Grodziskie 4.0 z browaru Pinta

28
704

Kolejna już wersja Grodziskiego ze stajni Pinty. W zasadzie rzecz można, że piąta, bo jeszcze wcześniej było piwo A’la Grodziskie duetu Żywiec i Zdrój.



 

Jak dobrze pójdzie to będzie jeszcze 3. wpis dzisiaj. Tak, tak – Let’s Play z kopyrem, będzie niespodzianka.

28 KOMENTARZE

  1. Piłem to piwo jakoś w lipcu czy sierpniu. Nie pamiętam czy było to konkretnie 4.0 czy 3.0, ale wtedy dawało mi właśnie szynką. Może nawet nie tyle szynką co wodą po gotowaniu kiełbasy czy parówek, zapach bądź co bądź podobny i dla laika raczej odpychający. Pamiętam jak dawałem je do spróbowania znajomym i mówili “a idź mi z tą kiełbasą”. Nie dali sobie przetłumaczyć, że tak ma być. Czekam na kolejne wersje 😉

    • Ale bardzo rozcieńczone, więc szybciej je wydalasz niż dostarczasz alkohol do organizmu. Ile jesteś w stanie wypić tych Grodziskich przez noc? 10 to chyba maks, a to oznacza 5 piw po 5%, w dodatku mocno rozcieńczone, to na chłopa +80 kg nie jest dużo. Co innego jak wypijesz 8 piw po 5%, albo jeszcze jakieś portery czy RISy.

  2. Pierwsze półtorej minuty i “generalnie” padło 3 razy, Tomek, to serio troche kłuje… Ale żeby nie było że hejtuje to fajnie że dobrze odmieniasz już procenty 🙂

  3. Zarzecze ma generalnie problem ze zmętnieniem drożdżowym. Dotychczas wszystkie piwa, które stamtąd piłem były mocno zmętnione. A też [nieoficjalnie] wiem od kogoś kto tam warzy, że to jest problem z którym się zmagają tam wszyscy i generalnie naciskają właściciela na zakup wirówki.

  4. Tomek, które grodziskie ,dostępne w Polsce, jest według Ciebie najbardziej zbliżone do oryginalne warzonego w Grodzisku (jest najbardziej w stylu)?

    • Tego do końca nie wiem, bo nie piłem oryginału, ale porównując do mojego wyobrażenia, które sobie wyrobiłem po piwie Janka Szały, które wygrało konkurs w Grodzisku, to powiedziałbym, że Artezan.

      • Niestety grodziskiego z Artezana chyba nie będzie dane mi spróbować. Nigdzie nie mogę go dostać we Wrocławiu, a po komentarzach dotyczących ceny na browar.biz mam wątpliwości, czy Artezan uwarzy kolejną warkę. A wiadomo coś o grodziskim z Fortuny? Kiedy można się spodziewać się pierwszej warki z browaru w Grodzisku Wielkopolskim?

      • Ja miałem tą przyjemność pić kila razy oryginalne Grodziskie, jako bardzo młody chłopiec 😉 smaku samego w sobie nie pamiętam aż tak bardzo (raczej dość drożdżowe, nie przepadałem za nim) ale doskonale pamiętam że zawsze było mętne, dość jasne i po transporcie lubiło wylatać z butelki (mocne nagazowane).

      • Również zgadzam się, że Grodziskie, a dalej chyba Pracownia Piwa. Natomiast to dalej nie jest do końca to. Pytanie na ile w ogóle możliwe jest jego odtworzenie. Moim zdaniem dziś to już będą tylko i wyłącznie bliższe lub dalsze interpretacje.

        • Odtworzenie jest jak najbardziej możliwe. Ponieważ piwo to bez większych zmian dotrwało do XX wieku. Książki o nim były pisane jeszcze w czasie kiedy było warzone. A w latach 1929-1993 było objęte ochronną prawną jako wyrób regionalny. Browar w Grodzisku Wielkopolskim został zlikwidowany przez Lech Browary Wielkopolskie (dzisiejsza Kompania Piwowarska). Uważam, że receptura grodziskiego z początku lat 90-tych jest w archiwach Kampanii Piwowarskiej, a może również jeszcze wcześniejsze receptury tam się znajdują. Drożdże się zachowały w kilku miejscach, czyli jest szansa na ich rozmnożenie i użycie. Natomiast nic nie wiem o chmielu Nowotomyskim. Wie może ktoś czy jest jeszcze gdzieś uprawiany lub czy jest możliwość jego odtworzenia? Żyją jeszcze osoby, które brały udział w jego warzeniu, choćby w schyłkowym okresie. Można od nich czerpać wiedzę na temat receptury. Jak widzisz są duże szanse odtworzenie receptur stosowanych w browarze. Niestety najdokładniejsze informacją znajdują się chyba w archiwum Kompanii Piwowarskiej.

  5. Trochę nie w temacie wiem ale Panie Tomku może odniesie się Pan w jakimś filmiku do stosunku Żywca do piwnej rewolucji na przykładzie APA które teraz bodajże od listopada jest w sklepach bo jestem ciekawy Pana zdania.

  6. To piwo to totalna porażka. Woda wyciśnięta z mopa była by smaczniejsza. Nie rozumiem zupełnie ludzi, którzy narzekają na piwa koncernowe a są w stanie pic coś takiego i zapłacić za tą mętną wodę 7-8 zł.

  7. Chłopaki z Pinty odpowiedziały mi na fanpage’u, że różnica pomiędzy 2.0 a 4.0 jest taka, że 4 warzyli w Zarzeczu, a 2 w Zawierciu. Efekt jest taki, że w Zarzeczu jest bardziej miękka woda, a także to, że zacierali by by bardziej odfermentowało.

Dodaj komentarz