Russian Imperial Stout, czyli warzę RISa z kopyrem

128
1999

Dlaczego jest to trudne piwo?

Z serii piw, które zamierzam uwarzyć pod kątem XII KPD w Żywcu, najtęższym i tym, które potrzebuje najdłuższego leżakowania jest Russian Imperial Stout, czyli w skrócie RIS. Na co zwrócić uwagę? Jak uniknąć błędów? Jakie błędy sam popełniłem? Na te pytania mam nadzieję odpowie to wyczerpujące opracowanie.

Zapomniałem o jednej rzeczy, otóż przy butelkowaniu zaleca się dodanie świeżych drożdży, najlepiej w postaci gęstwy. W moim wypadku będzie to gęstwa z dry stoutu.

Jeśli coś jest niejasne, coś pominąłem – pytajcie śmiało w komentarzach.

128 KOMENTARZE

  1. Zainspirowany Twoim filmem uwarzyłem RISa i Dry Stouta. Niestety nie mam możliwości włożenia fermentora do dużego gara jak TY to zrobiłeś, a po nocy spotkała mnie niespodzianka – piana jest wszędzie.:) Masz jakiś inny domowy sposób aby zminimalizować wybijanie piany? Myślałem nad wstawianiem fermentora do wanny pełnej zimnej wody, albo żeby zminimalizować wybijanie piany to pokrywę bym położył na fermentorze i nie dociskał jej. Tomku pomożesz?:)
    Z góry dziękuję.

      • Jeśli US-05 to się w sumie dobrze składa, bo gęstwę chciałem wykorzystać z piwa na tych drożdżach. Jeśli chodzi o słodycz to celuję w coś pokroju Grand Imperial Porter z Ambera (jak dla mnie był przyjemnie słodki) lub nawet trochę bardziej. Powiedzmy dwie porządne łyżeczki cukru na kubek kawy.

Dodaj komentarz