Brackie Imperial IPA

72
636

Ja na premierze, a dla Was recenzja.

Mam nadzieję, że śledzicie mój profil na Instagramie. Względnie możecie looknąć na prawą kolumnę u dołu, gdzie pojawiają się najnowsze zdjęcia z tegoż, bo kiedy to publikuję jestem na premierze Brackiego Grand Championa. Ponieważ jednak “służba nie drużba”, a “robota nie zając” więc nie mogłem Was zostawić bez świeżutkiej recenzji Brackiego Imperial IPA. Nagrana bezczelnie 5. grudnia, ale opublikowana 6. grudnia po 18-tej.

A jak Wam smakuje?

72 KOMENTARZE

    • dziwne, jestem uczulony na metaliczne posmaki i zawsze mi to przeszkadzało w piwach z brackiego, u siebie z ulgą wrażeń metalicznych nie stwierdziłem. ale i tak wolę konkurencyjną, lżejszą wersję ;]

  1. Mi piwo srednio smakuje, ale pewnie dlatego ze to zupelne zaprzeczenie Imperial IPA ktore do tej pory degustowalem.
    Piwo degustowane w 11°C, mialo bardzo mocno wyczuwalny alkohol w smaku i aromacie. Samo w sobie bardzo pijalne, bardzo wytrawne, ale ze slabym aromatem i lekko goryczka (a myslalem, ze to glowne wyznaczniki tego stylu)
    Dla mnie wzorem imperiala jest I Hardcore You z BrewDoga, i moze dlatego takie odwrocenie tego stylu o 180 stopni mi sie mniej podoba.

  2. Właśnie degustuje i jak dla mnie to bardzo przeciętne piwo, na pewno nie ma startu do Grand Prix robionego w Ciechanie. Spodziewałem się na prawdę niezłych doznań i jestem zawiedziony. Aromat, smak jaki i piana prezentują się kiepsko w stosunku do Grand Prix, który moim zdaniem wyszedł o niebo (jak nie o dwa nieba) lepiej i jest na prawdę świetnym piwem.

  3. Spodziewałem się piwa bardzo dobrego, a wypiłem piwo przeciętne. Gorczyki prawie nie ma (jak na te standardy) piwo mocno daje alkoholem, jest dosyć słodkie. Na plus zapach – jest naprawdę niesamowity, owoce leśne, truskawka, poziomka. No ale dla mnie to trochę za mało…

  4. Również teraz degustuję i zawiodłem się tym piwie. Równocześnie porównuje piwo z AIPA z Kormorana i w tym starciu wypada gorzej.
    Słaby aromat i goryczka, mocno wyczuwalny alkohol, a w smaku również brakuje treści. Piwo jest wytrawne i brakuje słodowej kontry o której mówi Tomek.
    Jako Imperial IPA myślę, że nie ma startu do Imperium Atakuje.

  5. Witam,
    Widziałem w sklepie Prometeusz chmielonego na zimno-edycja limitowana i normalnie, Jaka będzie różnica w smaku, które lepsze ?

    • Jak już koniecznie chcesz wydać swoje ciężko zarobione pieniądze na browar Olimp, to kup Afrodytę, naprawdę niezły wit, a Prometeusz wet hoping w handgranacie unikaj jak ognia.Poracha ostra, zwłaszcza że z pompy nie była tak zła.Jedno z nielicznych piw gdzie różnica między beczką a butelką jest aż tak wyraźnie duża na niekorzyść butli.

  6. Kopyr Tobie zawsze pachnie kartonem gdy… wylewasz wodę ze szkła (przed nalaniem piwa) na ten nieszczęsny karton 🙂
    Zgadzam się że to piwo do Grand Prix nie ma startu. Co nie zmienia faktu że Czesław rządzi.

  7. A ja tak jak Czesław się nie certole ze słodem pale ple, warzę IPY na pilzneńskim i kto mi zabroni 🙂 wychodzi smaczne. Preferuję takie jak Tomek słodkie i mocno goryczkowe. Grand Championa jeszcze nie piłem ale jutro będzie okazja, to się zaopatrzę.

