Cornelius Porter Baltic

63
342

To piwo na serio się tak nazywa. 😀 W oczekiwaniu na Wielki Test Porterów Bałtyckich – porter, którego nie było jeszcze na blogu, a więc Cornelius Porter Baltic z piotrkowskiego Sulimaru.


63 KOMENTARZE

  1. Pijąc ~rok temu miałem identyczne przemyślenia. Więcej chmielu (goryczki) i byłby to jeden z lepszych porterów.
    Przy tej słodyczy pije się go nieźle do połowy “butelki”, potem robi się coraz ciężej, a dopicie końcówki to już masakra i wydaje mi się, że stąd bierze się przynajmniej część negatywnych opinii o tym piwe.

  2. Skoro to Wielki Test Porterów Bałtyckich to może jeszcze Porter Lwowski i Pardubicky, oba dostępne dość powszechnie w Polsce (Kaufland, Tesco).

  3. Mam prośbę co do wielkiego testu porterów. Czy mógłbyś na koniec później skomentować, który z nich będzie nadawał się najbardziej do leżakowania, a który nie?

    Z tego co widzę po tej degustacji to nie każdy się do tego nadaje.

  4. Na szybko parę uwag, a raczej próśb do zbliżającego się szybkimi krokami WTPB.Zwróć Tomku uwagę na opisanie odczucia w ustach.Wiele osób pokochało ten styl właśnie za to odkładanie się posmaku na podniebieniu i języku.To znaczy żebyś określił: oblepia, nie oblepia;a jeśli smaki się odkładają to czy jest to posmak złożony czy tylko pusty słodki “mordoklejek”.Tutaj to nie było opisane wprost; tzn.mówiłeś że bardzo słodki więc w domyśle nieźle wykleja, ale czy jest to przyjemne odkładanie?To raz, a po dwa: Po co 2 portery z Witnicy?Mówiłeś kiedyś że zarówno Black Boss jak i Witnicki to to samo piwo.Co będzie jak trafią losowo do tej samej grupy i jeden przejdzie a drugi nie?Wyjdzie trochę pomada nie?

  5. Cześć Tomku!

    Proponowałbym dorzucić do testu porterów wersję Komesa w 750 ml butelce.
    Ostatnio porównywałem ze standardowym Komesem i właśnie ten jest lepszy. Data ważności w 500 ml była o 3 miesiące krótsza, czy to możliwe aby była aż tak drastyczna różnica (zakładając, że w obu dają tak samo długi okres)?
    W zasadzie- według mnie- wszystko przemawiało na korzyść klasycznej wersji. Od razu po otwarciu był zdecydowanie lepszy aromat, różnica była ogromna, zarówno w intensywności, jak i w złożoności. Smak był pełniejszy, plus mniejsze wysycenie, no i nie było prawie w ogóle czuć alkoholu. Po ogrzaniu wersji limitowanej aromat był już bardziej intensywny, ale za to strasznie wyszedł alkohol.

    Każdą z butelek trzymałem taką samą ilość czasu w lodówce, a większa butelka dłużej się chłodzi, więc 500 ml powinna być bardziej chłodna, mimo to od razu buchała aromatem. Piłem je spokojnie z moją lubą przez ponad godzinę, temperatura od nieco ponad 10 stopni wzwyż.

    W Intermarche jest promocja na tego Komesa- 14 złotych, u mnie w sklepie z piwami 16, a w internetowych trafiłem nawet na 19-20.

    Proponuję albo dołączyć większą wersję, albo nawet zrobić bezpośrednie porównanie 😉

    Pozdrawiam!

    • No i dodatkowo na korzyść standardowej wersji przemawia o wiele ładniejsza piana, bez dwóch zdań, mimo takiego samego nalewania z góry i do tego samego szkła. Oczywiście, nowa wersja wygląda super, bardzo stylowo i chyba wezmę z dwie butelki do leżakowania 🙂

  6. Wedlug mnie to piwo jest calkiem ok, aczkolwiek bardziej zaklasyfikowalbym ten porter do piw deserowych.

    Co do testu porterow – zeby uniknac upojenia, to moze test rozbijesz test na dwa-trzy dni by ustrzec sie degustowania pod wplywem?

    • Wstępny pomysł to półfinały po 7 piw, z czego do finału przejdą po 3 najlepsze. I to jest chyba bardzo sensowny pomysł.

      Co do Corneliusa – zdanie “może jest za słodki” i ta kwaśna mina podczas wymawiania tej kwestii mówi o tym piwie wszystko 😉 i w pełni się z tym zgadzam.

  7. Od kiedy stałeś się takim znawcą przepisów? Weź już nie przesadzaj z tym ijhars, bo od takiego podrzucania im pomysłów faktycznie mogą nałożyć na browary jakieś mandaty.

