Snake Venom 67,5% najmocniejsze piwo świata

43
7494

czy można im wierzyć?

Znak zapytania w leadzie dotyczy zarówno kwestii, czy nikt nie prześcignął szkockiego browaru Brewmeister pod względem woltażu, jak i tego czy aby na pewno mamy do czynienia z piwem. Niestety publikacje jednego z brytyjskich blogerów, każą się nad tym poważnie zastanowić. Tak czy owak, z okazji 25 tysięcy subskrybentów i blisko 4 milionów wyświetleń zdegustuję Snake Venom.

43 KOMENTARZE

  1. Tactical Nuclear Penguin był zamknięty korkiem i miał dodatkowy korek rozporowy, żeby można było zamknąć, bo kto to na jednym posiedzeniu wypije? W sumie nie było złe;) ale kosztowało dwa razy tyle, co Snake…

  2. Takie poświęcenie dla widzów, chylę czoła!
    Specyfiki tego typu będą się pojawiać, ale nie wiem czy jest to warte takich pieniędzy.
    Jeśli w aromacie dominują fuzle, a smak jest na poziomie wódy za 16,- z dyskontu, to nie wiem czy warto wydawać kasę.
    Poza tym jeśli BrewDog za 55% chciał prawie 10 razy tyle co za to piwo, to rzeczywiście coś tutaj jest podejrzane. Jednak te 250 lepiej wydać na dobrą whisky Single Malt, jeśli już ktoś destylaty lubi.

  3. Święte słowa a propos marketingowego “najmocniejsze piwo na świecie”, kojarzy mi się z tym co tu przeczytałem:
    – Kruk – pierwszy w Polsce American Dry Stout
    – Shark – pierwsze w Polsce American Pale Ale, najmocniej nachmielone piwo w Polsce
    – Borsuk – pierwszy w Polsce dymiony porter
    – Kawka – pierwszy w Polsce Coffee Stout

    <:o)

    • Masz rację -ale skoro to były rzeczywiście pierwsze takie piwa-to warto o tym wspomnieć. Ja akurat jestem złym przykładem-bo na mnie takie teksty nie działają -ale znam ludzi którzy własnie dlatego kupili-bo jest pierwsze, najlepsze, najmocniejsze-naj…
      javiki

    • – Shark – pierwsze w Polsce American Pale Ale, najmocniej nachmielone piwo w Polsce

      Różnica jest taka, że my o Sharku jako najmocniej nachmielonym piwie w Polsce zaczęliśmy mówić w momencie, gdy dostaliśmy taką informację z laboratorium, gdzie piwo trafiło przypadkiem. Shark nie był uwarzony jako piwo, które ma być najbardziej gorzkie w Polsce. Brewmeister uwarzył Armageddon i Snake Venom tylko po to, żeby móc trafić na pierwsze strony serwisów internetowych. Po drugie do dziś nie pokazali wyników analiz laboratoryjnych.

      Co do innych wymienionych piw, to są to piwa w ciekawych stylach piwnych wcześniej nie warzonych w Polsce, a nie dziwolągi w stylu piwa z mączką wieloryba i kroplami potu jednorożca.

  4. Szkoda, ze nie “otworzyles” smaku tego trunku poprzez dodanie lyzeczki wody do nalanego do kieliszka trunku.
    Czesto robi sie to tak by wydobyc smaki i aromaty, ukryte gdzies tam za alkoholowa zaslona. Degustatorzy czesto czynia tak w przypadku whisky.,

    Nie rozumiem tego wyscigu o najmocniejsze “piwo”, toz to zwykly belt spirytusowy. Czego to ma dowiesc niby? W smaku podejrzewam, ze daleko nawet do jakiejs lepszej whisky blendowanej, a cena jak za butelke singla.

    • Z tym dolewaniem wody do whisky nie do końca jest tak. Nigdy nie dolewa się wody przed piciem. Najpierw się próbuje, nawet jak whisky ma 65%. Trzeba być do tego przyzwyczajonym, a nie rozcieńczać mocny alkohol do poziomu wina. Jeżeli by to było konieczne, to producent by nam od razu rozwadniał.
      Alkohol jest nośnikiem smaku i rozcieńczając alkohol rozcieńczamy też smak.
      Czasem faktycznie dolanie wody otwiera bukiet uwalniając jakieś tam związki itd, ale nie jest to reguła.
      W tym przypadku dolanie wody nie byłoby takie głupie. Może stopniowo rozwadniając dałoby się określić czy piwo szybciej traci na smaku czy mocy i wtedy byśmy wiedzieli czy alkohol był integralną częscią piwa czy też po prostu został dodany jako bezsmakowy spiryt.

  5. Kiedyś będąc na wczasach skusiłem się na piwo 18% nazwy już nie pamiętam, lane było z kija i nie szło tego pić (smak podobny do taniego wina)więc podejrzewam, że tego to w ogóle nie da się pić…

    • Może to było BLG a nie alkohol? Znam tylko jedno tak mocne piwo (nie licząc wymrażanek właśnie) i jakoś nie wierzę, że przypadkiem gdzieś piłeś mikellera black z beczki po kilkadziesiąt zł za szklankę:)

      • Absolutnie nie był to Mikkeller bo bym zapamiętał no i nie za tą cenę (nie pamiętam już jaka była bo to klika ładnych lat temu było ale nie była wysoka), podejrzewam że był to po prostu jakiś napój alkoholowy imitujący Piwo aczkolwiek sprzedawane było jako piwo 18% alkoholu. Smakowało jak tanie wino z dodatkiem piwa a nawet może i to za dużo powiedziane…

  6. Tak mocne piwo totalnie nie ma sensu. Za to proponuję zrobić live stream bo już dawno nie było. No i czekamy na degustacje Lubuskie IPA (to piwo akurat ma sens ;))

  7. złotyCH kuwa!

