Call me Simon z Simonem Martinem

29
2371

czyli Imperial IRA czy Brown IPA?

Bardzo lubię degustować piwo z jego twórcą lub współtwórcą. Nie mogłem więc przepuścić okazji na degustację piwa Call me Simon z Simonem Martinem. Jeśli nie widzieliście, jak wyglądało warzenie, koniecznie obejrzyjcie materiał z Browaru na Jurze.

 

29 KOMENTARZE

      • Bez przesady, angielskie koncernówki to jest Carling i niby importowane: Carlsberg, Stella Artois, Fosters czy Kronenburg. To są piwa klasy naszych Amberów czy Ciechanów, tylko z racji stylu nieco ciekawsze.

        • No Greene King to można śmiało powiedzieć, że koncern, choć jak na koncern to bardzo nietypowy, bo Cascade czasem użyje. Shepherd Neame również spory, bo ponad 250,000 baryłek, czyli jakieś 40 000 000 litrów. Nie wiem jakiej wielkości jest Amber, czy Ciechan, ale chyba Shepherd ich bije i i to bardzo.

        • To wszystko są Ale co w Polsce raczej nie spotykane Shepherd Neame bardzo dobry browar Old spleckled hen wyśmienite szkoda że nie ma nic z Wychwood ale też czekam na recenzje z niecierpliwością

        • Miałem ostatnio okazję pić Black Wych, które tragiczne, więc za pozostałe się nie brałem. Hobgoblin jest ok. Naprawdę potrzebujecie recenzji piw po 4 zł ?? Idziecie sami, kupujecie, smakuje, kupujecie zapas i jest ok.

        • spróbowałem abbot ale oraz bischops fingera. Sa ta super piwa!! bischops moze bardzo goryczkowy dla wielbicieli goryczki ale abbot ale fanatstyczny:) jesli takie tam sa jak uwazacie koncernówki to za 3,99 nie kupie takie piwa z malego browaru w polsce. Spróbujcie i juz nie piszczie głupot:)

  1. Nie wiem mam takie wrażenie jak by Simon nie miał zbyt dużej umiejętności oceniania piwa. Nawet nie w połowie takiej jak Tomek. Może się mylę, może tylko to takie wrażenie, ale porównując wypowiedzi Tomka i Simona to Simon jedynie przytakuje. Troszkę to kontrastuje z jego filmami na vlogu gdzie jest wygadany podczas degustacji i ma się wrażenie, że ma ogromną wiedzą i umiejętności. No ale oczywiście to wszystko nie zmienia faktu, że to bardzo przyjemny i zabawny człowiek – bardzo go lubię i cieszę się, że tworzycie tego typu degustację. Na prawdę szacun dobra robota Tomek i Simon. Czekam na więcej takich filmów z jajem 😉

    • Mi się wydaje, że Simon zna swoje miejsce. Degustacja jest Tomka, więc on opowiada o tym piwie. Przy degustacjach z Piotrkiem jest przecież podobnie. Obejrzyj sobie nagranie ze stadionu we Wrocławiu kiedy nagrywają równocześnie. Tam Simon się nie czai:)

      • Wspólna degustacja polega chyba na troszkę czymś innym, niż gadanie i ciągłe przytakiwanie słowne. Bardziej polega to na szukaniu rozbieżności, przynajmniej dla mnie. Ja wyczuwam coś, czego nie znalazł mój współpijący i wtedy o tym mówię, albo o skojarzeniu z jakimś innym piwem, albo coś w tym rodzaju, bo każdy z nas ma inną sensorykę. Po takiej degustacji dostajecie maksimum informacji.
        Jak wszyscy wiemy, dobry film składa się z ról pierwszo i drugoplanowych 😀 i tego się trzymajmy.

  2. w porządku gość z tego Simona, ale nie bardzo rozumiem motyw robienia z niego celebryty piwnego w Polsce, jego vlogi ogląda 300-400 osób… prawdopodobnie jest bardziej znany obecnie w polskim crafcie niż w brytyjskim

    • Mam podobne zdanie i nie wygląda mi na jakiegoś eksperta po jego ocenach na vlogu, ciągle używa tych samych przymiotników i jego recenzje są bardzo podobne jedna do drugiej, taki trochę aktor. Choć z pewnością pozytywny człowiek.

      • Ciężko oczekiwać, że Simon recenzując 15 American IPA będzie za każdym razem mówił coś zupełnie innego, bo się nie da 😛 Wtedy do przymiotników potrzeba dodać również coś jeszcze, czyli rozróżnienie intensywności aromatów, goryczki itp., i trochę tego Simon za bardzo nie eksponuje.
        Jakby nie było Ci piwni celebryci cieszą się bardzo dużą popularnością i środowisko też ich potrzebuje.
        Dam Wam dobrą radę, żeby oceniać własność bycia ekspertem w danej dziedzinie kogoś innego należy samemu być taką osobą, bo inaczej jest to słabe.

  3. Dziś otwarto w Krakowie nowy MultiTap Viva La Pinta – było znakomicie, ulica Floriańska 13, duży ogródek, znakomita atmosfera. Call me Simon to piwo w pełni zbalansowane,jedne z najlepszych jakie piłem. Goryczka wyborna intensywna, ale niezalegająca, aromatyczne, dużo ciała, idealny browar na dłuższą chwilę – wyborne. Viva la Pinta beer&food to może być hit, pomimo, że w Krakowie mamy już już Strefę Piwa i House of Beer – a powstają następne 😀 BOGACTWO 😛

  4. Świetna degustacja (Jacek z Artezana najlepszy!) ale niestety piwo średniawe… Próbowałem w viva la pinta i ta słodowość przytłacza. Chmiel w aromacie jest, goryczka też (chociaż mogła by być szlachetniejsza) i w sumie ten smak ma szeroką paletę… ale jest średnio przyjemny, ciężki i przytłaczający właśnie tymi ciasteczkami… wręcz trochę mdły. Może miałem zły dzień i powinienem spróbować jeszcze raz, a może styl mi totalnie nie odpowiada.

  5. Genialne piwo !!! Simon to przemiły człowiek ma coś bardzo pozytywnego w sobie, lubię takich ludzi 🙂 Doskonała degustacja oby więcej takich; degustacji i piw ;))) Pozdrawiam.

Dodaj komentarz