Lubuskie IPA z Witnicy

49
2071

czyli piwna rewolucja trafiła pod strzechy.

Z tą strzechą, to oczywiście taki zgrany slogan, ale faktem jest, że zapowiedź tego piwa wywołała niemały zamęt i zdziwienie w szeregach piwnych blogerów. Czy zatem IPA z Witnicy może się równać z tymi warzonymi przez rzemieślników? Po drugie, czy uniknięto przekleństwa Witnicy, czyli diacetylu? Po trzecie, czy jest goryczka, a nade wszytko czy pachnie to jak IPA?

49 KOMENTARZE

  1. Cena ok 5 zł w browarze a w sklepie obok browaru chyba 5,80 – 5,90 zł. Naprawdę dobre piwo za tę cenę. kupiłem od razu pół skrzynki będąc przejazdem w Witnicy.

  2. LOL… jeśli myślisz, że praca grafika jest wyceniana tak powszechnie na AŻ 200 zł w przypadku takiego badziewia… 😉 No, chciałbym żyć w takim świecie, chciałbym 😉

    • Piłem ostatniego Jankesa (pierwszego zabrakło w sklepie) i też za bardzo nie ma się do czego przyczepić. Może jedynie do goryczki, bo mimo iż szlachetna to jednak stany średnio niskie. Z drugiej strony bardzo dobry aromat i bardzo dobra piana. Jak dla mnie przy takiej zawartości alk. (4,6% bodajże) naprawdę bardzo fajne piwo na ciepłe dni.
      Lubuskie też zacne, ale jednak ta goryczka męcząca, troszkę jak w pierwszym Żytorillo. Myślę że Witnica obrała dobrą drogę, i jak utrzymają poziom, popracują na goryczką, to będzie fajne piwo. A z Porterem pokazali że mogą trzymać poziom więc zobaczymy 😀

  3. Cześć! Jestem dość początkujący w temacie, piłem już kilka gatunków piw. Moim aktualnym faworytem jest właśnie IPA. Chciałbym Cię zapytać o Twój ranking IPA/AIPA/IIPA (kilka pozycji) ponieważ chciałbym więcej popróbować.
    Pozdrawiam

    • Ciężko będzie z rankingiem. Myślę że warto zerknąć na Browar.biz, albo ratebeer.com i tam wyfiltrować odpowiednie style. Możecie też po tagach na blogu szukać, troszkę się tego przewinęło. Warto jednak pamiętać że niektórych piw nie dostaniecie, bo przywiezione albo przysłane przez fanatycznych widzów.
      Tomek raczej nic nie poleci, bo nie wiadomo co już próbowaliście. Jeśli próbowaliście wszystkiego co jest z Polski na rynku to polecam piwa zagraniczne. Revelation Cat miał dobre serie z armerykańskimi chmielami, Lord Simcoe i kilka innych single Hopów oraz Cała masa AIPA od BrewDoga. Niestety piwa importowane mogą długo zalegać na półkach bo sam się ostatnio naciąłem na Emelisse Balck IPA, w którym z aromatu chmielów nie zostało nic, ale piwo i tak fajne.
      Powodzenia w piwnych podbojach.

      • z Brew Dogiem też bywa różnie. Nie wszystkie piwa są jakieś rewelacyjne. Napewno w stosunku jakość/cena nasze piwa się nieźle prezentują na tle konkurencji. Z Brew Doga napewno wart spóbowania jest Jack Hammer. Mikkeler ma niezłe IPA.

