Dragon Fire z Pracowni Piwa

7
198

Dragon Fire to nie było chronologicznie drugie piwo pite na Beer Geek Madness, ale akurat tak mi pasuje wrzucić. Piwo zdobyło nagrodę Beer Geek Choice, czyli wybór publiczności. Jakkolwiek uważam piwo za udane, to poziomem odjechania jednak nie dorównuje O rzesz ku…, Son of a Birch czy Czekoladowej Dolinie.


PS: etykieta zaczerpnięta z http://www.facebook.com/PracowniaPiwa

7 KOMENTARZE

  1. Jakiś czas temu piłem Amerykańską pszenicę z czerwonym pieprzem (Browar na Jurze) więc jakoś nie szokuje mnie ten dodatek. W AP sprawdza się zajebiście, więc wierzę, że i w DF wypada dobrze 🙂 Będzie dostępne w butelkach w średnio dobrych sklepach na zadupiu? 😉

  2. Ja tam jestem ciekaw, czy ta pani Patrycja ma męża… Żona lubiąca i robiąca piwo – i to nie byle jakie? Jeśli jest wolna to lecę się oświadczać 😉

  3. To pierwsze piwo, od którego zacząłem degustacje na beer geek madness i ostatnie z którym wyszedłem już do domu. Wg. mnie najlepsze piwo tego wieczoru. Ale najbardziej odjechane to Czekoladowa Dolina. Bardzo udany wieczór.

    • Ja niestety spróbowałem Dragon Fire jako ostatnią premierę i to zaraz po Czekoladowej Dolinie i nie mogłem docenić jej walorów 😉 Dolina była tak odjechana, że “Ogień Smoka” posłużył tylko do przepłukania kubków smakowych. Liczę, że uda się znaleźć wersje butelkowe. Świetna impreza.

Dodaj komentarz