Piwne newsy 11.9.13

55
342

1Tym razem o dwóch piwach na mokrym chmielu (wet hop) z Artezana i Olimpu, trochę o nowościach, dokładne, choć wciąż nieoficjalne, wyniki egzaminu BJCP, nowa odsłona okocimskiego porteru, nowe piwo Kolaborantów, czyli nasze – Armadillo. I plotki, ploteczki o pierwszej międzynarodowej kooperacji polskiego browaru. A no i znowu zapomniałem o Czarnym Wdowcu.


Który z newsów jest dla Was najbardziej elektryzujący?

55 KOMENTARZE

  1. Dla mnie najciekawsze jest to, że warzycie nowe piwo 🙂
    Chodziło o Armadillo, jak wikipedia podpowiada 🙂 Jakie przewidywania z goryczką? Jak w Sharku, czy mocniej? 🙂

    • “Czarny wdowiec” … American dry stout podobno ma ok 100 IBU..
      wlasnie degustuje ow trunek .. i musze przyznac … rewelacja..

      ekst. 12.5% alk. 4.9%
      zasyp bogaty, chmiele Target, Chinook oraz Simcoe
      wyprodukowano Pivovaria Radom pod nadzorem Marcina Chmielarza.

  2. Aha, no i zapomniałem o czymś dla mnie najbardziej wkurzającym od tygodni. Tajemniczy piwowar AleBrowaru, który nie jest zupełnie tajemniczy i miał zostać objawiony światu podczas pierwszych urodzin tegoż. Nie rozumiem całej tej szopki (tudzież farsy), bo ani nie jest gość kontrowersyjny, ani nie chrzani swojej roboty i nie ma powodów do wstydu – nie ogarniam dziecinady.

      • Chwila moment, jak można mówić o byciu incognito, skoro wszyscy wiedzą kim jest ?? Ja rozumiem istniejący konflikt interesów, ale bez przesady …

        • Przyłóż się to może ogarniesz tą dziecinadę. Skoro taka jest sytuacja, to są ku temu powody. Komentarz nieuprzejmy i gówniarski, cierpisz z jakiegoś powodu w związku z brakiem piwowara? Epatujemy Cię ciągłym mówieniem o piwowarze?

        • Panowie, spokojnie, nie odstawiajcie tu browar.bizu. Rozumiem, jakie są powody pozostawania piwowara incognito, aczkolwiek uważam, że cała sytuacja jest nieco groteskowa. Trzeba przyznać jednak, że tym się właśnie charakteryzuje podejście rzemieślnicze, że piwowar/rzemieślnik jest znany z imienia i nazwiska. Takie są ideały craft revolution i pomimo, że jak napisałem rozumiem jakie są powody, to sytuacja jest niezręczna i może budzić zdziwienie konsumentów. Nie ma powodu się denerwować.

        • Zdziwienie to jedno, a komentarze w stylu farsa, dziecinada, szopka to coś zupełnie innego. Jesteśmy, jak myślę, jednym z najbardziej przystępnych medialnie browarów, jesteśmy też dostępni na prawie wszystkich imprezach branżowych. Zdziwienie można wyrazić drogą mailową, osobistą lub facebookową. Można też zadać wszelkiej maści pytania.

        • Ale Bartku (pięknie pasuje), właśnie dlatego że jesteście przystępni medialnie, że komunikujecie się z klientami, to właśnie dlatego brak tej informacji powoduje takie konsekwencje, bo jest niespójny z całą resztą przekazu. Przecież nikt normalny, nie będzie do Was pisał maila, że jest zdziwiony że nie podajecie nazwiska piwowara, skoro ten ktoś wie, kto nim jest, bo jest to tajemnicą poliszynela. Po co więc do Was pisać? Tak naprawdę w najgłupszej sytuacji jesteśmy my blogerzy. Wszyscy, którzy się chociaż trochę interesują branżą wiedzą, jak jest, a my musimy palić głupa. Po prostu, skoro decydujecie się dalej w to brnąć, to trzeba zacisnąć zęby i puszczać te komentarze mimo uszu. Powtarzam, klienci mają prawo czuć się dziwnie.

