Doctor Brew – wywiad – Łódź premiera Mosaic IPA i Centennial IPA

40
620

Tym razem podwójna premiera Centennial IPA i Mosaic IPA odbyła się również poza matecznikiem Doktorów, czyli Wrocławiem. Po Gdańsku, w ramach naszej współpracy, udaliśmy się do Łodzi, do pubu “Z innej beczki”. Kiedy następna premiera i dlaczego już w tym tygodniu, czy barley wine i RIS pojawią się jeszcze w tym roku, jaki nieznany w Polsce i na świecie chmiel może być tajnym Single Hopem? Tego dowiecie się z wywiadu.

40 KOMENTARZE

      • Co nie zmienia faktu, ze ma racje. W Polsce sprzedaje sie wszystko na pniu, wiec dlatego moga sobie dworowac i pisac co i gdzie maja uwagi innych. To jest dosc smutne oblicze polskiej sceny kraft.

        • Niestety prawda.Doktorzy usiłują wszystkim wmówić, że do rangi “sztuki”, da się wynieść warzenie w kółko tego samego stylu, dosyć niewymagającego zresztą, żeby nie powiedzieć prostego.Pewnie nawet zasyp z grubsza ten sam ,tylko sterują Balingami.Jak w lato trzeba było zmierzyć się z pszenicami to już wyszło bladziutko.(Plus za znajomość kalendarza i średnich temperatur w Polsce, bo faktycznie premiery pszenic winno się planować na lato, a barleya i IS-a na zimę).Mimo wszystko dam tym piwom szansę chociaż znowu obowiązek leżaka przerzucono na klienta docelowego.Z APA czy AIPA od doktorów to jedynie ten SH na Enigmie trochę mnie jeszcze ekscytuje.

        • No ale pamietasz co mowili na temat lezakowania RISow i tym podobnych rzeczy, jednak to troche im zajmuje. Zupelnie inna technologia produkcji, ciekawy jestem jak to rzeczywiscie funkcjonuje. Roznica jest taka, ze Left Hand krotko lezakuje, ale nie mowi wszystkim gowno prawda nie znacie sie, my robimy swoje i reszte mamy gdzies. Mam nadzieje, ze widzisz roznice w przekazie.

        • No ale o co Ci idzie? Left Hand nie mówi, ale już BrewDog, Flying Dog czy choćby Stone mówią – warzymy piwo w ten sposób i tyle. Nie pasuje, nie kupujesz.

      • Niestety ale mam to samo odczucie co Lucek. Większość IPA/APA od DoctorBrew jest identyczne i niczym się nie wyróżnia. Gdy ostatnio piłem Summer Ale to po drugim łyku nie chciało mi się tego piwa już pić bo było taki nudne.
        Jeśli będę miał okazję to pewnie spróbuję Mosaic IPA oraz Centennial IPA. Mam nadzieję, że nie zawiodę się na tych piwach bo powoli zaczynam się zastanawiać czy ma sens kupować piwa z ich browaru.
        Na szczęście już zapowiedzieli inne style:)

        • gratuluje odwagi jeśli chcesz dalej kupować te piwa 😀

          ja już dawno odpuściłem kupowanie wszelkich piw mocno chmielonych- było to fajne, ale do czasu

        • Od czasu do czasu trafiam na perełki, którymi jestem zachwycony. Jak dla mnie winą nudnego piwa nie jest to, że jest mocno chmielone, lecz to, że próbują zrobić je jak najbardziej stylowo.
          Dlatego też miast DoctorBrew wolę piwa np. z Browaru Olimp, AleBrowar lub Kingpin.
          Zawsze ciekawiła mnie Pracownia Piwa, gdyż ciężko dostać od nich piwa. Miałem ostatnio okazję spróbować Huncwot’a i trochę się zawiodło. Owszem miało piękny aromat chmielowy, dobrą(choć trochę słabą) goryczkę oraz było bardzo pijalne. Niestety jest to piwo niczym nie odbiegające od stylu AIPA.

          Z niecierpliwością czekam na wędzoną rewolucję, która Tomek zapowiedział. Tak samo mam nadzieję, że powstaną wreszcie jakieś BarleyWine i RIS-y na szerszą skalę.

        • Kuba jeśli nie pasują ci piwa mocno chmielone to co ty tu robisz? Jeśli uważasz je za jedno wymiarowe to znaczy, że jesteś smakowym dyslektykiem. Nie bierz tego za atak, ale ja na twoim miejscu zaoszczędziłbym piniądze i został przy koncerniakach.

        • Nie no spokojnie. Przecież rewolucja to nie tylu IPA-sripa, są jeszcze wity srity, i stout sraułt. A tak serio, oczywiście komuś może nie odpowiadać asortyment Doctora Brew, natomiast faktem jest, że rynek tego chce.

        • @shaft455 A czy każde piwo musi być mocno chmielone? Może kuba woli piwa w stylu stout, które też bardzo dużo mają do zaoferowania.

