Piwo Grodziskie z 1992 roku

75
940

Tak, Piwo à la Grodziskie, jakkolwiek świetne i bardzo ważne dla naszego kraftu, było jedynie przygrywką, uwerturą. Dzięki Krzysztofowi Radzikowskiemu miałem okazję zdegustować oryginalne Piwo Grodziskie z 1992 lub 1991 roku. Historię tej butelki możecie prześledzić na browar.biz. Więcej o Grodziskim dowiecie się z raportu Grodziskie Redivivus na stronie PSPD.

Nagrałem też wersję angielskojęzyczną. Jeśli macie jakichś znajomych beer geeków za granicą, to podzielcie się tym z nimi.

Jeszcze raz wielkie dzięki dla Krzysztofa i dla Was.

75 KOMENTARZE

  1. dobrze Tomku, że podałeś date przydatnośi będę mógł porównać swoje odczucia na temat tej warki 😀 😀

    • A masz pozostałe butelki z ocalonej skrzynki? 😉

      I tyle by było teorii o leżakowaniu tylko mocnych piw 😀

      Tomku a skąd masz takie (oryginalne) szkło? Mówiłeś już o nim bo jakoś nie kojarzę.

      PS propsy dla Krzysztofa R. za przekazanie. Ciekawe ile za takie mógłby na ebay’u wylicytować?! Szacuneczek 🙂

      PPS a co to za drożdże? Jakieś wyjątkowe były?

  2. Wzniosła chwila;) Super i gratuluje.
    Skoro Krzysiek zabrał tylko jedną butelkę reszta gdzieś tam stoi;D warto poszukac!

      • Z jednej strony szkoda z drugiej nie. Dzięki temu, że tylko jedno się uchowało dostąpienie zaszczytu jego spróbowania było jeszcze bardziej wzniosłe;)
        Ciągle Nas Pan zaskakuje! Oby tak dalej.

    • Hej.
      Jestem kilka lat starszy od Tomka, a moi dziadkowie mieszkali w Opalenicy – ok. 10 km od Grodziska. Pamiętam, że mój ojciec pijał czasami tam na miejscu Grodziskie, ale za każdym razem gdy mu się odbijało mówił: fuuu, same drożdże. Około 1992 roku mój dziadek nalał mi szklaneczkę. Niestety wtedy nie miałem za bardzo pojęcia na co zwracać uwagę – piwo to było piwo. Ale pamiętam, że było pierwszym piwem, w którym widziałem osad i po którym rzeczywiście odbijało się drożdżami. Najważniejsze jednak, że jestem z tego pokolenia, które jeszcze go próbowało 🙂
      Ale w związku z tym, że masz teraz punkt odniesienia, to może pokusisz się o odtworzenie tego smaku? Potrenuj w domu i gdy już stwierdzisz, że to jest TO… to jazda do Chrząstawy! Było nie było, powinieneś być najbardziej wiarygodny jako piwowar, który zna ten smak i potrafił go odtworzyć.
      Powodzenia!

  3. Gratuluję:) Zdziwiłem się, że jasne piwo o niskim alkoholu nie zepsuło się po tylu latach. Może warto byłoby kupić jakieś grodziskie i dać je do leżakowania:D

    Co do 100k subów to mam tylko jedną propozycję ale pewnie nierealną. Pamiętam, że kiedyś wspomniałeś, iż w PL powstał bardzo dziwny styl piwa, który miał ogromny ekstrakt oraz służyło głównie za lek. Nie wiem czy wiesz o jakie piwo mi chodzi ale z pewnością byłoby to coś ciekawego jeśli jakiś jeden stary egzemplarz by się znalazł.

    • Zapewne chodzi Ci o Jopejskie, Kopyr trzyma je na stoliku za sobą, wersja z Alebrowaru też ciekawe choć raczej ja uważałbym je za syrop, ewentualnie nachmielony ekstrakt niż piwo do picia.

    • Domowe dwa lata trzymałem, idealnie się sklarowało. I było lepsze niż na początku. Oczywiście 100% słód pszeniczny wędzony.