        • Pozostawię pierwszą część bez komentarz, bo podobno to nie jest browar.biz. Wskaż miejsce nieuprzejmości — chyba, że nazywanie rzeczy po imieniu jest przez Ciebie tak odbierane. Bardzo nie lubię, jak coś się obiecuje, zapowiada, a potem po cichu udaje, że nic nie było i nic nie zostało powiedziane. Pytanie to wraca jak bumerang i zamiast czegoś konkretnego, to wykręty.
          To nie jest nic osobistego i nie odbieraj tego jak osobisty atak, tylko spójrz na to z perspektywy osób trzecich.
          Pozdrawiam i dalszych sukcesów życzę.

        • Nie odbieram tego osobiście, tylko odpowiadam w tonie w jakim zostało zadane pytanie.
          Spoglądam na to z perspektywy osób trzecich …. i nikogo to nie interesuje, nikt nie ma z tym problemu. Nie dostałem ani jednego pytania w tej kwestii, ani jednego maila, ani jednego komentarza na FB. W takim przypadku moje domniemanie, że nikogo to nie interesuje jest wydaje mi się słuszne.No może poza Kpyrem, który o tym mówi w swoich filmikach.
          Wydaje mi się też ze nie obiecałem niczego na pierwsze urodziny, raczej mówiłem że być może poinformujemy o tym.

        • Hola, hola albo ktoś nie wie i wtedy może zapytać. Albo ktoś wie i nie rozumie dlaczego, wtedy może zapytać i uzyska pełną odpowiedź. Wyciąganie wniosków i pisanie pejoratywnych komentarzy bez pełnej wiedzy i co gorsza bez minimalnego wysiłku jakim jest sklecenie maila jest… wpisz wymaluj tym o co zostałem “oskarżony” 🙂

        • Trochę przesadzasz, że będę pisał e-maila z zapytaniem “dlaczego X jest piwowarem i jakie ma powody żeby się ukrywać”, bo nie pracuję w służbach wywiadowczych. Nawet jeżeli jestem przekonany co do powodu tego działania, to jednak nie mam zamiaru dochodzić prawdy, bo to jest Wasza sprawa. Jak przeczytasz może jeszcze raz co napisałem, to zauważysz, że nie chodzi mi o powód ukrywania, tylko o sposób ukrywania, wykręty i całe budowanie “atmosfery” w okół tego. Tak jak Tomek wspominał, działanie to nie wpisuje się w coś co można nazwać craftem. Dlaczego ? Jak mi coś nie pasuje w piwie, to chętnie poszedłby do piwowara i zapytał dlaczego tak i czy na pewno tak miało być. W przypadku AleBrowaru takiej możliwości nie ma, bo pójdę do X i powiem “słuchaj, to piwo jest według mnie …”, ale przecież X nie jest oficjalnie piwowarem, więc cała sytuacja jest poroniona dla mnie, bo nie lubię rozmawiać przez pośredników.
          Nikt o nic Ciebie nie “oskarżał”, a nazywanie rzeczy po imieniu chyba powinieneś przyjąć “normalnie”.

        • Tylko gdzie Ty masz “budowanie atmosfery” i wykręty? Przejrzyj nasza komunikację i wskaż mi taki moment. Śmiem twierdzić ze od wielu, wielu miesięcy słow tajemniczy piwowar nie padło. Jeśli byś zapytał i usłyszał wkręty to takie komentarze byłyby uprawnione, ale w tym przypadku? W kwestii pośredników tego zupełnie nie rozumiem, każdy z nas trzech ma merytoryczne przygotowanie do rozmawiania o naszym piwie. Jeśli zapytasz to dostaniesz odpowiedź, problem w tym że Ty nie zapytałeś, wyciągnąłeś zaś wnioski w kwestii jakości odpowiedź.

      • Wiesz, dla mnie jest raczej jasne, że jak pytam o piwo, to kieruję swoje zapytanie w stronę piwowara, ale rzeczywiście nie przewidziałem, że możecie być jednakowo kompetentni w tej kwestii, za co przepraszam i obiecuję, że w razie wątpliwości i przemyśleń odpowiednie zapytanie wyślę do Ciebie.