    Taka dygresja: kiedyś Cie pytałem o ten destylat z piwa i chyba nie odpowiedziałes. Ostatnio natknąłem się na książke o alkoholach i destylat piwny jest nazywany “Piwną Wypalanką”. Skąd taka nazwa- nie wiem.

    Co do tych “łez” to zdaje sie że to był taki winny mit- kiedyś sie mówiło, że łzy świadczą o jakości wina a one wynikają jedynie z zawartości alkoholu.

    Całkowicie się zgadzam, że to nie ma sensu- najlepszym dowodem na to jest fakt, że degustatorzy whisky rozcieńczają ją odrobiną wody, tak aby lepiej poczuć smak i aromat.

    Co zrobiłeś z resztą zawartości?:)

    ps
    ciekawy film u fajny komentarz, takie ciekawostki to jest to co mnie głównie przyciągnęło do Twojego kanału. Czymś zupełnie odwrotnym były kolejne testy koncerniaków/dyskontowców.

    • W skrócie z tego co kojarzę:
      Wyplanka odnosi się do wszystkich alkoholi destylowanych metodą tradycyjną, z użyciem zwykłej chłodnicy, bądź tylko tych destylowanych z wina, ale i tak koniecznie bez użycia kolumny rektyfikacyjnej.
      Co do łez w winie to wcale kosmicznych procentów nie potrzeba, wydaje mi się, że potrzeba raptem 12% obj, aby uzyskać taki efekt. Wydaje mi się, że jego przyczyną jest zmiana napięcia powierzchniowego mieszaniny wody z C2H5OH.

  8. Panie Tomku czekamy na obiecany niedawno testy porównawcze polskich przedstawicieli danych stylów. Bardzo czekam na porówanie IPA, APA, Witbierów…

  9. Tak naprawdę do otrzymania takiego woltażu nie jest konieczne wymrażanie czy destylacja:
    1. Wodę można usunąć w procesie reakcji chemicznej, w której pozbywamy się wody, bez reakcji alkoholu czy cukrów, myślę że dodatek chociażby tlenku wapnia mógłby to spowodować, chociaż raczej należało by użyć czegoś o bardziej obojętnym pH.
    2. W procesie rozdziału na membranie, można tak dobrać membranę, przez którą przejdzie woda a nie przejdzie etanol, nie mówiąc już o większych cząstkach.

    Mam przeczucie że tak są robione te mocne piwa.

    I tu pojawia się zasadnicze pytanie czy w piwie w którym usunięto wodę w procesie reakcji chemicznej lub też filtrowania, dalej jest piwem?
    Przecież destylacji nie było.

    • Dokładnie. Wodę można usunąć również poprzez adsorpcję na sitach molekularnych. Jednakże proces z zastosowaniem membrany wydaje się być bardziej uzasadniony z ekonomicznego punktu widzenia.

    • Hi Richard. My impression about beer – if this effect is from freezing, I’m impressed with technology, because there is a lot of alcohol. BTW this drink is awfull, but not as bad as I thought. There are some vanilla notes from barrel. I think it is highly probable, that it has realy 67% abv.
      But after your post and Simon Martin review of Armageddon, and the sentence they write at their website “http://www.brewmeister.co.uk/#/snake-venom/4580369643.” Man, it is only 2,5% abv, that beers can’t be completly different. If Armageddon tasted like beer with much lower alcohol content, and the owner of Brewmeister admitted this to you, so it means they wasn’t able to achieve 65% in Armageddon. And suddenly they cope with that and brew 2,5% abv stronger beer? Bitch, please!
      So if they can’t freeze to 65%, and Snake Venom probably has 67,5% it means they pour alcohol to it. It is the only simple solution.

  10. Niezamierzona dramaturgia tego filmu wynika z faktu, że w pierwszej połowie twierdzisz, że podany woltaż jest raczej chwytem, sami to przyznają, a potem po pierwszym łyku, po sensoryce, jakby przyznajesz im rację :). Pewnie dokładnie tak nie było, ale super Ci to wyszło.

  11. Dziś zrobiłem identyczne piwo…ale proporcji nie zdradzę 😉
    Upiłem Żubra tak ze 3/4, dolałem spirytusu niemal do pełna…i jest super! A jakbym upił więcej i dolał więcej to miałbym najmocniejszego Żubra na świecie 😉

  12. rozczarowanie jest tą degustacją 🙂 bo myślałem, że będzie degustacja tego piwa z gwinta , tak jak nie którzy pod sklepem żubra . a tu tylko było tylko odrobinę .:)

  13. Do dostania w Bydgoszczy w Leclercu na ul. M. Skłodowskiej Curie (na przeciwko szpitala uniwersyteckiego) za 499 zł za butelkę.

    Jeśli to jest piwo to winiak jest winem!

  14. Kopyr cieszę się że jesteś coraz bardziej komercyjny 🙂 Oby za komercją szła jakość czego Tobie i Sosie to życzę 🙂

Dodaj komentarz