  4. Hej Kopyr
    Milion subskrybentów (w 19:48 minucie) to dopiero przed tobą. Myślę że za jakiś rok najpóźniej :).

  5. O cholera jasna to teraz dowaliłeś do pieca :D, a więc święty graal polskiego piwowarstwa istniał i czekał na Twoją degustację, widać jaką klasę ma ta receptura skoro tak lekkie piwo nie zepsuło się przez tyle lat.
    Dzięki Krzysztofie za odstąpienie tej żywej skamieliny, to trzeba nie mieć żadnych egoistycznych pobudek. 😉

  6. Jak to piwo ma się do naszych współczesnych wersji grodziskiego? Czy to co tworzy dziś Pinta, jest bliskie źródłu?

  7. W sumie to szkoda, że ostatnie takie piwo zostało wypite…. jak się nad tym zastanowić to można mieć trochę żalu do Tomasza 😉

        • To może miał co rok na Boże Narodzenie wystawiać nam tę butelką jak truchło Lenina i szczuć nas nim przez 50 lat? To ja już wolę wrażenia z jego picia.

        • Źle do tego podchodzisz. Ja tę butelkę Grodziskiego i za jej sprawą całe Grodziskie właśnie unieśmiertelniłem. Ta butelka jest teraz żywą (na ekranie) legendą. Nawet za 20 lat (bądźmy optymistami) każdy będzie mógł sięgnąć do tej recenzji i sprawdzić, że w Grodziskim był wyczuwalny dym i że był to dym dębowy.

        • Spoko na pewno nie byl to ostatni egzemplarz. W sklepie piwnym Ambasada Piwa w Poznaniu w mini muzeum stala sobie bytelczyna grodzisza. Co prawda raczej w gorszym stanie jezeli chodzi o zawartosc bo osad na pewno nie byl tak.zbity, ale to chyba nie jest istotne dla egzemplarza wystawowego :). Obecnie Ambasady Piwa nie ma powstal za to multitap Dom Piwa ale nie widzialem.zeby ta cenna butelka byla tam.wystawiona.

        • Spokojnie 🙂 Jako grodziszczanin mogę powiedzieć, że w naszym grodziskim muzeum stoją jeszcze z trzy butelki tego historycznego piwa 😉

    • Ale można też traktować tę degustację jako swoisty pomost pomiędzy wielowiekową tradycją warzenia tego piwa, a czasami dzisiejszymi kiedy piwna rewolucja w Polsce kwitnie w najlepsze i kiedy powraca się do produkcji Grodziskiego w jego mateczniku i teraz taki Kopyr będzie mógł np. powiedzieć:
      “Hola hola to piwo nie smakuje mi tak jak oryginał, ja piłem prawdziwe więc co Wy wiecie o warzeniu Grodziskiego” 😉

  8. Bo fajnie się ogląda filmiki na Twoim blogu. Poza tym jak się czyta komentarze to jest kultura, co jest na plus.
    Ten blog ma jeszcze wiele innych plusów. min: to zachęta do blogowania i bez mięsa da się żyć co ma wiele plusów . Tylko coś kanał z grami zastygnął .
    A na następne świętowanie to może 20 letnie tyskie, żubr 🙂

  9. Kopyr! Aleś się zestresował na angielskiej wersji 😀
    Świetnie, że nagrałeś to w tej wersji. Warto było to zrobić.

  10. Tomek, czy zauważyłeś, że masz cholerne szczęście do ludzi. Wcześniej 30-letni poter teraz grodziskie. To więcej niż podwójna wygrana w totolotka.
    Przez ten gest należy się też duże uznanie dla Krzysztofa. Mnie na to chyba nie byłoby stać, przynajmniej chciałbym spróbować choć jeden łyczek.
    Ciekawe ile jeszcze podobnych perełek leży w zapomnianych piwniczkach.

  11. Najlepsze jest to jak Ci się kopara cieszy. Jak pięciolatek dostający megawypaśny zestaw lego 😉 Po tym można poznać pasjonatów. No i plus za walkirie 🙂

  12. Robi się archeobirologicznie, ale kurde – jaram się tym także 🙂 Choć szkoda, że nie będę mógł spróbować tego:(

  13. Szkoda tylko że nie przekazałeś butelki do jakiegoś laboratorium aby podjęli próbę wyizolowania drugiego z oryginalnych szczepów. Chociaż tak naprawdę to szkoda, że pierwotny właściciel tego nie zrobił, skoro tak chciał promować grodziskie.

      • Jesteś pewien, że szczep niepylisty także? W raporcie PSPD jest tylko enigmatyczne (życzeniowe?): “Jest b. prawdopodobne, że szczepy grodziskie ciągle żyją w kolekcjach takich instytucji, jak Politechnika Łódzka (…)”.

        • Ale w butelce najprawdopodobniej jest właśnie szczep pylisty. Tak w każdym razie rozumiem raport. Inna sprawa, że są jeszcze inne butelki zabezpieczone, więc nie widzę problemu.