  8. Jak zamierzałem siedzę właśnie w omercie i sącze Grand Chempiona. Za mało się znam żeby opisywać co w nim siedzi, dlatego też napiszę tylko że jest bardzo dobre. Mocno cytrusowy aromat i delikatna goryczka. Chyba że za bardzo jest schłodzono beczke.

  9. Co do kapsli Grand Championów birofilii z ubiegłych lat: mam w swojej kolekcji z ubiegłego roku lub sprzed dwóch lat – jest prawie taki sam jak tegoroczny tylko czerwony wydruk na ciemnozłotym kapslu

    Z innej beczki: Kopyr, czy planujesz degustacje Grand Prix? Ja w krakowskiej almie jeszcze nie znalazłem, ale po internetach same pochlebne opinie krążą.

  10. Czyli amerykanskie piwo zrylo mi kubki, Double Jack nie wryl mi sie jakos w pamiec jako mocno chmielone piwo, a pilem je niedawno.

  11. Czytając recepturę spodziewałem się mega goryczki i mega aromatu, niestety, zawiodłem się. Poza żelazem przeszkadza mi strasznie zbyt duża słodycz w stosunku do goryczki. Słodkość być powinna ale ja tu czuję landrynki nie słody. Dla mnie nie pijalne powyżej jednej sztuki. Kiedyś warzyłem IIPA i jakoś mogłem wypić go kilka sztuk, tego ledwo dopiłem do końca. Sędzią nie jestem i może się nie znam, ale moim zdaniem piwo co najwyżej przeciętne.

  12. Za duzy byl hype na to piwo i ludzie (ja rowniez) oczekiwali cudow na kiju, a wyszlo srednio. Przyczepilbym sie glownie do chmielenia. Za malo goryczki, a aromat jest miejscami wrecz nieprzyjemny.

    I teraz mam pytanie co do aromatu – czy normalnym jest, ze obok owocow wyczuwam zapach szaletu z dworca pks? Jest to drugie piwo, w ktorym czuje cos takiego. Pierwszym (i to na duzo wieksza skale, wrecz odrzucajaca) bylo IPA od czeskiego Kocoura. Dodam od razu, ze probowalem Brackie z trzech roznych butelek, kazde ma ta nieprzyjemna nute w aromacie.

  13. Szczerze, to nie mam pojęci, jak ty wyczuwasz w tym piwie cokolwiek poza spirytusem. Jak dla mnie okropnie wali przerobionym cukrem. I do tego gwoździe i karton. Tragedia moim zdaniem. A już tym bardziej w porównaniu do Grand Prix.

  14. w duzym miescie 3-4 sklepy maja takie piwo zenada i tyle a wrecz kompromitacja jeszcze tyle osob narzeka na jakosc i aromat ze trzeba sobie odpuscic albo jechac 2 godziny po 3 butelki z zerowa gwarancja ze sie kupi

  15. wypiłem 2, obudziłem sie o 7 w połowie na łózku, w połowie na podłodze komputer włączony, światło włączone, muzyka grała… Co do tych piw z ameryki to double IPA z anderson valley mocno mnie uderzył chmielem 😉

  16. Wyjaśni mi ktoś dlaczego koncerny tak boją się wypuścić dobre piwo? Przecież mając takie piwo w stałej ofercie podbili by rynek! Wiele osób narzeka, że nie dobre, że nie tego się spodziewali ale przecież na tle koncernu ono i tak wymiata! Jakby piwo z takim aromatem i takim voltarzem, w cenie 5,99 było dostępne w każdym sklepie gdzie jest lodówka Żywca i w każdym barze gdzie leją Żywca (nawet za 2x tyle) to i tak zniszczyli by konkurencję.

    • Na tle tego, co oferuja koncerny, to to piwo jest genialne i moznaby mu stawiac pomniki. Absolutnie podbiloby rynek w takiej cenie. Ba, nawet odpowiednio przeskalowana receptura na American Pale Ale bylaby hitem (i duzo tanszym w produkcji). Czemu tego nie robia to pytanie, ktorego mi zabraklo w wywiadze Tomka z pania z Grupy Zywiec.

