Browar Kraftwerk – wywiad na premierze Panzerfausta

20
417

W ubiegłą sobotę we wrocławskim Zakładzie Usług Piwnych odbyła się oficjalna premiera Panzerfausta, czyli Silesian Rye IPA ze śląskiego browaru kontraktowego Kraftwerk, z którym współpracuję. Była to okazja do zadania kilku pytań (również tych trudnych: o gwoździe i zakamuflowaną opcję germańską ;)) Mateuszowi i Pawłowi.

A poniżej dla najzagorzalszych widzów i tych, których ciekawi co odpadło w montażu, wersja [shit happens] tego wywiadu. Nawet dłuższa niż wersja oficjalna (w zasadzie się nie dublują, jest to inny materiał, choć są punkty wspólne), z paroma czerstwymi grepsami 😉 i… kilkoma ciekawymi informacjami, które nie zmieściły się w wersji oficjalnej. Film jest niepubliczny, a więc widzą go Ci, którzy wchodzą przez blog.

Ciekaw jestem jak Wam się podoba taki materiał? Fajne, czy szkoda sobie głowy zawracać?

20 KOMENTARZE

  1. Słusznie, nie wiem na ile da się tym sterować i jakie są potem mechanizmy (plusy / minusy), ale trzeba przyciągać ludzi do bloga.

  2. bardzo fajny materiał
    pamietam z jakiegos festiwalu wywiad, jak byli spieci, teraz pelny luz
    dobrze sie oglada, oby wiecej takich wywiadow

  3. Pomimo wspomnianych wad piwo bardzo ciekawe wyszło.
    Chłopaki mogliby trochę bardziej pociągnąć temat śląskości i w bardziej pozytywnym świetle to wszystko przedstawić, jakąś historyjkę, skąd się wzięły te nazwy itp. Z rozmowy to trochę faszystowsko-niemiecko brzmi 😉
    Przykładowo na Śląsku (Górnym) nie mówimy niemieckiego ‘zum wohl’ tylko mamy swoje ‘pyrsk’ !

  4. Drugi materiał lepszy 🙂
    Fajny rozmowa , dużo luzu i przynajmniej się klei.
    W pierwszym materiale miałem wrażenie ,że coś kolegów uwiera…

  5. No no “shit happens” pierwsza klasa. Co prawda troszkię czerstwych żartów było, ale takie dir-cuty jak najbardziej mogą być. Dużo śmiechu! 🙂
    PS bonus gratis czy musieli drugie piwo postawić? 😛

  6. II część ciekawsza, choć trochę przydługa. Cięcia w wywiadzie trochę sztucznie wyglądają, choć trzeba przyznać, że rozmówcy trudni do trzymania w ryzach.

  7. Właśnie mam tu pod ręką buteleczkę Pancera – nie wiem, skąd to zaskoczenie, że w beczce żelazo, jak nawet moja żona powiedziała, że czuje krew i metal na ręce – piwo nalane przed momentem z butelki

  8. Jak mój anty-sensoryczny zmysł wyczuł żelazo w butelce to jest źle! Innych rzeczy nie znalazłem – jedynie co to więcej chmielu, szczególnie Citry! Poczekam na 2 warke i Wasz piwny wóz! Pyrsk 🙂

  9. Widzę, że nazwa podpierdzielona od mojego elektronicznego guru. No ale jak ktoś nie ma w sobie kreatywności, to rozumiem, trzeba nazwę ukraść. Oj hanysy hanysy. Żenada.

Dodaj komentarz