        • Do tej pory udało się wyizolować tylko szczep pylisty, a niepylisty też raczej musi tam być tylko pewnie w dużo mniejszej ilości. Co do posiadania ich przez uniwersytety, obecnie większość jednostek jest bardzo otwarta na współpracę z przemysłem, więc jak by je posiadali to raczej powinni je odstąpić(bądź chcieć nawiązać jakąś współpracę), a jakoś o tym nie słyszałem, więc obawiam się że może być mniej optymistycznie niż w raporcie PSPD. Patrząc też na historię tej butelki, to pewnie ich za dużo do obecnej chwili nie pozostało. Rozumiem że masz potwierdzone informacje że ktoś jeszcze posiada nienaruszone oryginalne grodziskie?

        • No nie dalej jak pod tym filmem ktoś z Grodziska pisał, że u nich w muzeum 3 butelki stoją. W piwnicach w Grodzisku pewnie, co najmniej dziesięć razy tyle.

        • Tak, jak już wcześniej pisałem grodziskie muzeum posiada w swoich zbiorach pełne butelki piwa grodziskiego. Pomyliłem się jednak i jest ich nie 3, a aż 5, pochodzą z lat 1968-1992. Na pewno jedna butelka znajduje się też w ratuszu miejskim, u burmistrza. Zapewne coś posiada też Pan Marian Bochyński, miłośnik i kolekcjoner pamiątek po Piwie Grodziskim. Czy coś kryje się w innych piwnicach? Nie wiadomo, ale jeśli już, to raczej pojedyncze egzemplarze…

          I jeszcze link do artykułu o ostatnio przekazanej butelce:
          http://grodzisk.naszemiasto.pl/artykul/grodzisk-kolejna-butelka-piwa-w-muzeum,2409715,art,t,id,tm.html

  14. O kurcze, teraz dopiero zdałem sobie sprawe, ze Tomek wypił dosłownie muzealny eskponat, skoro pojawia się artykuł o tym, że ktoś przekazał taka butelke do muzeum w Grodzisku. Przypomniała mi się scena z Seksmisji jak główni bohaterowie zjadają jabłka z ostatniej zachowanej jabłoni.

  15. A żonę poczęstowałeś? 🙂

    Niesamowita sytuacja. 50 tysięcy ludzi właśnie zaczęło przeczesywanie piwnic i strychów.

  16. Nie wiem jak to robisz, ale udzieliły mi się emocje przy otwieraniu butelki: “Czy będzie dobre?”, “A co jeśli się z tego zrobiła fabryka kartonów po powodzi stulecia?”.

  17. Od dziś Piwo z Grodziska już w sklepach, na dzień dzisiejszy ze sklepów w Grodzisku znikło w zawrotnym tempie, kolejne dostawy przewidziane na jutro :), ja w zanadrzu mam jedna oryginalna butelkę Grodziskiego, jadną ala’grodziskie no i teraz to (plus oryginalne szkło 🙂 ) Zrobię sobie prywatną degustację.

  18. Mam 45 lat i mieszkałem kiedyś w Grodzisku Wlkp. Gdy zmarła moja babcia to znalazłem kilka kufli typowych do piwa grodziskiego ( takie jak w filmie z bardzo cieniutkiego szkła ) i stały sobie bezużyteczne. Rozważałem nawet opcje ich sprzedaży poprzez allegro. Jakie było moje zaskoczenie kiedy zobaczyłem w sklepie piwo z Grodziska produkowane w browarku przy Poznańskiej. Po ponad 25 latach kufelki będą miały swoją premierę w moich rekach ze złotym trunkiem. Piwo w smaku jest niesamowite i jak twierdzą piwosze którzy chodzili do pijalni nieopodal pompy bernardyńskiej na rynku ,że smak jest taki jam jak przed laty. Uważam,że trzeba dbać o takie perełki aby na rynku piwa regionalne nie były wypierane przez potężne koncerny. Pamiętam czasy kiedy jechało się wokoło Grodziska to niemalże na każdym z pół stały stojaki i każdy uprawiał chmiel. Należy nadmienić ,iż w Grodzisku na tej samej wodzie była kiedyś produkowana woda mineralna i była bezkonkurencyjna na rynku.Pozdrawiam wszystkich piwoszy.

  19. Super sprawa to piwo ! 🙂
    Ale jak nagrałeś 2 wersje językowe degustacji mając jedną butelkę?
    Chyba że miałeś ich dwie? 🙂

    • Magia, panie magia. 😉 Nie wiedziałeś, że telewizja kłamie 😛

      A tak na serio, przyjrzyj się cięciom i zagadka się rozwiąże – captain obvious flies away 😉

Dodaj komentarz