      A co do narzekania ludzi, to chodzi raczej o porownanie do innych imperiali. Samo w sobie piwo jest bardzo dobre.

    • Bo przecież wcale nie chodzi o to by produkować dobre piwo.
      Chodzi o to żeby firma generowała zyski, przynosiła dochody.
      Jeżeli robisz coś tanio w dużej ilości i to znakomicie spełnia powyższe wymagania to nie będziesz robić czegoś “innowacyjnego” dużo drożej czego rynek nie wchłonie w takim stopniu jak taniochę.
      Czyli nie wygeneruje zysku.
      Jakbyś miał do wyboru:
      -zarabiam
      lub
      -nie zarabiam
      to co wybierasz ?

      • Grupa Żywiec robi również b. dobrego portera, którego można dostać w co drugim sklepie. Jest to piwo drogie, najdroższe chyba w ich ofercie, a szeroko dostępne. Jaki jest więc problem zrobić dobrze nachmielone piwo górnej fermentacji, które zeszłoby na pniu w takiej cenie? Jedyny problem jaki widzę na taką skalę to zdobycie takiej ilości amerykańskiego chmielu (choć Cascade uprawiają już również nasi zachodni sąsiedzi).

        • Masz rację.
          Wyprodukowanie dobrego piwa nawet przez duży browar, i “zalanie” nim rynku, to dziś żaden problem.
          Tylko po co ?
          Jeśli dany koncern przeanalizował zyskowność takiego kroku i tego nie robi to jest to odpowiedź.
          Żeby nie było, to ja też jestem za tym by półki sklepowe uginały się od bogactwa różnych ipa, aipa itp. nawet w małych wiejskich sklepikach.
          😉

      • No ale przecież nie trzeba mieć doktoratu z ekonomii by wiedzieć że jeśli schodzi im na pniu 500 hekto to jedynym sensownym posunięciem jest nastawić kolejne 500 jeśli moce przerobowe na więcej nie pozwalają.

        • Koncern nie wypuści dobrego piwa dopóty dopóki nie będzie musiał tego zrobić, skoro cały czas świetnie sprzedają się koncerniaki, klienta nieuświadomionego jest bez liku, a zainwestowana kasa w infrastrukturę która nadaje się tylko do warzenia bezsmakowego lagera, musi się zwrócić to tak długo nic się nie zmieni.

  17. Kupiłem 4, wypiłem 2 no i…
    Pierwsze zaje*iste, drugie waliło strasznie metalem więc nie wiem czym jest to spowodowane obydwa piwa mają date do 22.11.2014

  18. Dlatego z tego miejsca chciałbym pochwalić browar Kormoran, który mocno postawił na region. Ich American AIPA i Weizenbicka spotkałem w Elblągu w Carrefourze na półce z piwami regionalnymi (jakkolwiek zabawnie to brzmi) i w paru małych podrzędnych osiedlowych monopolach. Ja głównie w browarach regionalnych upatruje szansy na większy dostęp do dobrego piwa.

  19. Nie wiem czy to tak miało być ale alkohol w tym piwie zabija wszystkie inne smaki. Jedyny plus tego piwa to zapach. Ale sam zapach to zdecydowanie za mało bo piwo jednak się spożywa, a nie tylko wącha.

    Grand Prix z Ciechana duużo lepszy, a jak ktoś chce się napić dobrego polskiego IIPA to ja polecam Imperium Atakuje z Pinty.

  20. A mnie ciekawi też sprawa cukru – w recepturze był w składzie jego brakuje a podobno podając skład powinno się wyszczególnić wszystkie składniki.

  21. Czasami się zastanawiam, czy z tymi białymi owocami to nie ściemniasz 😀
    No bo kurde, wiem, że węch mam kiepski, ale dobre mango, dobre liczi to tam nie zauważyłem, a właśnie degustuje te piwko, oglądając film po raz drugi.

