Burgundy z Glastonbury Ales

5
137

czyli poszukiwacze zaginionej warki.

Kolejne piwo z Glastonbury. To chyba nie do końca Burgundy, ale nie ważne, bo jego historia i tak jest intrygująca.

5 KOMENTARZE

  1. Tomku, idzie lato, upały. Dla mnie to czas pszeniczniaków, jak to u mnie, jasne, że ciemnych. Znudziły mi się odrobinę te pite do tej pory (niemieckie standardy dostępne w Almie). Możesz mi coś polecić na odmianę ze znanych Ci ciemnych pszenicznych?

  2. Burgundy – Bergendy mniej więcej tak wygląda wymowa, pierwsze trzy litery wymawia się mniej więcej jak bear – miś, czyli piszą po polsku, będzie beargendy.

Dodaj komentarz