John Cherry z AleBrowaru

40
258

John Cherry to z pewnością piwo nietuzinkowe. Raz ze względu na to, że dotychczas nikt w Polsce nie pokusił się o uwarzenie Krieka, choć John Cherry oficjalnie nie aspiruje do tego miana. Po drugie, dość nowatorskie, na skróty, podejście do fermentacji piwa dzikiego/kwaśnego. Zobaczmy więc jak wygląda efekt końcowy.

Już dawno tak długiej recenzji nie nagrałem. 😉

40 KOMENTARZE

  1. Piwo rzeczywiście ciekawe, ale mnie osobiście pod koniec zaczęło trochę męczyć. Dobre do spróbowania, maksymalnie 0.3, ale 0.5 było dla mnie trochę za dużo jednak.

  2. Kosztowałem trzy razy: raz z beczki, dwa razy z butelki z dwóch różnych miejsc. Za każdym razem drastyczna różnica. Przechowywanie chyba ma duże znaczenie, bo żaden z tych trzech razy nie miał nic wspólnego z sokiem czy dżemem 🙂

  3. A propos Twojego ostatniego komentarza to chlopakci zostawili jedna beczke bez soku wisniowego. Ma byc podawane na Warszawskim Festiwalu Piwa jako John Sour. Tak donosi FB Ale Browaru. 🙂

  4. Próbowałem go dorwać w moim sklepie piwnym, ale jak przywieźli o 11 to już do 17 zdążyli całość wykupić. Później pisałem do multi-tapu czy jest tam może jeszcze John Cherry. Dostałem informację, że jest, więc wieczorem się tam wybrałem i stoję już przy ladzie a tutaj wiadomość na fejsie, że właśnie się skończył. Tyle przegrać 🙁

  5. Jak dla mnie to zbyt płytko odfermentowane (z 16stki to spokojnie pod 8% w przypadku sour ale można zrobić). Dodatek tego soku też kiepski. No i ta fermentacja ze zwykłymi drożdzami.
    Jak dla mnie: mało kwaśności, mało wiśni, a po 15minutach piwo robiło się słodkie. Przez chwile smakowało jak lager z sokiem…

    Ciekawe czy zyska na leżakowaniu….

  6. O niebo lepsza jest wersja bez soku wisniowego. We wrocławskiej kontynuacji podczas premiery na kranie wylądowała jedna beczka Johna Sour i tak jak John Cherry mnie zawiódł ( być może złudnie liczyłem na Krieka) tak John Sour był wyśmienity.

  7. Oglądałem twój filmik “Oude Kriek z Lindemansa” i mam pytanie.
    Jeśli ktoś jeszcze nigdy nie pił Krieka to czy to piwo nadawałoby się na dobry początek?

      • Pierwsza zasada to jeśli się nie spróbuje to się nie dowie. Gdybym nie wydał pierwszych 8zł na piwo od DoctorBrew to bym nie wiedział co tracę. Tak samo tutaj. Lubię kwaśne smaki i do momentu jak nie jest to kwaśność pochodząca od przeterminowania(taka lekko szczypiąca w język) to mi to nie przeszkadza.

        Dlatego też pytam o to piwo by wiedzieć czy warto wybrać je jako to pierwsze.

        • Nie polecam żadnych dosładzanych lambików (ale to juz wszystko etykiety trzeba czytać). Z tych mocno kwasnych to lindemans kriek cuvee rene jest dobrym kwasem :d i jest stosunkowo łatwo dostepny i tani ok 24-28zł za 750ml gdzie Cantillon, 3 fonteinen, oud beersel, hanssens kosztują prawie tyle samo ale za 375ml)

  8. Ekipa AleBrowaru powinna zająć się poprawą jakości warzenia poprzednich piw, niż warzyć nowe, bo w tej chwili jadą na fejmie, np. Rowinga od dłuższego czasu trzeba lać w zlew zamiast w siebie.

  9. Miałem okazję smakować John Cherry około tydzień temu. Moim zdaniem efekt jest bardzo ciekawy. Kwaskowe, mało słodkie. Goryczka niska, ale przy takim piwie to chyba nie jest wada – nie jestem ekspertem ;). Aromat przyjemny. Smak kojarzy mi się z wiśnią szklanką zrywaną wprost z drzewa na działce ojca. “Odczucie kompotowe” – zgadzam się z tym, ale dla mnie to zaleta. Domowy smak. Nie lubię słodkich piw, a to moim zdaniem jest bardzo w porządku. Nie wyczułem też syropu 😉 Skojarzenia jak najbardziej pozytywne. Nie jest to euforia, ale gdybym miał ochotę na piwo owocowe na pewno sięgnąłbym po John Cherry ponownie 😉

  10. Chcialem kupic to piwo, ale niestety jest juz ono niedostepne. Natomiast zapoznalem sie z recenzjami i odnosze wrazenie, ze nic tak naprawde nie trace, bo to piwo wcale jakies wyjatkowe nie jest.
    Na te korzysc wczoraj udalo mnie sie kupic Krieka z Lindemansa i to wlasnie zamierzam sobie wypic.

  11. Za mało kwaśne, za mało dzikie, zbyt kompotowe.
    Potrzymam rok może dłużej zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Do dobrych sour ale nie ma startu, ale plus za podjęcie kwaśnej rękawicy, w przyszłości będzie już tylko lepiej.

Dodaj komentarz