    Swoją drogą z takimi piwkami jest problem, bo tak: leżysz wykąpany w wyrze, ząbki już umyte, ale słodowość ryło klei i trzeba jeszcze raz procedurę przeprowadzić. Jak dla mnie likier jak cholera. Ale dobre – jak mówi mistrz: “barwa taka jak być powinna, 7/10”.

  22. Nie wiem o co ludziom chodzi, alkohol jest wyczuwalny ale nie aż tak, że uderza i przytłacza resztę. Właśnie degustuję, temperatura ok. 16*C. Co do aromatów, ja czuję bardziej białe winogrona niż liczi o_O.

  23. Genialny ejl made in Polska. Niesamowicie smakowite i mega pijalne w rewelacyjnej cenie 6 zlotych! Aromat bardzo przyjemny, goryczka nie za mocna i nie zalegajaca (i slusznie). Gratulacje dla pana Czesia, jak dla mnie to najlepszy Grand Champion Birofilia ever!

  24. Chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz. Otóż wspomniałem że wykupiłem większość IIPA gdy tylko się pojawiło (przed premierą, ale jakoś nie jest mi przykro – to już moja rzecz) i bardzo mi smakowało. Wczoraj od znajomej dostałem cynk że piwo znów jest w sklepie pognałem co tchu i z bananem na gębie, ośmioma w siatce i telefonem przy uchu opuściłem Tesco. Zwołałem gawiedź na wieczór i otwieramy! Zaraz, zaraz, coś nie gra… Aromat z butelki jest nawet ok, ale nie bucha tak jak przed tygodniem. Próbujemy, no i niestety! Piwo ma zdecydowanie mniej “okrągły” smak, jest ostre i teraz już wyraźnie czuć alkohol. Rzut oka na butelki (zostały mi jeszcze z pierwszego rzutu), no i widzę że jest inny nr partii. Pierwsza miała ….1656 a “wczorajsza” ….2031, i muszę z przykrością powiedzieć, że ta druga smakowała mi o wiele gorzej. Ostra, alkoholowa, uboższa w nuty cytrusów i zdecydowanie bardziej żelazista. Stąd również (!) mogą się brać nasze (konsumentów) rozbieżne odczucia. Ale tylko również.
    Pozdrawiam
    Piotr

  25. No coś się niedobrego dzieje z tym piwem, piłem 6-go i było w miarę, pokrywało się z recenzjami w necie, ale dzisiaj 13-go jest jakiś rozpuszczalnik, w smaku jakby OK ale aromat aromat odpychający…

  26. Chcialem sprawdzic czy narzekania uzasadnione i fakt. Piwo bardzo niespecjalne, niespojne w doznaniach smakowo/zapachowych, a metal czuc jak w kazdym brackim, czyli ekstremalnie. Bardziej smakowalo mi mastne pomimo metalicznego posmaku. Nie ma absolutnie staru do Grand Prix, ktore jest najlepszym piwem jakie pilem w zyciu.

  27. Trudne piwo według mnie.Wali w łeb i to równo pijalne też się zgadzam zdradzieckie w 101% jak na koncerniak zaskoczony jestem ogólnie pozytywnie.Trzeba pić je z głową,no chyba że ktoś nie chce filmu pamiętać…Co do smaku goryczka stłumiona jednak chyba jest to raczej minusem mogło by być więcej landrynków bardziej przykryło by to alkochol i było by bardziej zapychające co by pochamowało trochę apetyt na nie.Ale zapewne chodziło o zarobki i sprzedaż dla tego udeżyli w tą stronę.Ewidentnie wyczuwalne żelazo mnie ogólnie to aż tak nie razi ale jednak czuć.Za dużo trochę grejpfruta(a raczej smaków albedo)Ogólna ocena ok ale mogło być lepiej:)
    Minusy:
    -wyczuwalny alkohol
    -stłumiona goryczka
    -zbyt dużo cytrusów,za mało landrynków:)
    -dla niektórych żelazo
    -Szkoda że chodzi o zarobek a mniej o kunszt ważenia piwa
    Plusy:
    – plus dla komercji
    -pijalne
    -kolor
    -zapach

