Decadence Stout z Weird Beard Brew Co.

29
194

czyli nie tylko naszym rzemieślnikom zdarzają się wpadki.

Całkiem niezły stout z angielskiego browaru Dziwnej Brody, który niestety został zniweczony przez jeden prosty wydawałoby się błąd w sztuce. To że tak się to musi skończyć wiedział każdy, kto porównał dwa parametry – ekstrakt początkowy wynoszący 15° Plato i zaledwie 5,5% alkoholu. Ja ekstrakt sprawdziłem dopiero po nagraniu.

29 KOMENTARZE

  1. Dziwna sprawa z tym przegazowaniem, piłem to piwo dzień lub dwa przed tym jak wrzuciłeś zdjęcie na instagrama i u mnie nie było takich “rewelacji”, aż z ciekawości pojadę dzisiaj po to piwo, sprawdzę i postaram się wrzucić numer warki wieczorem

  2. Mam pytanie odnośnie tej wady tj. przegazowania: W jaki sposób można ustrzec się takiego mankamentu na etapie produkcji zachowując jednocześnie charakterystykę piwa ?
    Co poszło nie tak ?:)

  3. A to nie jest tak, że niektóre szczepy drożdży “dojadają” cukry (np. maltotriozę), które pod koniec fermentacji zostawiły? Jeżeli nie było gushingu to cukrów nie mogło być dużo.

      • 🙂 jednak w Polsce już są – [pisałem już o tym, że reklama nie jest darmowa, link jest reklamą – T.K.]

        PS. Tomek jak chcesz trzeci raz usunąć tego posta to sobie usuń. Z czystej przyzwoitości byś napisał, że nie wolno zamieszczać komercyjnych linków…

        • “Po drugie zabronione jest używanie wulgaryzmów, ataki personalne czy nachalna kryptoreklama. Takie komentarze będą usuwane bez ostrzeżenia.”
          Link jest nachalna kryptoreklamą ?

        • To ciekawe czemu nie kasowales moich linków odnośnie szkła Spiegelau przy recenzji CHOCOLATE STOUT Z FORT COLLINS BREWERY…

        • co za dyskusja jakaś bez sensu… mój link z odnośnikiem do niemieckiej strony też poszedł do kosza i jakoś żyję….

        • Stary, ale o co Ty masz pretensje? Że Cię jeszcze nie zbanowałem, czy o co? Przypomnij sobie scenę z “Co mi zrobisz jak mnei złapiesz” – “To my decydujemy, kto będzie na naszej tablicy”. 😉
          Linkujesz do polskiego sklepu. Nie wiem, czy to twój sklep, czy znajomego, czy zupełnie niepowiązany. Swoimi filmami zrobiłem już wystarczającą reklamę temu szkłu. Jeśli chcesz (lub właściciel sklepu) się reklamować, to trzeba się odezwać mailowo i można się dogadać, a nie spamujesz mi po kilka razy komentarze linkiem do sklepu. I jeszcze pierwsze skasowanie niczego Cię nie uczy, a wręcz masz czelność się wykłócać i pytać dlaczego wcześniej Ci nie skasowałem komentarza. Bądźmy poważni.

  4. Witam, piszę z drobna prośbą, a konkretniej prośbą o radę. Akurat tak się trafiło, że umieścił Pan wpis nt Stout’a. Na piwie się nie znam, bo zdarza mi się je pić z częstotliwością raz na dwa lata,a poszukuję ogólnodostępnego i najlepiej w miarę taniego piwa ciemnego, najlepiej właśnie Stout’a. Ma Pan jakieś pomysły, sugestie? Mam w planach je ”przetworzyć”, dlatego nie musi być ono najwyższych lotów z idealnie wymierzonymi parametrami, usatysfakcjonuje mnie przeciętniak.

    • Z tym w miarę tanim to lekko nie będzie. Rozumiem, że to do celów kulinarnych. Może można zamienić ten stout na porter bałtycki. Bardziej esencjonalny, gęstszy, dostępny prawie w każdym sklepie za rogiem. Jeśli jednak koniecznie ma być stout to radzę poszukać Jurajskie Stout, Pinta Dobry Wieczór, podobno też w którymś z dyskontów był Guinness.

      • Tak, Guinness oryginalny miał to być w zamiarze 😉 Nad porterem bałtyckim też się zastanawiałam, choć uznałam, ze to już mogłaby być zbyt spora podmianka (choć jak wspomniałam ekspertką tu nie jestem). Jednak jeżeli byłaby taka różnica w cenie (bez utraty najcenniejszych walorów smakowych) jak Pan twierdzi to z chęcią skuszę się i na ogólnodostępnego portera. Dziękuję za radę. Mogę jeszcze poprosić o nazwy i ewentualnie miejsca gdzie mogę je dostać?
        Nexus – to tak jak w tym kawale (o przepisie na szarlotkę dla mężczyzny) kupię kilka butelek i przetworzę jedną, a reszta posłuży do bezpośredniego spożycia 🙂

        • Najszerzej dostępne są Żywiec Porter, Okocim Porter i Grand z Ambera, ostatnio występujący też jako Argus Porter z Lidla, ten ostatni byłby zatem najtańszy. Powinny być w każdym hipermarkecie. Żywiec Porter jest nieco bardziej wyrazisty, robiłem na nim piernik.

        • Mi się właśnie piernik marzył, tyle że na Guinessie (czy zamienniku) 🙂 To, ze mamy lato mi nie przeszkadza, bo akurat jestem wielką fanką przypraw korzennych. Poszukam któreś z tych pozycji i wykorzystam, dziękuję – okazał się Pan bardzo pomocny! Swoją drogą, któż by podejrzewał piwosza o zdolności kulinarne, zwłaszcza w dziedzinie cukierniczej, tylko zazdrościć i gratulować rodzinie i znajomym 🙂

        • Ja bym się nie czepiała. Jeszcze nie jadłam wypieku, który wyszedłby spod męskiej ręki. A jak się zaczyna piec to takie proszki faktycznie zdają się być remedium na wszystko. Szybko się jednak okazuje, że bez większych zdolności można ta mąkę, kakao cukier i proszek do pieczenia wymieszać samemu za 1/3 ceny i mieć tą satysfakcję, że się zrobiło to już całkowicie od podstaw 🙂 Kolejnym krokiem może być już tylko ważenie własnego piwa, ale już chyba wyższa szkoła jazdy 😉

        • Drobna uwaga 🙂 warzenie (od waru – gotowania) a nie ważenie bo to od wagi.
          Warzenie piwa nie jest bardziej skomplikowane od gotowania potraw 😉 kwestia tylko sprzętu i surowców oraz chęci.

  5. Mam pytanie odnośnie przegazowania. Zabutelkowałem Wita, który miał 3BLG dodałem jeszcze szczyptę glukozy do refermentacji. Czy mogę się spodziewać przegazowanego piwa?

  6. A ja mam takie pytanie co by się stało jakby po odpowiednim nagazowaniu piwa z drożdżami czyli tak po 2 tygodniach się to piwo spasteryzowało?

Dodaj komentarz