        Budowanie atmosfery trwa od dawna. Zaczęliście od tajemniczego piwowara, który szybko się jednak zdemaskował. Nie skomentowaliście tego zbywając, że wszystko w swoim czasie. Ok – luz. Potem Twój wywiad z Tomkiem i na pytanie kiedy nastąpi ta chwila odpowiedziałeś, że pewnie podczas pierwszych urodzin. Pierwsze urodziny minęły, cisza i żadnego słowa komentarza. Teraz okazuje się, że piwowar ma swoje powody i trzeba to uszanować. Sorry, jakoś brakuje mi konsekwencji. Albo mówicie, nie ujawniamy w ogóle i domyślcie się sami, albo zróbcie to raz a dobrze, wtedy nie będzie żadnej dyskusji — nie będzie niczego 😛 . Pomyśl sobie jak to będzie wyglądać, jak kiedyś ogłosicie nazwisko piwowara, które to nazwisko będzie znany większości – ktoś od razu zada pytanie “Po co był ten cyrk?”, ale to spadnie na Wasze głowy. Wasze zabawki, Wasza piaskownica, ale konsekwencja w komunikacji i przekazie jest istotna.

  3. Wet hop? A nie lepiej mówić po prostu “świeży chmiel”? 😉 Nie dośc, że Polacy nie gęsi… to na dodatek np. mi “wet hop” skojarzyło się z dodawaniem chmielu z chmielenia na zimno na chmielenie na goryczkę przy gotowaniu kolejnej warki.

    • Nie lepiej, bo jeśli będziemy mówić “świeży chmiel”, to będzie to oznaczało, że jest jakiś nieświeży (w domyśle ten suszony).

      • A czy suszone pomidory są nieświeże? Czy ktoś powie na stek dojrzewający przez 21 dni, że jest nieświeży? Nie popadajmy w paranoje.

        • Kierownik zabronił robienia tutaj browar.bizu, więc od siebie mogę dodać, że przymiotnik “świeży” jest wymysłem czysto marketingowym. Niejeden student na SGGW oblał egzamin piszą o “świeżym” piwie, mięsie czy truskawkach.

  4. Mam pytanko nieco z innej beczki. Zadałem to pytanie już pod filmem leżakowania porterów ale rozumiem że tam nie zaglądał Pan. Stąd pytanie przenoszę tu: Mam wojaka 9% (tego wycofanego z produkcji) jest przeterminowany już 3 miesiące, czy nadaje on się do leżakowania czy lepiej go wyrzucić?

      • Ja bym się nie zdziwił, choć tego w nowych etykietach mogą dłużej leżakować. Inna kwestia, czy mu to pomoże, czy nie.
        Mason dopytuje Okocim o szczegóły, ale na razie odpowiedzi brak 🙁

    • 22 blg ?! przy 8,3 alc. ?! – fak! nie wierze! – ale skoro zmiany zachodzą dokupię nieco by miec troche ‘starego’ okocimskiego porteru w piwnicy 😉

    • Mnie Okocimski porter nie powalił na kolana a zdawało mi się że właśnie nie miał 22% a 19%, tak mi gdzieś przed oczami majaczy ta etykieta, ale mogę być w błędzie bo dawno to było.

  5. Tomku, mam pytanie odnosnie piw z Artezana – w sklepie, ktorym kupuje piwo, otrzymalem informacje, ze piw z tegoz browaru raczej nie bedzie, podobno Artezan przestawil sie na produkcje beczkowa, moglbys jakos zweryfikowac ta informacje?
    pozdrawiam

  6. Dziwi mnie konsekwentnie używane przez Ciebie słowo kolaboracja. Po drugiej wojnie światowej słowo to ma w zasadzie tylko jedno znaczenie: “współpraca z nieprzyjacielem, okupantem; kolaborant, kolaboracjonista – współpracujący z wrogiem, zaborcą”. Przecież Widawa nie jest ani Twoim nieprzyjacielem ani wrogiem, ani też zaborcą. A może jednak jest? 🙂

Dodaj komentarz