  28. kupiłem kolejną butelkę po długiej przerwie doznania moje…Alkohol jak bimber troszkę podjeżdża dalej albedo z cytrusów,za mało landrynków jak wcześniej wszędobylskie żelazo(za pierwszym razem nie przeszkadzało ale w tej butli razi) 3-4 piwa i się nie ruszasz. Ogólnie masakra nie wiem do kogo skierowali to piwo…Chodzi o to że cena 5zł z groszem(tesco) to dla żula nie osiągalne(chodzi o moc piwa).Dla piwosza smakosza hmm ok. ale nie za taką jakość piwa.Sądzę że na 1-3 butelkach się skończy przynajmniej w moim przykładzie więcej nie kupię…pozostali kupują komercje tańszą.Ten co się zna nie kupi więcej nie wróżę w kolosalne sprzedaże tego piwa.No chyba że dużo osób lubi szybką bombę:D:D

  29. Zdziwiłem się że jeszcze jest na pólkach to nie omieszkałem zakupić. Po czasie mało oryginalnie stwierdzam że to wciąż bardzo dobre piwo 😉 wchodzi jak oranżada z komunii a swoje volty wnosi. Generalnie w Tesco lepszego nie znajdziecie 😉

  30. Właśnie piję to piwo po prawie 6 miesięcznym leżakowaniu. Leżakowało, bo miałem inne do wypicia. Powiem tyle, że straciło bardzo wiele. Aromat pilsowy z lekką nutą ananasa, w smaku czuć wyraźnie alkohol, goryczka tez słabsza. Jeśli ktoś to piwo jeszcze trzyma niech pije. Ja mam jeszcze jeną butelkę i nie wiem co z nia zrobić bo piwo słabe…

  31. Piję właśnie to piwo, zakupione jakiś tydzień temu (podejrzewam, że t ten sam wypust co testowane – sądząc po dacie ważności). Piwo jest niezłe, ale Grand Prix lepsze o kilka długości (jeśli można tak napisać o piwie 🙂 ). Czuć alkohol i w gardle i na języku i w nosie (retronosowość to się chyba nazywa), goryczka niezła ale trochę przykrywa ją alkoholowość, jak dla mnie jest wszystkiego trochę za mało (oprócz smaku alkoholu – tego jest za wiele). Podobnie jak powiedziano w recenzji – oczekiwałem trochę mocniejszego ataku doznań.
    PS. świetny vlog, panie Tomku, dzięki panu poznałem niesamowity świat piwa 🙂

    • Zgodzę się, że piwo jest bardziej alkoholowe – ale to wynika raczej ze stylu, zwyczajnie takie ma być Imperial IPA. Zresztą jak na ten styl piwo pijalne jak złoto. Ostatnio byłem w pubie i Brackie piłem jako 2 p i powiem Ci, że lekko mną pozamiatało 😉 . Co do smaków i aromatów nie miałem zastrzeżeń. Pozdrawiam

  32. Tyle hejtów na Brackie IPA, że wali spyrolem. Chyba pijecie to piwa w temperaturze 1 stopień C. Piłem w temp o 15 stopni i piwo było bardzo dobre, zero spirytusu.

  33. Dopiero teraz piję to piwo i jestem nim mocno rozczarowany. Poprzednim Imperial IPA, które piłem był Crazy Mike i był zdecydowanie lepszy – dostałem to czego się spodziewałem po imperialu. Natomiast w tym przypadku, gdybym nie wiedział co piję, to bym się nawet nie domyślił, że to IIPA.

  34. Po blisko roku od premiery… totalny brak zapachu chmielu,nawet powiedziałbym “śmierdzi” ,brak zmętnienia, wyraźna alkoholowość. Żywiec chyba zrobił co mógł, żeby zniszczyć to w miarę przyzwoite w tej cenie piwo.

Dodaj komentarz