😉
          BTW, czy tylko ja mam wrażenie że tło za Tobą jest nieostre jakby lekko rozmyte?

        • Nie no, Tomek nie porównuj borowika z liczi. Borowika z zasady nie je się samego, a liczi jako owoc i owszem 😉
          Oczywiście, nie mam nic do tego że nie jadłeś liczi “solo”. Chodzi mi tylko o nietrafione porównanie.

  3. Szybko chłopaki weszli na giełdę. Trzeba się będzie zakręcić za ich akcjami. 😉
    Tak wiem. To był błąd. Miałeś powiedzieć sp.c. lub zoo.

  4. Hmm , Tomku to może w Widawie piwo z summitem i palonymi słodami… ?
    wędzonka, czosnkowa cebulka i może borowiczek… mniam 😉

    pozdro 4All

    • Jeszcze tylko piwa o smaku “zielonej cebulki” brakowało 🙂

      Niektóre wędzonki ciężko znieść a tu jeszcze żeby cebulą waliło? Kiedyś w PiwPaw kumpel kupił jakieś wędzone piwo, które smakowało jak jak by ktoś w nim oscypka gotował. Nie daliśmy razy tego zmęczyć 🙂

  5. Perun, dobry browar. Myślę, że czołówka polskiego kraftu jeśli chodzi o poziom warzonego piwa. Dobre etykiety (można by tylko zmienić drukującego bo jak coś się na ciemnym tle dzieje to słabowate wykonanie wtedy wychodzi) i logo jedno z fajniejszych 😉

Dodaj komentarz