Kuguar – American IPA

42
1109

i słów kilka o PIPA.

Kuguar miał premierę w ubiegłą sobotę 23. marca 2012. W tym samym dniu warzyliśmy premierowe piwo, czyli Polish India Pale Ale. Zaskakujące jest, że jesteśmy pierwsi, bo PIPA, to tak nośny medialnie temat, że aż dziw bierze, że nie zdecydowała się na to Pinta czy Artezan. Cóż na każdym rynku musi być, tak że ktoś musi zacząć pierwszy. Piwo powstało dzięki współpracy z Pawłem Piłatem z gospodarstwa chmielarskiego Piłat. Na jakim chmielu powstało pierwsze polskie IPA, jakie trudności musieliśmy przezwyciężyć, jak będzie się nazywać to piwo? Na te pytania odpowiedzi w filmie.


Piliście już Kuguara? Jak wrażenia?

42 KOMENTARZE

  1. Moje odczucia z Kuguara są jak najbardziej pozytywne:)

    Co do PIPA to w niedzielę widziałem, że była niezła walka podczas jej warzenia – choć warzelnia wysprzątana, pod kotłami i w odpływie mnóstwo wyschniętej szyszki chmielowej 😀

    A co do nazwy, to może dzięcioł? 😉

  2. To jest PIWO na miarę Waszych możliwości! I to nie jest Wasze ostatnie słowo! 🙂

    P.I.P.A – czyli również będzie chmielenie na zimno – czy przez to, że macie chmiel w szyszce, straty w ilości piwa się nie powiększą? Na ile chmiele takie jak marynka, lubelski, sybilla nadają się do chemielenia na zimno? Czy nie będzie ziemistych (czy jakichś innych posmaków)?

    Czekam z niecierpliwością na premierę 🙂

    P.S. Zastanawiałem się czy P.I.P.A pisane bez kropek zostanie automatycznie ocenzurowane jako wyraz powszechnie uznany za obraźliwy (sprawdźmy —> pipa 🙂

  3. Pipa to także “chiński instrument szarpany” oraz… “cienka rurka z kranem, przez którą wylewa się piwo z beczki”. Nie widzę więc powodu, żeby ją cenzurować. Głodnym chleb na myśli (zresztą podobnie jak z Karelem) 😉

    A jeśli chodzi o nazwę, to wcale nie jest takie banalne. Pomyślałem o zwierzęciu, które spektakularnie otwiera oczy i pierwsze moje skojarzenie było z… sową 😀 Natomiast słowotwórczo-lingwistyczne skojarzenie każe obstawiać OKOnia 🙂

    • A może “prasłowiańska grusza, która chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera” :-). Tak poważnie mówiąc to musi być ten słomiany Miś.

  4. najbardziej polska by była nazwa Bocian 🙂 do tego bocian wyłapuje żaby swoim długim dziobem jak wy te szyszki chmielu 😀

  5. Idąc tropem zwięrząt, musi być “Miś”, bo raczej nie “Tradycja”… 🙂

    Cytując:

    – Ona nie może się tak nazywać: Tradycja!
    – Dlaczego niby?
    – Pytasz, dlaczego? No bo tradycją nazwać niczego nie możesz. I nie możesz uchwałą specjalną zarządzić ani jej ustanowić. Kto inaczej sądzi, świeci jak zgasła świeczka na słonecznym dworze. Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza… To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy. “

  6. Kuguar bardzo smaczny, niestety aromatu na premierze ze względu na wszędobylski zapach “starych skarpet” nie udało mnie się wyczuć. Na szczęście w lodówce butelczynka spoczywa 🙂 W smaku wyraźna, cudna goryczka i nuty owocowe. Na PIPĘ czekam z utęsknieniem. To jest po prosto piwo dla mnie IPA! Polska IPA.

    • PIPA !
      Nareszcie ktoś spróbował uwarzyć !
      To musi być czad także czekam już z niecierpliwością.
      A żeby się nie zapychało szyszką to może zamknąć ją w woreczkach a same woreczki przywiązać do ramion mieszadła. Wtedy mieszadło nie “rozpruje” woreczków a chmiel jest intensywnie mieszany. Wydaje mi się że technicznie problem jest jak najbardziej do rozwiązania.
      Etykieta Kuguara jest b.efektowna.

      • Zdrobnienie nie na miejscu. To nie mogą być woreczki, to muszą być worki, by nie napisać wory. Zużytego chmielu wyciągnęliśmy dobre dwa worki na śmieci (120L) oczywiście nie były pełne po brzegi, ale szyszka zajmuje naprawdę sporo miejsca.

  7. Ja bym ją wysłał polskim dyplomatom na placówkach w Indiach (New Delhi i Bombaj). Oczywiście drogą morską – na przykład Darem Młodzieży 🙂

  8. “Polish IPA” wymawiane jako ‘polisz ipa’ oznacza “polish IPA” – poleruj IPA. Jeśli taka nazwa ma być używana za granicą, to trzeba popracować nad wymowa słowa “Polish” – żeby wstydu nie było.

