Yorkshire Stingo z Samuel Smith Brewing

12
239

Piwo ze stuletniej beczki

Jakiś czas temu, czy to w 100 pytaniach, czy przy okazji degustacji Chateau mówiłem, że beczka dębowa jest w zasadzie jednorazowa, tymczasem w browarze Samuel Smith chwalą się tym, że ich piwo Yorkshire Stingo dojrzewa w beczkach, które mają po 100 lat. Czy to ma sens? Czy taka beczka oddaje aromaty dębowe?

PS: tak, teraz już wiem – Yorkshire wymawia się jorkszer. 😀

12 KOMENTARZE

  1. Siemka ludzie, przegladalem wlasnie rozne zagraniczne kanaly piwne na youtube i wiecie co… Kopyr jest liderem jesli chodzi o ogladalnosc filmow! 2-3 dni i ma 3000 wyswietlen, jest to ilosc o jakiej inni moga sobie pomarzyc przez kilka lat od wrzucenia filmu!

    Pod wzgledem merytorycznym, “misyjnym” i roznorodnoscia tresci tez jestes lepszy w tym co prezentuja inni. Brawo oby tak dalej!

  2. A co Tomku sądzisz o Old Crafty Hen?Również leżakowany w beczkach lub z dodatkiem płatków/chipsów.Nawet jest podpisany jako oak aged amber ale.Bardzo mi to piwo zasmakowało.Jak dla mnie nutki waniliowe i lekko,ale w przyjemny sposób taninowe, są w nim bardzo wyczuwalne.Mimo że nie ma co oczekiwać goryczki, a raczej słodowości i niby nie ma na co w tych ejlach liczyć, to jakoś zawsze zasiadam do takich “oak-leżaków” z ciekawością, a degustacja przeradza się nieomal w celebrację.Słowo “dostojne”, dobrze je podsumowuje.

    • Old Crafty Hen to ta sama bajka co Olde Suffolk English Vintage Ale, ale to jest bardziej blend.
      Akurat wszystko co nie jest z serii IPA można polecić z tego/tych browaru/ów.

      • Na mnie Speckled Hen, dużego wrażenia nie zrobił.Crafty dostępny czasami w ALMA-ch.Sądze że to bardzo podobna bajka do tego Stingo więc dla mnie to niezła rekomendacja.Zdaje się że tradycyjnie dla Brytoli wszystkie Oak-Aged mają jeszcze swoje wersje “łyntydż”.Niestety nigdy takiego nie trafiłem ale będę polował 😉

        • Vintage bywa w Warszawie w Złotych Tarasach na poziomie -1 w cenie 12 zł za butelkę. Oni chyba mają swoją dystrybucję piw od Greene Kinga (raczej na pewno), więc poza nim będzie ciężko o te piwa w innych sklepach.
          Ogólnie polecam.

  3. Nie wiem jak te beczki w których leżą piwa, ale te po whisky i po winach(nie wiem czy po tylko niektórych czy po wszystkich), są bez problemu odnawiane poprzez “zfrezowanie” czy jak tam to się nazywa. Wnętrze beczki jest ścinane z opalonego drewna do “surowego drewna” i później są ponownie opiekane(jak są jakieś nieszczelności, robią im szybką naprawę) Przez to są wielorazowe. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że beczka po jakimś winie przesiąka tym winem i oddaje te aromaty do piwa, które w nim leżakuje. Kwestia jakie aromaty chcemy uzyskać poprzez leżakowanie w danych beczkach.

  4. No to teraz odgrzeję starego kotleta…
    Słuchajcie, zapomniałem, że mam to piwo w piwnicy i dzisiaj zauważyłem, że jest już trochę po terminie (czerwiec 2016). Jak myślicie, można je sieknąć bez obaw o rewelacje żołądkowe?

Dodaj komentarz