Bay Brewing Yokohama

8
173

Pierwszym piwem spróbowanym na japońskiej ziemi był Bay Pilsner z browaru Bay Brewing Yokohama. Drugim piwem było Iwasaki IPA. Tak się dobrze złożyło, że trafiłem też na piwowara Shinya Suzuki i mogłem zobaczyć warzelnię. Jako bonus piwo Peated Lager z drugiego browaru Yokohama Brewery.


I jako bonus piwo wypite w tym samym lokalu, ale pochodzące z Yokohama Brewery, o którym później.

8 KOMENTARZE

  1. Tomku, strasznie “partyzancki” ten browar restauracyjny…. u nas sanepid i inne instytucje pewnie zamknęłyby go po jednym dniu funkcjonowania…. Czy dopytałeś może poza kadrem (jeśli była możliwość dyskusji – angielski faktycznie mało zacny u Japończyka) jakie mają kontrole, normy itp? Bo to wygląda jakby żarcie dla zwierząt robili w jakimś PGRze 😉

    • Nie, nie. To był piwowar, on mówił po angielsku. Barman – nie mówił.

      Hitem jest pub w Tokyo, który odwiedziłem – każdy pracownik SANEPIDu dostał by zawału, wylewu i drgawek.

      • Będzie wideło z tego hitu tokijskiego?

        Aż mi to nie pasuje do tego japońskiego podejścia do pracy, że od “a” do “z” wszystko pięknie równo ładnie, elektronika roboty i inne cyborgi… no i efekt, jak mówisz, czysty i smaczny.

        • Z tym czysty i smaczny to nie tak do końca. Okazuje się, że ten Pilsner to akurat kontraktowo warzą gdzie indziej.

          Tak materiał z iBrew będzie.

    • Jak słyszę “ciekawe piwo” to mam wspomnienie za każdym razem piwa Black Rob browaru Twigg. Piłem je i z butelki i z beczki i niestety od tamtej pory staram się unikać piw ciekawych.

    • Dla mnie słabe. Zarówno piwo, jak i sama koncepcja. Na tym polega urok pubu, że jest tam barman. Nawet jeśli czasem opryskliwy. Inna sprawa, że miejsce w jakim to zastosowano jak najbardziej ma sens. Generalnie zmierzamy w kierunku tabletów do przyjmowania zamówień i robotów dostarczających piwo i zamówiony posiłek.

Dodaj komentarz