    • Przecież Tomek nie wysłał im listu “Uprzejmie donoszę…”. Bajkopisarstwo na etykietach piw Corneliusa i paru innych browarów sprawia, że aż zęby bolą od patrzenia.

  8. Z instagramu widać że “doznałeś”, właśnie “aktu erekcyjnego”, przy tworzeniu terenówki PSPD.Jak widać nieźle było.BTW zapewne wybrano Cię na jakąś istotną dla oddziału funkcję, chyba że z natłoku zajęć odmówiłeś kandydowania.Na wszelki wypadek śpieszę z gratulacjami.

  9. Cześć Tomek. Nie tak dawno Opolska restauracja Słociak warzyła portera bałtyckiego Porter Festiwalowy, ale nie wiem czy nadal to robią. Jest jeszcze Lubuskie Porter 18,1% (Classic Baltic Porter).

    • Już pozwoliłem sobie Tomka ostrzec przed browarem Słociak. Warzony tam porter bałtycki, będący wizytówka browaru jest notorycznym kwachem i smakuje jak kawa zbożowa z wodą z ogórków. Piwo jest absolutnie nienadające się do picia. Trwa to od samego początku istnienia tego browaru i nawet mają czelność sprzedawać to na imprezach kulinarnych i pomimo skarg i negatywnych ocen (rzuć okiem na browar.biz) wciąż serwują ten swój “palony lambik”.
      Sprawa nie dotyczy tylko porteru, ale innych piw jak pszeniczne czy koźlak. Ogółem to tylko im “pogratulować” piwowara i receptury, podejście niczym w Edim.

  10. Jeszcze pytanie odnośnie leżakowania porterów. Czy Grand Imperial Porter Chili nadaje się do leżakowania, czy raczej dodatek chili przeszkadza?

    • Wprawdzie ten porter ma tylko 18 stopni plato to mam w piwnicy jedną butelkę tego. W postaci świeżej piwo jest bardzo pikantne i niektórzy mogą mieć problem z jego piciem. Ja leżakując zakładam, że smak chili może nieco zelżeć, a smak bardziej się zharmonizować. Potrzymam jeszcze rok i się sprawdzi 😉

  11. Witaj Tomek. Sory za banalne pytanie ale skad masz takie szklo? Wiem ze to nie tulip duvela i nie widzialem tez takiego na stronie sahm, ktorego szklo czesto uzywasz. Nie widze tez napisu na tym tulipie, wiec skad takie idzie dostac?

  12. A ja może trochę obrazoburczo… Sulimar nastawiony na zysk pewnie “ma zbadany rynek” i wie co robi( a raczej co klient lubi), tą “słodyczą” na pewno nie chciał sobie strzelić w stopę. Dla większości klientów nie obeznanych w kanonach BJPC, “słodycz” w piwie to + ( chociażby dość popularne “Beczkowe Mocne” popełniane przez wiele lat przez owy browar) Co do recenzji Tomka spodziewałem się większej z*ebki… szczególnie pamiętny krytyki pewnego “rzemieślnika” warzącego w tym browarze 😉

  13. Nie czepiałbym się hasła warzone x dni. Czasownik warzyć ma co najmniej dwa znaczenia. 1 bardzo ścisłe, które dotyczy czynność warzenia, czyli gotowania, oraz 2 szersze całego procesu produkcji piwa (piwo nie powstaje tylko w procesie warzenia raczej na skutek fermentacji), dlatego gdy mówimy o warzeniu piwa i piwowarstwie mamy na myśli cały proces produkcji. W innym przypadku błędnym było by sformułowanie warzyć piwo, gdyż piwa nie gotujemy tylko zacier i brzeczkę.

    • Dokładnie tak. W wielu miejscach warzenie jest traktowane jako proces produkcji piwa. Nawet chyba na wikipedii tak jest. SJP -podaje ze warzyć piwo to produkować piwo.
      javiki

    • Nie, bo to jest edycja specjalna, choć do końca nie wiadomo jak bardzo specjalna. Nie chwalą się jakimiś konkretami odnośnie leżakowania. W WTPB będą brały udział piwa regularne, a nie jakieś “speszyl edyszyn”.

      • Szczerze to podejrzewam, że to zwykły ich porter, może trochę dłużej leżakowany. Lepiej za tą kasę kupić 10 porterów i wrzucić to do piwnicy.

  14. Nie ma już tej wersji – jest nowa w butelce 400ml… Dużo gorsza od starej. Nie tak słodka, ale alkohol się wybija za mocno i jakiś taki zbyt koźlakowy. Stara była wyjątkowa – jedyny taki słodki porter powiedział bym deserowy, dobry dla demonstracji stylu portera bałtyckiego dla nowych “degustatorów”. Szczególnie kobiet.

Dodaj komentarz