Smoked Rye IPA z Emelisse

27
167

Tyle dobrego w jednym piwie? Czy aby nie za wiele?

Emelisse to drugi obok De Molena (wywiad z Johnem Brusem z De Molen Brouwerij) najbardziej znany browar rzemieślniczy w Holandii. Choć muszę przyznać, że o ile w przypadku De Molena miałem okazję pić piwa wybitne, to w przypadku Emelisse jeszcze się nie zdarzyło.  Zobaczmy, czy Smoked Rye IPA z Innovation Series zapisze się w mojej pamięci.

Przy okazji, jak Wam się podoba na blogu po zmianach?

27 KOMENTARZE

  1. Wygląda to bardziej efektownie, ale nie koniecznie efektywnie 😛 .
    Moim zdaniem ich Rauchbier jest naprawdę niezły, co do pozostałych to bywa różnie …

  2. Miałem okazję pić Black IPA z Emelisse – a własciwie nazwałbym to Imperial Black IPA – bo woltażu nie żałowali 🙂 myślę że na dłuzej zakotwiczę przy piwach emelisse z czystej ciekawości 😉 Co do bloga wszystko ładnie tylko te miniaturki przy nowych wpisach na głównej takie rozlazłe, burzą calą kompozycję. Pozdrawiam 😉

  3. Pierwsze co pomyślałem jak zobaczyłem to piwo: pełna hipsterka 😀 Nie dość, że ipa, nie dość, że rye, to jeszcze smoked. Tak, zgadzam się, to pokazuje jak świat piwa jest bogaty (i dobrze), ale u mnie widok tego piwa wywołał więcej uśmiechu, niż ciekawości 🙂
    A piw z Emelisse jeszcze nie piłem, ale wypiję, bo dwie sztuki mam.

  4. Piłem jakieś 2 miesiące temu i… nic. Fakt ze wtedy pilem ze 4 IPA z różnych browarów jednego dnia-ale jakos szału nie zrobił. No i nie czułem tej wędzonki. Może miałem stare piwo?
    Co do wyglądu-wolałem poprzedni-taki toporny. 1 dnia to nawet opcji szukaj nie było-a akurat czegoś szukałem-i z googla ordynarnie jechałem 🙂
    javiki

  5. Które piwa z De Molena uważasz za wybitne? Od dawna przymierzam się, żeby czegoś spróbować, ale nigdy nie mogę się zdecydować czego, a nie chciałbym wtopić niemałych pieniędzy za jakiś niewypał.

    A co do Emelisse to ich RIS jest też niczego sobie.

  6. Nie za bardzo rozumie Twojej wycieczki w strone piw domowych. Przewaznie trafiam na lepsze piwa od domowych niz “profesjonalne” importy zza granicy. Zeby nie rzucac slow na wiatr, przyklad: Piwo Walne (jeden z prototypow Oto Mata IPA), rzucilo mnie na kolana. Finalna Oto Mata juz niekoniecznie. Wolal bym aby nie wyszlo im “profesjonalnie” i smakowalo jak te uwarzone w domu.

      • Mnie też nie daje spokoju już bodaj drugie Twoje nawiązanie do wyższości piw warzonych w browarach “profesjonalnych” nad piwami warzonymi w domu.

        Czy można wnioskować, iż w domu nie da rady uwarzyć wspaniałego piwa?

        Czy mógłbyś podać konkretne argumenty dot. w/w zagadnienia?

        • Nic takiego nie powiedziałem. Nie można tak wnioskować. Nie mam wobec tego argumentów na poparcie tej tezy, której nie wygłosiłem. Jestem całym sercem za piwowarstwem domowym. Ja po prostu jestem piwowarem domowym. 😀

  7. Przytrafiła Ci się literówka w zdaniu “Zobaczmy, czy Smoked Rye IPA z Innovaion Series zapisze się w mojej pamięci.” Brakuje T w słowie INNOVATION. Pozdrawiam.

  8. Poza tematem… często robiłem sobie nieco zaległości w oglądaniu recenzji.
    W poprzedniej wersji blogu w górnej części był link do następnej/poprzedniej chronologicznie umieszczonej recenzji.
    Teraz nie ma tego czy niedowidzę?
    Jakaś nieczytelna ta wersja, czcionki wielgachne i poszarpane jakieś, żeby przewijać trzeba namachać się palcem zamiast spokojnie trzymać pokal z piwem… 😉

    • No ale teraz powinno właśnie być lepiej. 😀 Na stronie głównej są ostatnie posty. Domyślnie ustawione jest żeby wyświetlać wszystkie posty, ale można wybrać konkretną kategorię np. “degustacje” i tym sposobem mamy ostatnie 10 degustacji, albo wybierając publicystyka mamy ostatnie 10 felietonów. Jeżeli potrzeba więcej, to na dole jest link “load more posts”. Czyż tak nie jest lepiej? Tylko trzeba na blog wchodzić przez główną.

      • Tomek, ale ja czasami 2 tygodnie robię zaległości – taka praca.
        Poprzednio po prostu wciskałem strzałkę po prawej i leciałem dalej… teraz czuję się nieco zagubiony… 😀
        Na głównej w miniaturkach masz coś pociągłą twarz… chyba skalowanie okienka prostokąta z materiałem do kwadratu jakieś coś siadło 😀

  9. Kopyr nie obraź się, ale poprzedni layout bloga był lepszy, bardziej uporządkowany, a tu widzę jakiś chaos 😀
    A wystarczyło zrobić ankietę.

  10. Wg. mnie nowy layout marnuje miejsce na ekranie, w tym sensie, że mniej się mieści na stronie jak w starym. Odstępy pomiędzy obiektami tekstu są jakieś takie wielkie i wszystko jest rozstrzelone.
    Ale tragedii nie ma, bo to v-blog, więc niewiele się czyta 🙂

  11. Mam pytanie dotyczące Emelisse- Imperial Russian Stout -white Label.
    Dostałem to piwo-ma już ponad rok. Na butelce jest napis bowmore barrel aged. Czy wiesz moze co to znaczy-jak rozumiem leżakowało w jakichś beczkach-ale nie bardzo rozumiem jakich.
    javiki

    • Emelisse White Label Bowmore Barrel Aged jest to RIS leżakowany w beczkach po szkockiej whisky z najstarszej szkockiej destylarni – Bowmore. Moim zdaniem pośród leżakowanych RIS-ów jest to absolutnie najwyższa liga. Pełne, potężne, oleiste (dosłownie), idealnie wyważone. De Molen wyspecjalizował się w leżakowaniu “bourbonowym”, co jest znacznie prostszym zabiegiem z uwagi na łatwy w odbiorze słodki smak i zapach bourbonu, Emelisse natomiast okiełznało
      wytrawność szkockiej whisky i za to należy się złoty medal 🙂

  12. Czy jakby spróbować odtworzyć to piwo i wysłać na Biriofilia jako Rye IPA, to wędzonka mogła by wpłynąć na zapamientywalność, oryginalność, czyli generalnie na plus, czy zdyskwalifikowała by piwo ze względu na niestylowość?

Dodaj komentarz