    • Jeśli mogę pomóc to wg mnie na polskim rynku to:
      1 Grand Prix
      2 Podróże Kormorana AIPA
      3 Rowling Jack / Atak Chmielu

  4. Próbowałem i całkiem fajne piwo wyszło. Zobaczymy jak będzie z kolejnymi warkami, choć nie wiem czy kupię bo tyle ciekawych piw na półkach ląduje i szkoda gardła na to samo piwo 😀

  5. Chciałem zauważyć pewną rzecz. Na etykiecie jest IPA, a jest nachmielone amerykańskimi chmielami, więc powinno być AIPA. Mam wrażenie, że ludzie tego nie rozróżniają i w powszechnej świadomości utarło się, że jak IPA to piwo takie jak Atak chmielu, Rowing Jack itd. (nie znają angielskiego IPA)

      • Tyle ze nie mieszkamy w USA a w Europie. IPA to styl wywodzacy sie z Anglii i to, co warza Amerykanie, to jest ich wersja tego stylu czyli American IPA. Tak samo mamy np. Barley Wine i American Barley Wine.

        To ze IPA w odczuciu powszechnego smakosza to cytrusy, sosna i owoce tropikalne, to juz jest inna sprawa. Ale tak samo mozna argumentowac, ze pełne piwo to Specjal z Elbląga mimo ze z 12,5 wyciagnieto 6% 😉

  6. Piwo jest naprawdę bardzo smaczne.
    Dla mnie dużo lepsze niż np. Grand Champion ipa z Cieszyna.
    Piłem już także dużo gorsze warki RowingJack`a.
    Dlatego wyrażam duży podziw dla Witnicy.
    Jeśli utrzymają poziom i zjadą trochę z ceną (8,20 zł) to wróżę sukces.
    Bo w tej cenie to tylko propozycja dla “starych piwnych wyjadaczy” w kategorii ciekawostka.

    • No Grand Champion to inna bajka. Dużo wyższy ekstrakt, i pomimo tego mega pijalne. Witnica wykonała bardzo dobrą prace, jak tylko utrzymają trend to będzie kolejne dobre piwo w stylu IPA z dodatkiem amerykańskich chmielów 🙂

  7. Jak dla mnie piwo jest konkretne: aromat, spora goryczka, smak, piana, barwa plus cena(5zł). Nic mi w piwie więcej do szczęścia nie jest potrzebne. Porównując do Polskich piw tego gatunku umieściłbym je pewnie wyżej od Ciebie w rankingu gdyż nie zauważyłem w nim wad, a nawet jeśli były to mi nie przeszkadzały w żaden sposób.

  8. Mnie Lubuskie IPA smakowalo, aczkolwiek jest to piwo dosc szorstkie i wytrawne w smaku. Jest tez ta dziwna nuta, o ktorym mowil Kopyr, aczkolwiek po 3-4 lyku juz mi to nie przeszkadzalo. Piwo kosztowalo jakos 6.50.

    Po tej ipie probowalem wypic Jankesa, ktory mi w ogole nie wszedl i musial poczekac pare godzin. Powodem tego byla straszna slodycz Jankesa, albo moze ta Ipa byla cholernie wytrawna ze przeslonila Jankesa.

  9. Nic tylko polskie browary muszą zrezygnować z tradycji warzenia Pilsa i przejść do tradycji warzenia wszelkiej maści ejli 😉

  10. Właśnie ono jest tak średnio budżetowe, bo zapłaciłem za nie 6zł coś, za złotówkę więcej mam Rowinga, Grand Prixa albo Championa a to jednak już klasa wyżej 🙂

    • Masz drogi sklep ja kupuje za 5,10zł, tak więc różnica jest około 2zł. Jeśli jakaś różnica jest to moim zdaniem niewielka, na pewno są to piwa z podobnych lig. Choć wybrałbym Grandprixa bo jest najbardziej cytrusowy.

    • Z tym czy to Rowing albo Grand Prix to klasa wyżej to bardzo dyskusyjna sprawa. Naprawdę nie rozumiem zachwytów nad Rowingiem a Grand Prix z bardzo słodką kontrą po prostu mi nie podchodzi. Dla mnie Lubuskie IPA to bardzo solidne piwo w rozsądnej cenie.

