Piwo w liczbach

23
1325

czyli dwa łyki statystyki.

beer statsDzisiaj garść liczb, wykresów i rankingów. W jakim kraju produkuje się najwięcej piwa na świecie? Gdzie pije się go najwięcej? Gdzie produkcja wzrosła, a gdzie spadła? Gdzie otwiera się najwięcej browarów? Jak na tym tle wypada Polska?  Dane pochodzą z broszury Barth-Haas Group prezentującej dane dla 40-stu krajów, w których produkuje się 91% światowego piwa. Z kolei dane o nowootwieranych browarach powstały na podstawie danych z ratebeer.com.


A zatem obiecane wykresy. Po pierwsze, 10 krajów produkujących najwięcej piwa (dane w milionach hektolitrów).

10 krajów

Po drugie, 12 krajów o największym spożyciu piwa na głowę.

spożycie

Po trzecie, 10 największych producentów piwa.

top10

Na koniec zaś interaktywna mapa świata z krajami o największej liczbie nowych browarów.

Jakie jest Wasze zdanie o pozycji Polski na tle reszty świata? Szklanka (piwa) jest do połowy pełna, bo jesteśmy piwną potęgą? Czy może jest do połowy pusta, bo inni odjeżdżają nam szybciej niż my ich gonimy?

23 KOMENTARZE

  1. Zabrakło mi trochę informacji o liczbie otwartych browarów np na 1mln mieszkańców. Ale tak bardzo z grubsza i na oko, to USA, Anglii i PL nie dzielą już wtedy całe rzędy wielkości.

    Ciekawym jak takie zestawienie współgrało by z różnymi rankingami łatwości prowadzenia działalności gospodarczej…

  2. Zieeeew… bez urazy ale wszystko podałeś w załaczonyh wykresach. Co do Indii – tam nigdy nie było żadnych tradycji produkcji piwa, w porównaniu do Europy zaledwie raczkują. Wystarczy porównać dane o produkcji jęczmienia Indii i Polski i przeliczyć je na jednego mieszkańca. Wiedząc jaki jest standard życia w Indiach widać, że tam dwa razy się zastanowią zanim z jedzenia zrobią używkę. Brytyjskie portery czy IPA to spadek postkolonialny, więc nie ma się co dziwić, że niekoniecznie mile widziany. Podejrzewam, że większość produkcji w Indiach jest konsumowana przez turystów, pomimo, że konsumpcja alkoholu w tamtejszym klimacie to kiepski pomysł. To wszystko razem wzięte tłumaczy, że nie ma co porównywaćIndii z globalnym biznesmenem czyli Chinami. Przynajmniej jeszcze nie teraz.

    • Bo wykresy ogląda się po filmie, a jak ktoś niecierpliwy, to ma pecha. 😛

      No nie do końca. Po pierwsze, ze względu na kolonialną przeszłość wydawać by się mogło, że piwo w Indiach będzie miało lepiej niż w Chinach. Po drugie, już się mówi, że Chiny polityką jednego dziecka strzeliły sobie nawet nie w stopę, tylko w głowę i że przyszłość należy do Indii. Po trzecie, 2 litry na głowę to jest naprawdę bardzo mało. Hinduizm chyba nie zabrania picia alkoholu?

      • Tradycyjnie sprawa jest bardziej złożona. Myślę, że ze względu na kolonialną przeszłość, nowo formujące się państwo mogło się zwrócić w innym kierunku niż IPA. Kiedyś piłem Windhoeg Lager z Namibii, i im także niemiecka, pokolonialna przeszłość niczego nie dała w kwestii ilości produkcji czy jakości. Na pewno odgrywa rolę położenie geograficzne, co przekłada się na ilość i jakość jęczmienia, warunki do produkcji, konsumpcję itd. Uwarunkowania kulturowe też mają wpływ niebagatelny. A co do Chińczyków… oni mają lepszą żyłkę do interesów (2-krotny wzrost produkcji przy niskiej konsumpcji).

      • Kopyr – poczytaj trochę w temacie tabu żywieniowych Hindusów 😉 przyszłość do Indii? A to ciekawe. To cud, że ten zlepek tysięcy plemion, języków, wyznań i narodowości trzyma się jeszcze w jednym kawałku. Swoją drogą co lepsze – polityka 1 dziecka (której i tak większość nie przestrzega) czy wizja głodu, który pochłonąłby setki mln istnień? 😉

  3. Ciekawe czy coś dzieje w sprawie uproszczenia przepisów dotyczących zakładania małych browarów, bo to co teraz jest to jakieś nieporozumienie, zakładając browar o wybiciu 5 hl trzeba spełnić takie same warunki sanitarno – środowiskowe jak browar wielkości Ciechana czy Lwówka, nie ma rozgraniczenia na mini-browary, średnie i wielkie.

  4. Mogłeś mniej suchych liczb, a więcej komentarza.

    Właśnie sobie podliczyłem, że odkąd zacząłem sam warzyć piwo wypijam 120 L rocznie. Chyba muszę dołożyć jeszcze jedną butelkę tygodniowo, to statystycznego Czecha przepiję 😉

      • A czy to jest spożycie na głowę? Czy produkcja w danym kraju w przeliczeniu na głowę?

        Dania co by nie mówić eksportuje mało piwa (Carlsberg czy Tuborg z duńskich browarów jest wcale nie tak łatwo dostępny, zdecydowanie prościej o takowe z browarów ulokowanych w tańszych krajach), za to bardzo dużo importuje do siebie.

        • A jak jest wyliczane te spożycie na głowę? Ciekawi mnie to. Czy jest to produkcja w danym kraju minus eksport plus import podzielone przez obywateli mających uprawnienia do picia piwa w danym kraju (16-21 lat+)?

          Bo w innym przypadku jest to mało wiarodajne, w afrykańskich krajach populacja nie mająca przekroczonych 15 lat dochodzi do 50% w krajach Europy czasami nie przekracza 10%. Kraje europejskie są jeszcze bardzo mocno porównywalne, ale jeśli nie odlicza się dzieci to podejrzewam, że realnie w Ameryce Południowej spożycie na głowę może być znacząco wyższe.

          A podejrzewam, że jednak nieletni są uwzględniane bo jeśli produkcja wynosi 37,8 mln hl, eskport to ok 6% (dane z lepszepiwo.blogspot.com), to nawet nie licząc importu i tylko pomijając osoby do 14 roku życia (a nie do 18-tego) ludność Polski to ok 32 mln ludzi (dane z wiki) mamy (37,8*0,94)/32 = 111 litrów na osobę spożycia piwa w Polsce.

  5. A może dałoby się zrobić wykres (jak byłyby takie dane) porównujący sprzedaż poszczególnych polskich browarów? Wtedy by było wiadome, czy małe browary gonią procentowo chociaż koncerny…

  6. W Rumunii piwo jest tańsze od wody mineralnej, sprzedaje się je w butelkach 2-2,5l. Swoją drogą koncernówki są tam całkiem ok, większość ma przynajmniej jakiś konkretny smak

Dodaj komentarz