      • Polecam jakiś słownik z wymowa. Największa równica jest w wymowie samogłoski o. Zwłaszcza w Anglii

        Poza tym, popatrz co potocznie słowo pipa oznacza w języku polskim.
        http://www.sjp.pl/pipa
        Może to nie jest najwłaściwsza nazwa dla stylu piwa? Jedno ze znaczeń ma coś wspólnego z piwem, ale w sumie to słowo ma charakter wulgarny.

        • To już zależy od człowieka, z czym się komu kojarzy 😉 Dla wielu to po prostu instrument. W Krakowie jest elegancka restauracja “pod złotą pipą” i jakoś nikt nie widzi problemu.

        • Też mi się wydaje że jest różnica w wymowie Polish i polish.
          PIPA nie ma oczywiście charakteru wulgarnego.
          No może dla kogoś dociekliwego niejednoznacznie 😉
          Niech już taka “nazwa stylu” zostanie.
          Jest adekwatna do czeskiej nazwy.
          Mam nadzieje że etykieta polskiego Misia będzie godna tego piwa i wiążącej się tym “kultowości”.
          A może etykiety zrobić …słomiane coby nawiązywało do filmu ? Albo jakiś “akcent słomiany” ?
          W sumie najważniejsze to aby piwo było dobre 😉

      • Ja przez moment myślałem, że może być to współczesna wersja Misia, tj. Ryś, ale w sumie w stronę Barei to szło 😀 😛 …
        Kiedy Kuguar będzie dostępny w Krakowie w pewnym miejscu, bo Strefa podobno go nie zamówiła w pierwszym rzucie i czy będzie to po świętach (oby) ??

  9. Nie no, oczywiście, że to będzie Orzeł! Orzeł Bielik – Chmielik, dzierżący w swych szponach po jednej szyszce Sybilli:)
    Co do Kuguara, to widzę, że chyba niewielu jeszcze próbowało, bo coś mało na ten temat.. Ja piłem wczoraj (lany) i dziś zamierzam podejść do niego drugi raz.
    Piana ładna, obfita, ale niestety długo się nie utrzymała. Dziś poproszę o utoczenie “po Cesku”, może będzie lepiej:) Pozostawia kręgi na szklance, za co oczywiście plus.
    Rzeczywiście bardzo mętne, ale to mi nie przeszkadza. Nie potrafię nazywać aromatów, więc w tej kwestii wypowiadać się nie będę. To, co pierwsze przyciąga uwagę i najsilniej zostaje w pamięci, to że jest MEGA GORZKIE. Tak gorzkie, jak żadne polskie piwo jakie dotąd piłem. W połowie picia tego piwa, gorycz przykryła mi chyba aromaty, co wpłynęło niestety na pijalność. Poraz pierwszy dzięki goryczce nie dałem rady wypić drugiego.
    Ponieważ jestem wielkim fanem chrząstawskich warek, nie poddam się tak łatwo i jak mówiłem, zafunduję sobie dziś drugie podejście:)
    Tym czasem bardzo jestem ciekaw opinii tych, którzy już próbowali Kuguara. Czy macie podobne odczucia? Czy może moje kubki smakowe nie są jeszcze gotowe na przyjęcie takiej ilości chmielu… Jak dla mnie, dużo bardziej gorzkie niż pierwsza warka Sharka.

  10. Wg mnie etykieta najsłabsza, z tych które do tej pory mieliście.. a co do piwa.. to nieosiągalne w mojej okolicy.. 😉

  11. Nawarzyłem piwa na polskich składnikach jakieś 2 miesiące temu.
    Słody ze Strzegomia, chmiele Marynka, Sybilla i Lubelski.
    Piwo nazwałem… Reksio 🙂

  12. Kibicuje PIPA, mam nadzieje ze wyszlo cos ciekawego chociaz z tego co mowisz to za wasze bledy w eksperymentowaniu wyzsza cene zaplaca konsumenci.

    Co do etykietek to nie oceniam czy lepsza czy gorsza od poprzednikow- jedyne co mi sie nie podoba to brak konsekwencji graficznej. Raz są to praktycznie ikonki zwierząt, a raz fotorealistyczne ilustracje- wg. mnie to sie gryzie.

    • No a nasze PIPA jest bez kropek. 😛 A tak serio, to bzdurą jest, ze nie miałoby być Polish IPA, bo jakiś browar sobie wymyślił Permon IPA.
      Piwo nazywać się będzie Miś, jest to PIPA i to nie jest nasze ostatnie słowo.

  13. Witam smoczo,
    W nawiazaniu do nowego projektu ktory bardzo mi sie podoba, polskie single hop ales.
    Pierwsze polskie ales z Browaru Stary Krakow, jezeli jesze ktos pamieta byly warzone tylko na polskich chmielach
    Amber Ale: Lubelski, Marynka
    Golden Ale : Marynka
    Dark Ale: Lubelski
    Pozdrawiam smoczo, Tomasz Jablonski

  14. Właśnie próbowałem tegoroczny Kuguar – jest dobrze. Aromat lepszy od Hoppy New Year i drugiej warki Grand Prix. Minus za brak IBU na etykiecie (wiem, że trudno określić dokładnie, ale choćby jakiś orientacyjny przedział by się przydał).

Odpowiedz na „InPivoVeritasAnuluj pisanie odpowiedzi