  11. Kopyr. Nawet jak napisali w kolejności wielkości zasypu, to należy pamiętać, że w Grand Prix Czesława Dziełaka próżno szukać pale ale. W analogi do nabiału (np. produkty sero-podobne) pojawia się pytanie, czy takie piwo nie powinno być opisane, że smakuje jak IPA, gdyż z procesu produkcji nie wynika, że jest to IPA. Domyślam się, że rozbijam gówno na atomy i w crafcie nie chodzi o takie detale. Po prostu ciekawy jestem twojej opinii.

  12. Cholera!
    To pierwsze piwo, które po wypiciu połowy poszło w kanał. Po otwarciu aromat powala, ale już po kilku chwilach aromat niemal zniknął. Natomiast goryczka był tak okrutna, że powinienem raczej napisać: gorycz.
    Czyżbym trafił na jakąś felerną butelkę?

    • U mnie to samo. Dałem radę wypić tylko kilka łyków i dziwią mnie pozytywne komentarze. Aromat bardzo przyjemny, ale po wypiciu paru łyków w ustach zostaje odrzucająca gorycz kojarząca się raczej z lekami niż z chmielem.

  13. Pierwsze 3 sekundy po wzięciu łyka super, ale gorycz która pojawia się po chwili zdecydowanie nie jest fajna.
    Wypite raz i więcej nie będzie :]

  14. Tak czytam Wasze komentarze i aż nie mogę uwierzyć. Lubuskie IPA w Gliwicach w Tabakierze za 7zł.

    Po otwarciu lekki aromat chmielowy, żywiczny i jakiś bardzo natarczywy mocno nieprzyjemny, który potęgował się z każdą minutą od otwarcia. Stare mocno przepocone skarpety chyba będą najlepszym deskryptorem. Tragedia. W smaku to samo, są elementy właściwe dla piwa, początkowo lekka słodowość, goryczka (choć mocno alkoholowa) i znów jakiś bardzo nieprzyjemny dominujący smak, cierpki. Ciężko porównać to z czymkolwiek co złego piłem, lecz z wszystkich piw jakich kosztowałem od początku mojej przygody, to było zdecydowanie najgorsze.

    Skosztowałem, lecz nie umiałem dopić.

    Możliwe że moja butelka leżała gdzieś na ekstremalnym słońcu, choć wielokrotnie kupowałem w tym sklepie i jestem prawie pewien, że troszczą się mocno o warunki przechowywania.

  15. Wykupiona zgrzewka z Lidla. Cena/jakość świetna. Owszem, Kormoran AIPA, Rowing Jack czy Atak Chmielu lepsze, ale niemal dwa razy droższe, a aż takiej różnicy nie ma.

  16. Ja też kupiłem jedno w lidlu bo jeszcze nie piłem i niestety o ile zapach się jeszcze broni to ta goryczka i popiół… Moje pierwsze ipa jest prawie jak atak chmielu a tego na pewno drugiego nie kupię.Jak kopyr powiedział budżetowe IPA:) niczego nie urywa ale tanie jest.

  17. Zdecydowanie nie. Jedne z paskudniejszych piw jakie piłem. Bardzo mocna goryczka, a całkowity brak owocowego posmaku. Inne APA jakie piłem nie były takie ostre i miały piękny cytrusowy smak i zapach. Właściwie to po wypiciu czuję tylko gorycz. Jak po żółci.

  18. zdecydowanie bardzo smaczne! Rzeczywiście pierwszy łyk wbija w goryczkę ale ta potem skutecznie blokuje receptor smaku goryczy i wchodzi idealnie, znakomite.
    Do tego dobre wspomnienia z innych witnckich produktow, no może poza zielonym b za bardzo frymuśne, ale jestem nowym fanem Witnicy z KRK

  19. Bo co? bo Witnica? Bo cena konkurencyjna względem konkurencji? Mocno cytrusowe aromaty współgrają ze słodowym zasypem, nie wiem czy rzeczywiście jest te 75 IBU. Piwo z każdym łykiem zdaje się być łagodniejsze a mimo to aromat amerykańskich chmieli nie ustępuje. To piwo nie jest na pewno majstersztykiem w swojej kategorii ale jest jak najbardziej pijalne.

Dodaj komentarz