        • Dokładnie, każdy może sobie wybrać to co mu odpowiada, a to że IPA jest popularna wynika także z tego że można ją szybko wypuścić z browaru i szybko się zwraca. Poza tym, jak mogliśmy usłyszeć mają w dupie piwa długo leżakowane, więc…

        • do kolegi shaft- nie odbieram tego za atak 😀 Koncerniaków nie pije bo woda mineralna jest zdrowsza i tańsza 😀 mam w szafie różne ciekawe piwa, gdzie po roku od wypicia bede je miło wspominać, w przeciwieństwie do jakiegokolwiek ipa 😀

        • i jeszcze jedno 🙂
          Kopyr- czy rynek tego chce ? a może bierze to co jest dostępne ? w sklepach bardzo łatwo przegapić na półce jakiegoś stouta wśród wielu butelek na któych widać napis: pale ale, ipa… 😀

          a co do RISa i BarleyWine od doktorków, fajnie pięknie, tylko ile tego powstanie ? Pewnie w sklepach na zapisy trzeba będzie brać, bo zanim trafi do sklepu to moze być już wyprzedane (zarezerwowane wszystko). A ich podejście do leżakowania piw- masakra 😀

        • No skoro się sprzedaje, to widać rynek tego chce.
          Co do leżakowania, to taki Left Hand też nie leżakuje piw, można wręcz powiedzieć, że ekstremalnie nie leżakuje. A jednak piwa są świetne, co prawda oni używają centryfugi, ale faktem jest, że po 7-10 dniach od warzenia piwo trafia do sprzedaży.

  1. Faktem jest, że wypuszczają dużo IPA, ale moim zdaniem ich piwa bronią się jakością. Część z nich odpuściłem, bo jest trochę przesyt na rynku tego stylu, ale na RIS-a i Barley Wine czekam z niecierpliwością.

    • Z tą jakością to bym nie przesadzał. Raz kupiłem Black IPA od Doktorów i było świetne. A za drugim razem to samo piwo i 1/3 butelki to była gęstwa drożdżowa 🙁 Widać dalej maja problemy techniczne…

  2. Jak komuś nie pasuje to niech nie kupuję. Jak dla mnie piwa od Doktora Brew , Pinty i Alebrowaru to święta trójca polskiego kraftu. Amen 🙂

  3. Odpuscilem juz sobie kupowanie tych wariacji na temat monochmielowego ipa od dr brew. Na szczescie na polskiej scenie craft jest tyle ciekawych piw w roznych stylach, a do tego dochodza piwa zagraniczne ze coraz rzadziej siegam sie po kolejne ipa z browaru jakiegostam.

  4. Masakra, chyba jednak niektórych rzeczy nie powinno się puszczać. Każdemu z mówiących tak plącze się język, że sprawia to wrażenie nagrania z meliny. Sorry za drastyczne porównanie, ale takie miałem skojarzenia.

  5. Tomku – pytanie: z punktu widzenia chemii, co właściwie dzieje się w piwie podczas leżakowania/dojrzewania? Na czym polega “układanie się” alkoholu? Nie wiem – drożdże dojadają jakieś nieprzyjemne produkty fermentacji? Alkohole rozbijają się na prostsze? A może po prostu drożdże umierają?

      • Nie będę zagajał bo żona mnie zaraz skróci o głowę 🙂 Ale chciałbym serdecznie pozdrowić Panią Dobrusię i zgadzam się z nią, tak piwo jest moczopędne i nie znamy dnia ani godziny kiedy Cię dopadnie 😉

  6. Panowie “klepią” jedno piwo (PA, APA, IPA, itp.) w różnych wariacjach, bo:
    1. Mają sprawdzony zasyp
    2. Nie muszą tego długo leżakować, a zapewne za “blokowanie” tanku niestety trzeba płacić.
    3. Rynek wypija wszystko cokolwiek w tym stylu zrobią, a dzięki temu są pieniądze.

    Ilu z nas jest entuzjastami RIS’ów czy wina jęczmiennego? Obstawiam, że max (i tak pewnie za dużo) 20%.

    Ja także robiąc piwo do wypicia latem przy grillu (lekkie ALE) korzystam ze sprawdzonej receptury.

    Jak rynek zacznie wymagać piw belgijskich, to zapewne przestawią się na lambiki, kriki, sriki 😉 itp. (pisownia celowa).

  7. Doktorki przeciągają… 2 tygodnie od warzenia i już do sprzedaży… i to ma być porządne piwo rzemieślnicze ? Takie podejście do klienta sprowadzić ich może do poziomu Argusa z najnowszej reklamy Lidia… Piwo rzemieślnicze w skali i ignorancji koncernowej. Po takim wywiadzie aż szkoda je pić.

    Tomku, po Tobie można było się spodziewać zwrócenia im uwagi, że powinni warzyć piwo dobrze a nie na przysłowiową “pałę”, no dałeś plamę…

Dodaj komentarz